135 obserwujących
760 notek
1778k odsłon
  516   2

Chrystofobia w Polsce AD 2022


31 grudnia 2021 r. policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o dewastację elewacji warszawskiego kościoła pw. Świętego Krzyża. W wigilijny wieczór mężczyzna namalował czerwona farbą na elewacji antykościelne napisy, które oszpeciły budynek kościoła.

Podejrzanemu przedstawiony został zarzut uszkodzenia zabytku. Przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 8. Na wniosek prokuratora Sąd Okręgowy w Warszawie zastosował areszt tymczasowy (trzy miesiące).

Pod notką informująca o tej sprawie:

https://www.salon24.pl/newsroom/1194182,napisal-pis-won-i-tu-bedzie-techno-na-kosciele-sw-krzyza-zatrzymano-podejrzanego

pojawiło się wiele komentarzy, od osób oburzonych bynajmniej nie faktem dewastacji kościoła, ale zastosowaniem tymczasowego aresztu wobec podejrzanego o dokonanie tego przestępstwa. Jeden z komentatorów napisał:

Budynki kościołów powinny być przekształcone na coś użytecznego społecznie. Magazyny rezerw, pomoc dla bezdomnych, etc.

Ich dotychczasowe wykorzystanie jako miejsca jakichś tam dziwnych obrzędów religijnych nikomu nie służy, oprócz czerpiącej z tego dochody kasty "duchownych".

https://www.salon24.pl/newsroom/1194182,napisal-pis-won-i-tu-bedzie-techno-na-kosciele-sw-krzyza-zatrzymano-podejrzanego#comment-22031031

Komentarz ten przyciągnął moją uwagę gdyż jestem mieszkanką Łodzi, miasta, w którym eksperyment „przekształcania budynków kościołów na coś użytecznego społecznie” był realizowany na masową skalę w czasie WW II.

Jak napisał profesor Czesław Madajczyk, w Kraju Warty (Reichsgau Wartheland)), na skutek zarządzeń gauleitera Arthura Greisera:

"(...) zamknięto 1200-1300 kościołów i kaplic, a około 500 zamieniono na magazyny, dwa wysadzono w powietrze, część oddano ewangelikom. Katedry w Poznaniu i Włocławku ograbiono z najcenniejszych dzieł sztuki, częściowo dzieła te zniszczono. Zdewastowano bazylikę gnieźnieńską, zlikwidowano poznański ośrodek życia religijnego (Akcja Katolicka, wydawnictwa), usunięto większość pomników, świątków i przydrożnych krzyży".

9 września 1939 r. do Łodzi wkroczyły oddziały Wehrmachtu. Dwa miesiące później, 9 listopada 193 roku „na usilne prośby niemieckich mieszkańców miasta” Łódź została inkorporowana do Rzeszy i znalazła się pod władzą Namiestnika Kraju Warty (Reichsstatthalter im Reichsgau Wartheland) Artura Greisera .

Tego samego dnia nastąpiły pierwsze aresztowania księży katolickich. Aresztowano i uwięziono wówczas w więzieniu przy ul. Sterlinga w Łodzi, następnie w obozie przejściowym na Radogoszczu 55 księży wraz z bp. Kazimierzem Tomczakiem. Stosowano wobec nich zarówno przemoc fizyczną, jak i psychiczną, upokarzano ich publicznie, m.in. zlecano im czyszczenie dołów kloacznych. Tego rodzaju pracę najczęściej organizowano w niedzielę w południe, w momencie kiedy w Kościele katolickim odbywało się główne nabożeństwo. Czynność tę zlecano bp. Tomczakowi.

Część księży wraz z bp. Tomczakiem została zwolniona na początku grudnia 1939 r., zaś pozostałych kapłanów wypuszczono w styczniu 1940 r. Większość z nich otrzymała polecenie wyjazdu do Generalnej Guberni (m.in. wysiedlono do GG biskupa ordynariusza łódzkiego W. Jasińskiego i bpa sufragana Kazimierza Tomczaka).

Zwolnienie duchownych z obozu nie świadczyło o złagodzeniu kursu wobec łódzkiego Kościoła katolickiego, wręcz przeciwnie. Wiosną 1940 r. Gestapo stworzyło spis imienny osób duchownych, którym posłużono się podczas kolejnej fali aresztowań, jaka nastąpiła jesienią 1941 r.

W trakcie II wojny światowej z terenu diecezji łódzkiej aresztowanych zostało 175 księży, w tym profesorów Seminarium Duchownego, którzy zostali wywiezieni do obozów koncentracyjnych, zaś z rejencji łódzkiej zatrzymano łącznie 350 księży duchownych i zakonnych. W następstwie II wojny światowej zginęło ponad 132 księży diecezji łódzkiej, czyli 54 % diecezjalnego duchowieństwa w stosunku do przedwojennego stanu.

Za zgodą Greisera, z Reichsgau Wartheland gestapo deportowało 1092 polskich księży do obozów koncentracyjnych i więzień, w których straciło życie 662 księży. Arcybiskup A. Nowowiejski i biskup sufragan L. Wetmański z Płocka zginęli w obozie w Działdowie, bp Kozal z Włocławka – w Dachau, internowany w Gdańsku biskup chełmiński Dominik zmarł tam w 1942 roku.

W listopadzie 1939 r., po aresztowaniu w Łodzi księży, okupanci przystąpili do niszczenia i grabieży świątyń. Łódzka katedra została doszczętnie ograbiona, znacznie uszkodzono wnętrze i ołtarze, szafy, konfesjonały i inne urządzenia kościelne. Młodzież niemiecka wybiła kamieniami witraże. Katedra została zamieniona w składnicę wojskową. Do podziemi zwieziono kilkanaście wozów nawozu końskiego, a w krypcie grobowej urządzono hodowlę pieczarek.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo