Strefa wolna od Głupola
Strefa wolna od Głupola Smoleńskiego
10 obserwujących
244 notki
128k odsłon
  109   0

Korzyści z wprowadzenia stanu wojennego

Każdy kto pamięta lata 80te zna plusy ujemne stanu wojennego. Dalsza deterioracja zbankrutowanej gospodarki, brak widoków na jakąkolwiek poprawę, powszechny pesymizm.

Warto wymienić plusy dodatnie.
1. Konsolidacja władzy wokół Jaruzelskiego. Generał był przed stanem wojennym do odstrzału, rugany razem z Kanią przez towarzyszy radzieckich za tolerowanie kontrrewolucji. Sprawnie wprowadzonym stanem wojennym wysłał do kąta zamordystów a dla papieża, episkopatu i USA stał się partnerem do negocjacji, jako ten z którym trzeba się liczyć ale można się dogadać.


2. Degradacja Moczarowcow milewskich. Wbrew martyrologom, stan wojenny pochłonął bardzo niewiele ofiar jak na skalę operacji . Moczarowcy nazywali stan wojenny operetkowym i marzyli o systemie pinochetowskim z masowym znikaniem ludzi a nie jakimiś internowaniami. Na szczęście general był zbyt silny i nawet teatralne zakatowanie Popiełuszki nie dało szansy tym kanaliom.

3. Uzależnienie gospodarcze PRL od USA. Gierek silnie uzależnił produkcję mięsa od gotowych pasz. Towaru, którego rynkiem niepodzielnie na świecie rządzili Amerykanie. Bez mięsa kraj i dewizowe górnictwo wali się w kilka miesięcy. Embargo Reagana musiało rzucić Jaruzelskiego na kolana. Ciąganie paszy po całej polsce traktorami , które przy takiej przejażdżce zużywały komplet opon mogło pomoc na miesiąc-dwa. Już w 1987 roku, po katastrofie w Kabatach, LOT szukał nowych maszyn w Boeingu, całkowita nowość w demoludach.


4. Otrzeźwienie opozycji. Solidarność była tak mocno przekonana o całkowitym rozkładzie struktur państwa, że nawet gdyby znała szczegółowe plany WRON to działacze by je wyśmiali jako mrzonki. Po stanie wojennym wiadomo było, że z aparatem trzeba się będzie dogadać. Zwłaszcza, że to samo sugerowali Amerykanie i papież, świadomi, że głębokie reformy będą wymagać szerokiego i trwałego poparcia z możliwie najmniejszym marginesem dla cudaków. Jakobińskie marzenia ludzi o poziomie intelektu wiesławy, o komunistach grzecznie idących na szubienice i całujących pierścień nowej władzy jak Piotrowicz sa dobre na wiec. W historii się nie sprawdzają. Zradykalizowana kubanska opozycja na Florydzie wie o tym najlepiej.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale