Nawet położne nie wierzyły. Ważna porodówka dla regionu do likwidacji

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 5
- Myślałyśmy, że to jest primaaprillisowy żart, bo to zbiegło się z 1 kwietnia - tak zareagowała jedna z położnych w rozmowie z zero.pl na wieści o planach likwidacji oddziału położniczego w Brzezinach. Decyzja wzbudza ogromne emocje w regionie łódzkim, ponieważ porodówka uważana jest za jedną z najlepszych w całym kraju.

Personel dowiedział się o wszystkim z internetu 

Plany zamknięcia oddziału położniczego w Brzezinach ogłoszono podczas sesji Rady Powiatu 1 kwietnia. O sprawie jako jedna z pierwszych poinformowała radna i była starosta Renata Kobiera, która skrytykowała sposób komunikacji decyzji. Według jej relacji, zarząd powiatu przedstawił likwidację porodówki jako przesądzoną, bez wcześniejszego dialogu czy prób znalezienia alternatywnych rozwiązań. To wzbudziło sprzeciw nie tylko lokalnych polityków, ale także pracowników szpitala.

Zaskoczenia nie kryją pracownicy oddziału. Jak relacjonuje położna Marta Kacperska, personel dowiedział się o planach likwidacji z internetu. – Myślałyśmy, że to jest primaaprilisowy żart – przyznała dla zero.pl, które ujawniło plan zamknięcia porodówki. Oficjalne informacje mają zostać przekazane dopiero w najbliższych dniach, co potęguje nerwowość wśród pracowników placówki.   


Porodówka była jedną z najlepszych w Polsce

Oddział położniczy Szpitala Specjalistycznego w Brzezinach przez lata uchodził za wzór opieki nad pacjentkami. W 2023 roku porodówka zajęła pierwsze miejsce w województwie łódzkim i szóste miejsce w ogólnopolskim rankingu „Gdzie rodzić”. Pacjentki szczególnie doceniały jakość opieki medycznej, wsparcie w karmieniu piersią oraz dbałość o prywatność. Same położne mówiły, że kobiety były gotowe pokonywać dłuższe dystanse, by rodzić właśnie w Brzezinach.  

Sprawa porodówki w Brzeziny przywołuje wcześniejsze wydarzenia związane z zamknięciem oddziału w Lesku. Wówczas Donald Tusk zapewniał, że oddział nadal funkcjonuje, jednak informacje te zostały szybko zakwestionowane. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło zawieszenie działalności porodówki, wskazując m.in. na problemy kadrowe i niewielką liczbę porodów. Sprawa zakończyła się oficjalnymi przeprosinami rzecznika rządu Adama Szłapki za wprowadzenie opinii publicznej w błąd. 

Powodem zamknięcia porodówki w Brzezinach jest fakt coraz mniejszej liczby urodzeń. "W 2018 r. w brzezińskim szpitalu odebrano 500 porodów, natomiast w ubiegłym było ich 252" - podaje zero.pl. Według resortu zdrowia utrzymywanie takich oddziałów jest kosztowne i coraz trudniej zapewnić całodobową obsadę lekarzy i położnych. Dlatego jednym z kierunków zmian ma być ograniczanie najmniejszych porodówek i wzmacnianie większych centrów. W rozporządzeniu ministerstwa określono, że opieka okołoporodowa nad kobietami w ciąży ma być zapewniona w placówkach, które mają izbę przyjęć lub SOR, poradnię położniczo-ginekologiczną oraz wydzielone pomieszczenie z bezpośrednim dostępem do łazienki.  


Fot. Szpital w Brzezinach

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo