nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
562
BLOG

Mechanizm „uczenia” odwagi tatusia

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Rozmaitości Obserwuj notkę 19

 

Mechanizm „uczenia” odwagi tatusia

 

„Odwagi nam nie brakuje. Zawsze uczyłem córki, żeby bronić tych, którzy sami bronić się nie mogą.” - Oznajmia ‘Rzeczpospolitej’ Robert Radwański – dumny ojciec i trener liczących się w świecie tenisistek (dzięki którym i sam się liczy). I fajnie, że taki edukacyjnie troskliwy, i że zdaje sobie sprawę z odwagi córek. Jednak jego odwaga w mówieniu za kogoś, również warta jest odnotowania i być może skomentowania. Mówi, że córkom odwagi nie brakuje – i tutaj się nie myli.

Gdy salonowa prawica, napuszona jak indor radośnie przygulgotała, że wreszcie ktoś znany popiera smoleńskich chuliganów, przy okazji obsypując siostry Radwańskie w pośredni sposób komplementami; światowe, młode, niezależne, prawe… milczałem. Poniekąd było to komiczne i świadczyło o bezradności w szukaniu popierających smoleńskich chuliganów innych autorytetów niż okołorydzykowi mędrcy.

Prawica sama zdaje się wiedzieć, że Bendery, Krasnodębskie, Wolniewicze, Rymkiewicze czy inni towarzysze w swoich środowiskach wzbudzają najwyżej taktowne milczenie (nie mówię o środowisku GP, RM czy pokrewnych) Nie komentowałem tego, bo ta samookłamująca się ‘sportowa’ śmiesznostka jest wyłącznie niegroźnym folklorem.

Ale teraz jestem ciekaw, ile z nauk trenera Radwańskiego przyswoiła sobie ‘Rzeczpospolita’, ile salonowi komentatorzy wygłupiający się nieostrożnym przypominaniem, że nawet większość sportowców odwraca się od warcholstwa smoleńskiego, czy wreszcie sam Radwański…

 „Tata niepotrzebnie takie rzeczy robi, ja staram się nie mieszać sportu z polityką. Skupiam się na tenisie, niestety tata jest innego zdania i ma zupełnie inny pogląd na różne rzeczy. Troszkę nie jest to fajne, że na stronie poświęconej sportowi pojawiają się takie rzeczy. Mam tacie za złe, że miesza politykę ze sportem. Nigdy nie trzymam żadnej strony w sporach politycznych. Miałam przeróżne propozycje z różnych partii politycznych, ale w ogóle się w to nie mieszam, zupełnie się tym nie interesuję i pewnie tak jest lepiej dla mnie.”

Tata ma inne poglądy, miesza politykę z… (z prywatnym życiem córek – dop. mój) i w ogóle nie jest to fajne… Oznajmia Rzepie Agnieszka. Ciekawe kto się dla R. Radwańskiego okaże tym ‘słabszym’ – ‘Rzeczpospolita’ stojąca na czele mściwej tłuszczy, czy własna córka ?

No i w ten sposób, tata* niepotrzebnie sprokurował powyższą przypowiastkę o ‘odwadze’ prawicy.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

*„…trzeba Amerykanów trochę nauczyć historii Polski i Europy…” mówi lubiący uczyć tata…

 

Ps. Niesiony salonowymi burzami pomyślałem, że wyląduję z tą notką u pani Janiny Jankowskiej. Może jej w czymś pomoże – bo widzę, że niektórzy zarzucają jej brak odwagi. Sam nie chcę się nachalnie narzucać - więc liczę na tych, którzy tak gorliwie sprowadzają J.J. na drogę odwagi. Może podrzucą.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Rozmaitości