Sąd nakazując przepraszanie Lecha Wałęsy Krzysztofowi Wyszkowskiemu oraz nakazując cofnięcie słów o TW Bolku włączył się w modny trend kompromitacji polskiego sądownictwa. Przypomnę tylko fakt, że pomijając nawet dokumenty z archiwów oraz publikację IPN poświęconą Wałęsie warto posłuchać samego Wałęsy który domagając się przeprosin sam co jakiś czas mówi, że coś podpisał albo nie podpisał. Choćby na tej podstawie takiego wyroku wydawać nie należało. Nie wiem jak ma wyglądać sprawa finansowania tych oświadczeń w telewizji ale przypuszczam, że koszty ma pokryć Pan Wyszkowski. Gratuluję wymiarowi sprawiedliwości cenzurowania wolności słowa wtedy gdy korzysta się z niej do mówienia o Lechu Wałęsie wbrew ogólnie przyjętej wersji.
Komentarze
Pokaż komentarze (12)