95 obserwujących
590 notek
1157k odsłon
1799 odsłon

Śmierć za bochenek chleba

Wykop Skomentuj32

26 października 1939 roku Niemcy proklamowali utworzenie Generalnego Gubernatorstwa dla okupowanych ziem polskich. Obejmując urząd Generalnego Gubernatora dr Hans Frank oświadczył, że na ziemiach znajdujących się pod niemieckim panowaniem nie ma miejsca dla „żydowskich wyzyskiwaczy”. 18 listopada dr Frank wydał ogólne zarządzenie „O znamionowaniu Żydów”, dotyczące wszystkich osób w wieku powyżej dwunastego roku życia, przy czym określone było, że „Żydem jest ten, który był lub jest wyznania mojżeszowego i każdy, którego ojciec lub matka byli tego wyznania”. Żydom nakazano noszenie specjalnych opasek lub znaków rozpoznawczych, a także znakowanie należących do nich mieszkań i przedsiębiorstw.  

W listopadzie 1939 roku rozpoczęła się, najpierw w Krakowie, później w innych miejscowościach przymusowa rejestracja Żydów z podziałem na płeć, grupy zawodowe i wiekowe. Zablokowano żydowskie konta bankowe, a także doprowadzono do zamknięcia wszystkich szkół żydowskich. Wprowadzono ograniczenia w poruszaniu się Żydów – godzina policyjna, zakaz poruszania się środkami transportu publicznego, etc.

Ponadto Niemcy przystąpili do tzw. aryzacji majątku żydowskiego, tzn. konfiskaty przedsiębiorstw przemysłowych, handlowych i usługowych.

W 1941 roku w Generalnym Gubernatorstwie Niemcy rozpoczęli etap odizolowania Żydów od ludności nieżydowskiej oraz usunięcia ich z życia gospodarczego w GG. Rozpoczął się proces gettoizacji - zaczęto przesiedlać Żydów do gett w wybranych miejscowościach. Zarządzając przesiedlanie Żydów do gett, starostowie ogłaszali jednocześnie:

osoby które udzielają schronienia Żydom lub też świadomie przemilczą ich miejsce pobytu, podlegają najsurowszej karze bez względu na wiek. 

Szef policji i SS w Generalnym Gubernatorstwie Friedrich Wilhelm Kruger 8 października 1942 roku wydał specjalne rozporządzenie; paragraf 8 tego rozporządzenia głosił, że 

każdy kto zbiegłym Żydom udzieli schronienia lub im pomoże w inny sposób (np. dostarczy żywności) podlega karze śmierci. 

Kruger wprowadził również obowiązek denuncjacji zbiegłych Żydów pod groźbą „surowej kary”.

Uciekinierzy z gett szukali schronienia w okolicznych lasach, a także w domach Polaków. Dlatego ze strony administracji cywilnej pojawiły się głosy, aby karać zbiegów śmiercią. Efektem tych propozycji stał się rozkaz dowódcy SiPo w GG Eberhardta Schōngartha o zastrzeleniu każdego Żyda złapanego poza miejscem pobytu – tzw. Schiesbefehl (21 października 1941 r.).

21 września 1942 roku SS-Standartenfūhrer Herbert Bōtcher, Dowódca SS i Policji na dystrykt radomski, w okólniku skierowanym do miejscowych władz administracyjnych i policyjnych, zarządził:

Doświadczenia ostatnich tygodni wykazały, że Żydzi, aby ustrzec się przed ewakuacją, uciekają właśnie z małych żydowskich dzielnic mieszkaniowych w gminach. Żydzi ci z pewnością zostali przyjęci przez Polaków. Proszę o możliwie szybkie wydanie wszystkim burmistrzom i wójtom nakazu, aby mieszkańcom swoich wsi wyjaśnili jak najdobitniej, że każdy Polak, który przyjmuje Żyda, staje się winnym zgodnie z Trzecim zarządzeniem o ograniczeniu miejsca pobytu w Generalnej Guberni z dnia 15 X 1941 r. Za ich pomocników uważa się również tych Polaków, którzy nie udzielając wprawdzie zbiegłym Żydom schronienia, dają im jednak wikt lub sprzedają żywność. We wszystkich wypadkach Polacy ci podlegają karze śmierci.[…]

W marcu 1942 roku Niemcy rozpoczęli tzw. Akcję Reinhard - zaczęto likwidować getta, a ich mieszkańców wywozić do obozów zagłady.

Sadowne to wieś w powiecie węgrowskim. Przed wojną prawie połowę mieszkańców tej wsi stanowili Żydzi (340 osób). W czasie okupacji niemieckiej Żydzi zostali przesiedleni do gett, m.in. do Stoczka Węgrowskiego i Łochowa. Natomiast sama wioska Sadowne znalazła się na trasie pociągów wiozących Żydów do oddalonego o piętnaście kilometrów niemieckiego obozu śmierci w Treblince, .

13 stycznia 1943 roku do wsi Sadowne powiatu węgrowskiego przybyła niemiecka ekspedycja karna w celu wyłapania ukrywających się zbiegow z getta.

Tego dnia Leon Lubkiewicz, właściciel piekarni w Sadownem, sprzedał bochenek chleba dwóm sąsiadkom, Żydówkom: Czapkiewiczównie i Elizównie. Niemcy zatrzymali na drodze dziewczęta, u których znaleźli bochenek, i je zabili. Następnie pojechali do gospodarstwa Lubkiewiczów i zastrzelili właściciela piekarni, jego zonę Mariannę i syna Stefana. Co się zdarzyło tego dnia opowiedziała córka Leona Lubkiewicza, Irena Kamińska, w liście do Żydowskiego Instytutu Historycznego z 12 czerwca 1969 roku:

Zaszłam do domu i od razu mówię, że są żandarmi, że mnie zatrzymali, pochowałam szybko książki od nauki z tajnego gimnazjum, a tymczasem dwie Żydówki z Sadownego, Elizówna i Czapkiewiczówna, przyszły do ojca do piekarni. Za furtką złapali ich żandarmi z Karnej Ekspedycji i zapytali skąd mają chleb, więc odpowiedziały, że od Lubkiewiczów (…). Żydówki zaraz rozstrzelali (…). Żandarmi tymczasem, nie czekając na wykopanie dołu dla zabitych Żydówek, wpadli do mieszkania rodziców, jeden z nich był nazwiskiem Schultz (…) Podskoczył wtedy do mojej matki, krzycząc: „Co, dawaliście Żydom chleb!” (uderzył moją matkę silnie pięścią w twarz, tak że się zatoczyła przy ścianie i momentalnie policzek miała siny, aż czarny).

Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka