103 obserwujących
605 notek
1225k odsłon
8887 odsłon

Czerwona zaraza jednak nie zniknęła do szczętu

Wykop Skomentuj74

Józef Szczepański „Ziutek”, poeta i żołnierz, odznaczony Krzyżem Walecznych i pośmiertnie Virtuti Militari, przed wybuchem wojny był uczniem gimnazjum im. Władysława IV w Warszawie i zdążył zdać tzw. małą maturę. Podczas wojny kontynuował naukę ucząc się na tajnych kompletach w tym samym gimnazjum, a jednocześnie był żołnierzem I plutonu 1. kompanii oddziału "Agat"-"Pegaz"-"Parasol", harcerskiego batalionu Kedywu Komendy Głównej AK.  

W okresie styczeń-luty 1944 r. wchodził w skład zespołu przygotowującego likwidację funkcjonariusza Kripo SS-Sturmbannführera Nüsperlinga. Akcja wielokrotnie odkładana nie doszła do skutku ze względu na trwające równolegle przygotowania do likwidacji Kutschery  (dowódca SS i Policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa).

1.II.1944, w ramach likwidacji skutków akcji Kutschera, wchodził w skład zbrojnego zespołu, który z praskiego Szpitala Przemienienia Pańskiego odbił "Lota" i "Cichego" pilnowanych przez policjantów "granatowych".

3.V.1944 ukończył II turnus Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty "Agricola". Egzaminem końcowym podchorążówki było wykolejenie i ostrzelanie pociągu na trasie Warszawa-Poznań [akcja "Płochocin" - 3/4.IV.1944]. "Ziutek" wchodził w skład grupy uderzającej. Był także uczestnikiem akcji na SS-Obergruppenführera Wilhelma Koppego przeprowadzonej w Krakowie 11.VII.1944. 

W Powstaniu Warszawskim kpr. pchor. "Ziutek" walczył jako żołnierz I plutonu 1. kompanii baonu "Parasol". 4-5.VIII.1944 brał udział w obronie kompleksu zabudowań przy ul. Wolskiej 40 czyli: młyna, fabryki makaronów, magazynów oraz "pałacyku", a właściwie kamieniczki Karola Michlera. W dniach 6-8.VIII.1944 walczył w obronie cmentarzy Kalwińskiego i Ewangelickiego.

„Ziutek” był nie tylko żołnierzem. Był także poetą, którego wiersze towarzyszyły Powstaniu Warszawskiemu, opisywały je i pokazywały emocje: dumę, nadzieję i wiarę w zwycięstwo, a także świadomość nadchodzącej klęski i ostatecznego zwycięstwa po latach.

Jego pierwszy wiersz „Pałacyk Michla”, który napisał 4 sierpnia, od razu zdobył popularność:

Pałacyk Michla, Żytnia, Wola

Bronią się chłopcy od „Parasola”.

Choć na „tygrysy” mają visy,

To warszawiaki fajne chłopaki są, [...]

Po ciężkich walkach na Woli baon „Parasol”, w którym walczył „Ziutek” i inne oddziały Zgrupowania „Radosław” przedostały się na Stare Miasto. „Ziutek” brał udział w akcjach bojowych na terenie ruin getta. 18.VIII.1944, po natarciu trzech plutonów "Parasola" w rejonie Ogród Krasińskich - Świętojerska - getto, w nocy napisał wiersz:

Chłopcy silni jak stal

Oczy patrzą się w dal

Nic nie zrobi nam wojny pożoga.

Hej! sokoli nasz wzrok

W marszu sprężysty krok

I pogarda dla śmierci i wroga.

[…]

A gdy miną już dni

Walki szturmów, krwi,

Bratni legion gdy z Anglii powróci

Pójdzie wiara gromadą

Alejami z paradą

I tę piosnkę szturmową zanuci

Panien rój

Kwiatów rój

I sztandary

Jasny wzrok

Równy krok

Bruk aż drży

Alejami z paradą

Będziem szli defiladą

W wolną Polskę, co wstanie z naszej krwi.


Marzenia o wolnej Polsce pojawiają się też w wierszu:

„A jak będzie już po wojnie,

Będzie miło i spokojnie,

I dostatnio i wygodnie,

[…]

Będzie Polska z wolą Bożą

Gdzieś od morza aż do morza,

A młodzieńcy z „Parasola”  

Będą grali wielkie role

W dyplomacji, rządzie, sejmie […]

Pod koniec sierpnia stało się jasne, ze te plany i marzenia nie mają szans na realizację. 29 sierpnia „Ziutek’ napisał wiersz „Czerwona zaraza”:

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,

byś wybawiła nas od czarnej śmierci,

byś nam Kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci,

była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu

zbydlęciałego pod twych rządów knutem

czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem

swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,

morderco krwawy tłumu naszych braci,

czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,

lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,

jakiej ci śmierci życzymy w podzięce

i jak bezsilnie zaciskamy ręce

pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,

sybirskich więzień ponura legendo,

jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,

wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia […]

Legła twa armia zwycięska, czerwona

u stóp łun jasnych płonącej Warszawy

i ścierwią duszę syci bólem krwawym

garstki szaleńców, co na gruzach kona.[...]

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,

dla naszych rannych – mamy ich tysiące,

i dzieci są tu i matki karmiące,

i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie – ty zwlekasz i zwlekasz,

ty się nas boisz, i my wiemy o tym.

Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,

naszej zagłady pod Warszawą czekasz. […]

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły

Nowa się Polska – zwycięska narodzi.

I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić

czerwony władco rozbestwionej siły.


Tytuł wiersza „Czerwona zaraza” nawiązuje do określenia używanego w 20-leciu międzywojennym w odniesieniu do komunistów i Sowietów. Nie tylko zresztą w Polsce – hiszpański intelektualista Miguel de Unamuno przerażony zbrodniami republikanów pisał o „epidemii czerwonego terroru”.

Wykop Skomentuj74
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura