Na oko spoko
Bez komunikacji społeczeństwo nie przetrwa
2 obserwujących
29 notek
11k odsłon
157 odsłon

Stosunek do neofitów i asymilatorów barometrem stanu społeczeństwa

Wykop Skomentuj2

Ostatnio czytałem trochę o stosunkach polsko-żydowskich przed wojną i doszedłem do wniosku, że we współczesnej debacie brakuje znajomości pewnej istotnej obserwacji.

Chodzi o zabójczą  dla całości społeczeństwa, całkowicie samodestrukcyjną pogardę dla neofitów - tj. żydowskich chrześcijan zwanych przez Żydow mechesami. 

Przed wojną neofici byli eliminowani z polskich rad adwokackich, uczelni i prasy. W czasie okupacji warszawski Judenrat czyli rada gminy żydowskiej wydał Niemcom listy mechesów żyjących poza gettem. Doporowadziło to do ich wyłapania i przesiedlenia do getta. Nie każdy pamięta, że w warszawskim gettcie działało kilka kościołów katolickich.

Symptomatyczny jest pogardliwy i dyskryminacyjny ton opinii o mechesach i asymilatorach (zpolonizowanych Żydach) przebywającego w gettcie żydowskiego fundamentalisty. Dokument jest dostępny w archiwum Ringelbluma. 

Jednocześnie poza gettem, zwłaszcza polski plebs systematycznie denuncjował neofitów i asymilatorów do nazistowskich władz okupacyjnych.

Ciekaw jestem czy obecnie stać zwłaszcza tych, którzy pobierają duże pieniądze na walkę z mową nienawiści a także uczelnie katolickie na dogłębne zbadanie znaczenia losu neofitów i asymilatorów w histori stosunków polsko-żydowskich i Polski. 

Generalnie wydaje mi się, że pogarda i dyskryminacja wobec neofitów i asymilatorów to rak, który zniszczył stosunki polsko-żydowskie. Taka grupa społeczna jest bezcenna. W każdym społeczeństwie ludzie tego rodzaju personifikują proces integracji społeczeństwa. Zdobywają przy tym cenne doświadczenie i wiedzę na temat procesów integracyjnych, bez których społeczeństwo się rozpada.  

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo