Notka jest poświęcona chamstwu. Użycie kwiecistego dosadnego języka w celu ubarwienia wypowiedzi, jej dynamizacji jest przypadłością, bywa nałogiem, czasem zaletą. Rzucenie w oponenta grubym słowem, szczególnie gdy ów nie jest chamski a jedynie prezentuje odmienne poglądy, nosi już w sobie aurę chamstwa.
Natomiast legendowanie się autora wulgaryzmu swoją niepoprawnością polityczną, nieprzyjęcie odpowiedzialności za swoje słowa i próba przerzucenia tej odpowiedzialności na wrogą opcję polityczną – to jest prawdziwe chamstwo.
”Mnie jak sie wali to się wali caly swiat na glowe.A i tak sobie jakos z tym radze.”
Radzi sobie. Niestety tylko tak jak potrafi.


Komentarze
Pokaż komentarze (48)