W Chinach przy podejsciu do ladowania rozbil sie Embraer E-190 z 96 ( czyzby pechowa liczba) osobami na pokladzie. Nie trafil w pas startowy i stanal w plomieniach ( takze pewna zbieznosc okolicznosci). W rejonie ladowania panowala gesta mgla. Czyli warunki i okolicznosci jak w Smolensku.
Uratowalo sie 53 osoby.
Dlaczego pod Smolenskiem zgineli bez wyjatku wszyscy? Dogaszanie samolotu trwa juz ponad poltorej godziny, w akcji ratowniczej uczestniczy ponad 500 osob. Pod Smolenskiem strazacy nie mieli zbyt wiele do roboty no i ratownikow bylo jak na lekarstwo?"
cialo Lecha Kaczynskiego
Z ostatniej chwili. Zdjecia wraku. W takich szczatkach (porownaj z Tutka) ocalala polowa pasazerow.


Myslicie, ze powinienem to komentowac?


Komentarze
Pokaż komentarze (11)