NaTrzezwo NaTrzezwo
29
BLOG

CAŁKIEM PRZEBIEGŁA PLATFORMA

NaTrzezwo NaTrzezwo Polityka Obserwuj notkę 0
Jakby nie oceniać dzisiejszej inicjatywy Platformy Obywatelskiej - w kwestii wyrzucenia z rządu Leppera i Giertycha, wyborów na wiosnę i wprowadzenia zmian do konstytucji - trzeba przyznać, że pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna stratedzy od wizerunku PO byli sprytniejsi od Bielana i Kamińskiego z Prawa i Sprawiedliwości.

Inicjatywa PO postawiła rząd i PiS w tak niezręcznej roli adwokatów Leppera i Giertycha, że decyzję partii ogłosił rzadko wypowiadający się w kwestiach koalicyjnych Ludwik Dorn. Premier leciał na Litwę, ale chyba tak naprawdę było mu wstyd. Swoją drogą Dorn urasta do rangi człowieka od komunikatów szczególnie niezręcznych - kamasze, wykształciuchy, obrona koalicji w tak gorącym momencie.

Jeszcze bardziej niezręczne stało się odrzucenie pakietu PO przez gratis jaki został do niego dołączony. Chodzi o konstytucyjny zakaz sprawowania władzy przez osoby skazane prawomocnie w procesach karnych. Co prawda PiS deklaruje, że jest niby za - ale za tymi słowami nie idą żadne czyny - chyba, że trzeba będzie zdyscyplinować w ramach koalicji Leppera (pamiętamy chyba sprawę weksli Samoobrony? konferencje ministra Ziobro, sprawy w prokuraturze - które tak nagle się rozeszły po powrocie Leppera do rządu). Poza tym posługując się filozofią wyznawaną przez PiS i dużą część jego elektoratu - "kto nie z nami ten przeciwko nam" i chroni przestępców, układów i szemranych interesów". Co prawda zwykle ta logika tyczyła opocyzji, ale dziś niektórzy wyborcy PiS mogą ją przyłożyć także do swojej partii.

Pomysł PO na wiosenne wybory jest zwykłą sztuczką pod publiczkę. I tu jest sedno sprawy - jakby nie patrząc większość Polaków ma dość obecnego rozdania. Nie chodzi mi tu wcale o obalanie rządów braci Kaczyńskich, IV RP itp. - które cieszą się niezaprzeczalną popularnością - ale o udział w tych projektach barwnych koalicjantów. Polacy chcą jeszcze raz przetasować talię i wykonać nowe rozdanie. I nie zgodzę się tu z opiniami, że ponowne wybory nic nie zmienią - wystarczy sięgnąć kilka tygodni wstecz i przyjrzeć się wynikom z samorządów partii Leppera i Giertycha - nawet ich gorący zwolennicy najwyraźniej zrozumieli, że radykalni krzykacze po dojściu do władzy najmniej konstruktywnego mają do zaproponowania.

Co do Platformy - obecne zamieszanie wokół seks afery jest tej partii bardzo na rękę. Przyćmiło dezorganizację wokół Tuska i Rokity, pozwoli innym liderom powygłaszać przed kamerami kilka wywodów o tematyce moralno-etycznej. Pozwoli też zaistnieć w mediach nowemu szefowi klubu - Bogdanowi Zdrojewskiemu.

Dotychczas bardzo się dziwiłem PO dlaczego tak marnuje potencjał tego polityka. Przypomnę, że przez wiele lat był on prezydentem Wrocławia (1990-2001). Działania ponad podziałami partyjnymi, umiejętność dialogu, nowatorskie pomysły, otwartość na inwestorów, troska o dobro mieszkańców, menedżerskie zarządzanie miastem - taki styl prezydentury obecnemu włodarzowi stolicy Dolnego Śląska - Rafałowi Dutkiewiczowi (ok. 85% w pierwszej turze) nakreślił właśnie Zdrojewski. Należy mieć nadzieję, że coś z tych cnót uda mu się przekazać do parlamentu. Bo dialogu i pragmatyzmu w polskiej polityce brakuje najbardziej. Z PO na czele.

NaTrzezwo
O mnie NaTrzezwo

Trzeźwy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka