Jednym z filarów kultu jednostki JP2, jest rzekoma niewiedza papieża o nadużyciach seksualnych i ich systemowym tuszowaniu, które w czasie jego pontyfikatu osiągnęły historyczne apogeum.
Na mój gust Wojtyła sam nie był ciepły. Skąd zatem taka postawa. Mysle ze tu dwa czynniki grają główną rol.
1. Dogmat mówi jasno co robić w przypadku nadużycia seksualnego w KK. CHRONIC POWOLANIE! A los ofiary? No tez jest wazny ale to potem, potem …
2. Elwis. JP2 chyba najbardziej lubił uwodzenie tłumów, miał do tego talent i przygotowanie aktorskie. Do administrowania zdaje sie nie miał serca. Fatalnie dobierał współpracowników i jeszcze bardziej fatalnie nimi zarządzał.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)