Blog
wiesława
67 obserwujących 491 notek 852056 odsłon
wiesława, 9 września 2017 r.

Relokacje ludności w Europie, wczoraj i dziś

1558 34 0 A A A

6 września 2017 roku Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu oddalił skargi Słowacji i Węgier na decyzję o obowiązkowej relokacji uchodźców przebywających w Grecji i we Włoszech.

Postanowienie o relokacji 120 tys. uchodźców zostało przyjęte we wrześniu 2015 roku przez Radę UE, w której uczestniczyli unijni ministrowie spraw wewnętrznych. W przypadku tej decyzji zastosowano głosowanie większością głosów. Przeciwko kwotowemu rozmieszczeniu uchodźców były Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Węgry. Bezpośrednio po tym posiedzeniu Rady UE, rząd Słowacji oświadczył, że jego kraj nie podporządkuje się decyzji o relokacji i zaskarży ją przed unijnym trybunałem. Później na podobny krok zdecydowały się Węgry. Polska, która poparła decyzje o relokacji (w czasie rządów PO) nie wniosła skargi, ale obecny rząd zdecydował się poprzeć Bratysławę i Budapeszt przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Przeciwko Słowacji i Węgrom popieranym przez Polskę wystąpiły przed Trybunałem Niemcy, Francja, Szwecja, Luksemburg, Belgia, Włochy, Grecja, a także Komisja Europejska.

Trybunał uznał, że Rada UE nie popełniła oczywistego błędu w ocenie, uznając, że cel realizowany przez zaskarżoną decyzję nie mógł zostać osiągnięty przy zastosowaniu mniej restrykcyjnych środków. Wcześniejsza decyzja przewidująca relokacje na zasadzie dobrowolności 40 tys. osób była niewystarczającym środkiem w świetle bezprecedensowego napływu migrantów, który miał miejsce w lipcu i sierpniu 2015 roku - napisano w orzeczeniu.

Odnosząc się do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie obowiązkowej relokacji uchodźców przebywających w Grecji i we Włoszech, premier Węgier Viktor Orban zarzucił Unii stosowanie przemocy wobec jego kraju, by zmusić go do przyjmowania migrantów i zapowiedział prowadzenie przez jego kraj walki politycznej o zmianę unijnej decyzji dotyczącej obowiązkowej relokacji uchodźców.

Dotąd prowadziliśmy walkę prawną. Teraz zamiast prawnej musimy prowadzić walkę polityczną i zmienić tę decyzję unijną oraz zmusić różne instytucje unijne do powiedzenia, że podjęta przez nie decyzja była zła, niemożliwa do zrealizowania, a państwa członkowskie nie mogą i nie chcą jej zrealizować - oświadczył Orban w porannej audycji w Radiu Kossuth.

Premier Orban zapowiedział, że Węgry nie zmienią swej polityki w sprawie imigracji.

Nigdy nie przyłożę ręki do tego, by Węgry stały się państwem imigracyjnym -  podkreślił Viktor Orban.

Odrzucenie przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargi Węgier i Słowacji ws. obowiązkowej relokacji uchodźców wywołało entuzjazm w niemieckich mediach. Niemieccy żurnaliści wskazują na brak zrozumienia istoty UE w państwach Europy Wschodniej i nieustannie powtarzają mantrę o potrzebie otwierania Europy Wschodniej na imigrantów. Szczególnie emocjonalny stosunek do tej kwestii wykazał monachijski dziennik „Sūddeutsche Zeitung”, który poinformował swoich czytelników, że:

Są grzechy śmiertelne, wykroczenia i przestępstwa. Odpowiedź Viktora Orbána na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) ws. relokacji uchodźców jest grzechem śmiertelnym, a wręcz zbrodnią na europejskim prawie”.

Autor tych pełnych patosu słów, publicysta „SZ”, Heribert Prantl konkluduje:

 „W Europie nie ma miejsca dla państw, które chcą zachować jednorodność narodu”

I domaga się „ofensywnej obrony wartości UE”, przed Węgrami oraz Polską, gdzie „demokracja i praworządność są kopane nogami”.

Jeszcze zanim żurnalista Prantl dostał ataku histerii, unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos zagroził, że jeśli Polska, Czechy i Węgry nie zaczną wykonywać decyzji o relokacji uchodźców w najbliższych tygodniach, Komisja Europejska rozważy skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Obecnie zgodnie z tzw. systemem dublińskim za rozpatrzenie wniosku o azyl odpowiada kraj UE, w którym uchodźca przekroczy unijną granicę. Tymczasem projekt reformy polityki azylowej UE, krytykowany m.in. przez Polskę, wśród proponowanych rozwiązań zakłada stały system dystrybucji uchodźców, który byłby uruchamiany automatycznie w sytuacji kryzysowej, a także możliwość wykupienia się z obowiązku relokacji; kraj, który nie chce przyjąć uchodźców, miałby zapłacić 250 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę.

Wierzymy, że pod koniec tego roku ministrowie będą gotowi, aby przedłożyć propozycję w sprawie nowego systemu dublińskiego -  powiada unijny komisarz Awramopolus.  

Polska, która w przeszłości miała już  wielokrotnie do czynienia z „relokacją” osób na jej terytorium, konsekwentnie podtrzymuje sprzeciw wobec mechanizmu relokacji narzucanego przez KE.

23 grudnia 1791 roku w Rosji cesarzowa Katarzyna II wydała ukaz wprowadzający tzw. Черта оседлости, czyli strefy osiedlenia. Termin ten oznaczał terytoria cesarstwa rosyjskiego, na których wolno było mieszkać Żydom. Strefę osiedlenia tworzyły zachodnie gubernie cesarstwa rosyjskiego, utworzone po rozbiorach Polski. W ten oto sposób wschodnia granica Rzeczpospolitej pozostawała obecna na mapach w XVIII i XIX wieku. Celem tego ukazu było powstrzymanie migracji Żydów na terytoria rdzennie rosyjskie. Oznaczało to wypędzenie Żydów z Rosji, czyli mówiąc językiem biurokratów z Komisji Europejskiej - „relokację”.  

Opublikowano: 09.09.2017 23:05. Ostatnia aktualizacja: 10.09.2017 09:06.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Przepraszam, w jakim celu wkleja pan te brednie? co pan chce udowodnić? Że jakiś lewak może...
  • Wolność badań byłaby naruszona, gdyby zainteresowani znaleźli sobie sponsora, a mimo to...
  • "ja tylko sygnalizuję, że wolność badań naukowych nie jest ograniczana przez to, że UJ nie...

Tematy w dziale Polityka