Pierwsza połowa października 2006 roku
Jarosław Kaczyński: "Ja nie ukrywam, że ludzie, którzy w tym (inwigilacji prawicy - dopisek) uczestniczyli i są na scenie politycznej, powinni zniknąć raz na zawsze z życia publicznego. Dotyczy to Jana Rokity. Jan Rokita powinien raz na zawsze zniknąć z polityki. Jeśli się coś takiego zrobiło, to się przeprasza i przeprowadza się czynną ekspiację."
Kilka dni później
Jarosław Kaczyński: "Tylko morderstwo jest gorsze od zbrodni przeciw demokracji, które popełnił Jan Rokita."
Druga połowa listopada 2006 roku
Polskie Radio: „Czy dla Jana Rokity znalazłoby się w PiS-ie, w rządzie miejsce?"
Jarosław Kaczyński: „My uznalibyśmy to wydarzenie, to znaczy odejście Jana Rokity, postawienie na tą prawą stronę jednoznacznie za coś tak ważnego, że wartego także poważnej rozmowy o rządzie. I na pewno bym takiej rozmowy nie odmówił."
Kurtyna, oklaski, wiwaty.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)