Szczerze powiedziawszy mam spory niesmak, gdy czytam powyższe zdanie, bo mimo, że w dzieciństwie byłem ministrantem - dziś do kościoła nie chodzę. A żarty i ironia na tym tle zawsze były dla mnie bardzo niesmaczne. Niestety, na poselski pomysł tego kalibru trudno reagować inaczej. Budzi on śmiech, przywołuje na myśl błazenadę, durnotę, głupotę. Czy też popularny z 10 lat temu termin „oszołomstwo". Niestety Jezusa postawiono w tle.
Dobrze, że Kościół ten projekt jednoznacznie potępił. Jednak nietrudno zgadnąć, że to wizerunek Kościoła w Polsce najbardziej na tym ucierpi. Brawo posłowie wnioskodawcy! Nic tak skutecznie nie ośmieszy katolicyzmu w tym kraju jak wy!
Dzięki takim działaniom już za kilka lat w naszym kraju urośnie silny, zbuntowany, ateistyczny front, przed którym tak bardzo ostrzegacie, a pod którym dzielnie budujecie fundamenty.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)