119 obserwujących
705 notek
1623k odsłony
  3317   16

Swoboda badań naukowych nie polega na bezkarności kłamstwa

W październiku 2019 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces z powództwa cywilnego w sprawie zniesławienia pamięci o zmarłej osobie (podstawa prawna: art. 23 i 24 polskiego kodeksu cywilnego). Powódką była p. Filomena Leszczyńska, 81 – letnia mieszkanka wsi Malinowo (województwo podlaskie, powiat bielski, gmina Bielsk Podlaski). Zdaniem powódki, jej stryj, Edward Malinowski został fałszywie pomówiony w książce pt. „Dalej jest noc” o ograbienie Żydówki i współpracę z Niemcami podczas II wojny światowej. Powódka domagała się 100 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosin.

O sprawie zniesławienia Edwarda Malinowskiego powódka usłyszała w Radio Maryja, gdzie w audycji poświęconej książce „Dalej jest noc”, zaprezentowane były dość szczegółowo przypadki mordów na Żydach. Jako jeden z nich, podany był przypadek jej stryja. Pani Filomena Leszczyńska zwróciła się do Reduty Dobrego Imienia o wsparcie, a fundacja przeprowadziła badania źródłowe oraz sfinansowała pomoc prawną i ponosiła koszty sądowe tego procesu. Pełnomocnikiem procesowym p. Filomeny Leszczyńskiej była dr Monika Brzozowska - Pasieka, adwokat.  

Stroną pozwaną byli Barbara Engelking i Jan Grabowski, autorzy i redaktorzy opublikowanej w 2018 roku książki pt. „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”, będącej podsumowaniem kilkuletniego projektu badawczego: „Strategie przetrwania Żydów podczas okupacji w Generalnym Gubernatorstwie, 1942-1945. Studium wybranych powiatów”, realizowanego przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów (działającym przy Instytucie Socjologii i Filozofii Polskiej Akademii Nauk), a finansowanego w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki” w latach 2014-2017.

Barbara Engelking i Jan Grabowski w dwóch tomach książki zebrali dziewięć artykułów monograficznych (rozdziałów) prezentujących losy Żydów podczas WW II w wybranych „powiatach” okupowanej Polski. Autorami poszczególnych rozdziałów są:

Barbara Engelking (powiat bielski), Alina Skibińska (powiat biłgorajski), Jan Grabowski (powiat węgrowski), Jean-Charles Szurek (powiat łukowski), Anna Zapalec (powiat złoczowski), Dariusz Libionka (powiat miechowski), Karolina Panz (powiat nowotarski), Tomasz Frydel (powiat dębicki), Dagmara Swałtek-Niewińska (powiat bocheński).

We wstępie do książki Dalej jest noc… postawiono m.in. tezę, że

„dwóch spośród każdych trzech Żydów poszukujących ratunku zginęło – najczęściej za sprawą swoich sąsiadów, chrześcijan (…) zdecydowana większość próbujących się ratować Żydów zginęła z rąk polskich bądź też została zabita przy współudziale Polaków".  

Wymienieni autorzy poświęcili swoje wysiłki udowodnieniu tej tezy. Stąd w każdym rozdziale książki mamy do czynienia z nadinterpretacją, brakiem rzetelnej analizy źródeł, dokumentów i budowaniem na tej podstawie nierzetelnych tez i wniosków.

Powódka, Filomena Leszczyńska stanęła w obronie pamięci swojego zmarłego stryja, Edwarda Mali-nowskiego, w czasie wojny sołtysa wsi Malinowo na Podlasiu, za pomówienie go o wydawanie Żydów Niemcom i ograbienie Żydówki, która oczekiwała od niego pomocy. Tezy te zostały postawione w książce „Dalej jest noc”, w rozdziale omawiającym losy Żydów w powiecie bielski, którego autorką jest Barbara Engelking.

Edward Malinowski na funkcję sołtysa został wyznaczony przez okupanta niemieckiego, mimo, że jak sam mówił, nie palił się do tej funkcji. Po wojnie, w 1951 r. sołtys Edward Malinowski stanął przed sądem, oskarżony o współpracę z Niemcami na podstawie donosów osób, które popadły z nim w konflikt. Podstawa prawną procesu był dekret wydany przez władze komunistyczne w celu ukarania przestępców wojennych i obywateli polskich współpracujących z okupantem. Pełna nazwa tego aktu prawnego: „Dekret o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego”. Krajowa Rada Narodowa opublikowała ten Dekret 31 sierpnia 1944 r. (stąd nazwa „sierpniówki” nadawana takim procesom).

Sąd uniewinnił sołtysa Edwarda Malinowskiego, ze względu na to, że oskarżeniom zawartym w donosach przeczyły zeznania świadków mówiących, że Malinowski kontaktował się z Niemcami, ale po to, by wstawiać się za mieszkańcami wsi i uchronić ich przed wywożeniem na roboty do Rzeszy,.

Jeden z ocalonych Żydów zeznawał: „Kiedy ukrywałem się w okolicach Malinowa, Malinowski przechowywał mnie, dawał mi chleb i słoninę, za co nic nie płaciłem, oraz ostrzegał też Żydów, byśmy się nie kręcili zanadto. Żydów zabitych w lesie wydali gajowi z Czarnej i Malinowa. Partyzantka zlikwidowała gajowego z Czarnej”.

W tym samym czasie przed sądem ws. sołtysa Malinowa zeznawał również Lejba Prybut: „Jako Żyd ukrywałem się w czasie okupacji w okolicach Malinowa. Zachodziliśmy dwa razy do oskarżonego (...) Za każdym razem Malinowski dał mi chleba i słoniny.(...) Żydzi dobrze mówili o Malinowskim”.  

Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo