Akcja Burza to łabędzi śpiew tzw. polskich elit patriotycznych odklejonych od rzeczywistości do tego stopnia, zeby wierzyc, ze dowódca polowy, szczególnie sowiecki, może decydować o kwestiach politycznych na obszarze. Albo, że można bez broni wygrać powstanie w mieście poprzez dzielną obronę nie atakowanej barykady i przyglądanie się jak wróg morduje cywilów.
Samozagłada tych elit zrobiła miejsce dla elit bardziej użytecznych dla rozwoju nowoczesnego państwa. Zamiast garstki wszechstronnie wykształconych jak ordynat Potocki, który odwiedził fabrykę Forda, spojrzał na linie prodykcyjną jak wól na malowane wrota … i wrócił do Łańcuta marzyć o przywróceniu pańszczyzny, krajowi bardziej przydają się masy absolwentów zawodówek, techników a nawet wyższych szkół płukania czereśni. Dzięki temu, III RP powstała jak feniks z popiołów a ta bolesna społecznie transformacja, jest z perspektywy czasu uznawana za najbardziej udana zostawiając w tyle nieudane próby na bogato w NRD, Iraku i Libii czy zachowawcze na Ukrainie i Białorusi.
Inne tematy w dziale Gospodarka