Skoro pan Nachalski uwaza, ze jedynym ratunkiem dla dzieci ateistow jest nauka etyki, moge sprobowac. Coprawda nie bardzo wierze, ze dziecko takie widzac na codzien postepowanie rodzicow uwierzy , ze nalezy postepowac etycznie. Ale nie takie rzeczy juz sie w zyciu robilo.Moge sprobowac i tego.
Niech tylko pozniej nie maja do mnie pretensji jak ich skarb zdecyduje sie, po poznaniu korzysci z zycia etycznego, wstapic do seminarium albo corka do zakonu.
Swoja droga, skoro ocena z religii jest zaliczana do sredniej na swiadectwie, dlaczegozby dziecko pana neokomunisty nie mialoby sie wymaganych tresci wykuc na blache, jak matematyki, ktorej tez z pewnoscia nie rozumie, albo histori ktora rodzice tez zniewazaja. A zawsze to srednia na swiadectwie znacznie by zyskala.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)