Zacytujmy tylko fragment jego dzisiejszego wywodu.
" Ale przyszedlbym na te uroczystosc po to, by oddac czesc Prezydentowi RP. Wybranemu – nota bene – w demokratycznych wyborach. Przyszedlbym, by uszanowac decyzje wiekszosci swojego narodu,"
Tym Pan Migalski dowodzi iz dazenia do eliminacji matematyki jak przedmiotu maturalnego wypowiadaja albo intelektualne miernoty , albo manipulatorzy polityczni.
Majac przynajmniej podstawowa znajmosc matematyki latwo obliczyc ze pana Komorowskiego lub powiedzmy szczerze pana Kaczynskiego nie wybralaby WIEKSZSC ale zwykla MNIEJSZOSC Narodu.
Wiekszosc to wiecej niz 50% . Tak ? TAK!
Glosowalo niewiele ponad 50% uprawnionych z tego mniej wiecej po polowie na kazdego kandydata.
A wiec wybranca poparlo okolo 25-30 % Narodu. To wszystko.
Prosze wiec nie manipulowac liczbami.
Pan Prezydent nie ma poparcia wiekszosci Narodu ale jedynie wiekszosc glosow wybocow ktorzy wzieli udzial w wyborach. To wszystko.
Taka PRAWDE nalezy USWIADAMIAC i "wyelektowanemu" i wszystkim obywatelom.
PS. Migalski, powiedz ! Chciales sie przezornie POdlizac? Strach cie oblecial?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)