Kiedy rabin – doradca premiera Netanjahu występuje w telewizji, twierdząc, że „Goje,” wszyscy nie-Żydzi, tylko mogą żyć jako zwierzęta juczne, służąc Żydom, którzy są wyświęceni przez b _ _ a do „wylegiwania się w luksusie” z pracy innych, to nie jest przypadek. On miał zadanie do wykonania. Tym zadaniem było, by ludzie znienawidzili Żydów. Jeśli ludzie zapominają o nienawiści wobec Żydów, istnienie Izraela nie ma celu, nie będzie potrzebował broni jądrowej czy ciągłych wojen, do których ma przekonywać Stany Zjednoczone, by za niego walczyły.
Kiedy antysemityzm zaczął zanikać i nie drwiono z Żydów z powodu prymitywnych przesądów, syjoniści stracili cenną broń. Prawdziwym problemem jest to, że broń, mająca służyć ekspansji Izraela, jest także bronią, która w przeszłości poświęciła życie milionów Żydów.
Kiedy pali się synagoga, to syjonista podkłada ogień. Kiedy na ścianie jest namalowany antysemicki slogan, ta przestępcza ręka należy do syjonisty. Świat już dawno zapomniałby swoje dziwaczne pomysły o Żydach jako zabójcach Chrystusa i lichwiarzach, gdyby to nie było korzystne dla politycznych ekstremistów, nie mających żadnych prawdziwych poglądów religijnych, by móc je odnowić i dać im życie.
Z powodu syjonizmu jesteśmy świadkami odradzania się antysemityzmu, nienawiści do Żydów jako istot ludzkich. Ameryka, w zapaści gospodarczej, umęczona po 10 latach wojny i całkowitej utracie wiary w rząd, jest obecnie zmuszana do dwóch następnych wojen w Korei i Iranie. Dla każdego oczywista jest tu ręka ultra-nacjonalistów, izraelskich likudystów, oraz ADL i AIPAC, ich amerykańskiej „piątej kolumny.” Ataki terrorystyczne z 11 IX są teraz postrzegane jako „fałszywe flagi” i nawet najbardziej tępi umysłowo widzą w nich rękę Izraela.
Amerykańscy Żydzi, od dawna przekonani, że Izrael był narażony na ataki, poddawani stałemu terroryzmowi, teraz zaczynają to kwestionować. Nie trzeba być geniuszem, aby zobaczyć, że głupota Izraela, rażące naruszanie praw człowieka w Strefie Gazy, powiązania z dawno zdyskredytowanymi neokon ekstremistami w USA, atak na Flotyllę Wolności i ciągłe bicie bębna do wojny z Iranem, będzie mieć konsekwencje. To już się dzieje.
Amerykańska opinia publiczna, przez dziesięciolecia ogłupiana cenzurą prasy, propagandy i niskich standardów edukacji, jest tylko o krok od stania się niepohamowanym tłumem. Wściekłość wobec islamu, wywołana dla zysku, stworzona jako zasłona dla kradzieży ropy naftowej i broni, oraz grabieży bilionów dolarów z amerykańskiej gospodarki, dobiegła końca. Z wojny wróciły setki tysięcy weteranów, opowiadając o korupcji wśród własnych przywódców. Obozy szkolące w terrorze, kompleksy bunkrów, Osama bin Laden, żadne z nich nie zostały znalezione, być może nigdy w ogóle nie istniały. Teraz o tym się mówi.
W 1940 roku Adolf Hitler był najpopularniejszym człowiekiem w Ameryce.
Jego nienawiść do Żydów postrzegana była za jedną z jego najlepszych cech. Hitler oskarżał Żydów o ataki finansowe na Niemcy, o budowę komunizmu światowego. Jego dowodami było kilka dokumentów, niejasnych co do ich pochodzenia, a jednak większość świata zdecydowała się pójść za nim. Dzisiaj, Izrael ze swoim obecnym przywództwem pluje w twarz niemal każdego narodu, jego naukowi przywódcy grożą Europie zachodniej atakiem nuklearnym, jego religijni przywódcy mówią o amerykańskich żołnierzach jako „osłach” do składania w ofierze, a oskarżenia przeciwko Iranowi mają się nijak do tego co Izrael mówi o sobie publicznie.
Kto może być tak głupi? Wiemy, że to tylko gra, budowanie nienawiści wobec Żydów by utrzymać narodowy status bycia ofiarą. Izrael, a raczej ważne grupy twierdzące, że są Izraelem, na tej grze zarobiły miliardy.
Podżeganie do nienawiści wobec narodu żydowskiego dla korzyści finansowych, szerzenie strachu, wszystko to jest częścią dziecinnie oczywistego spisku globalistów, jest szalone.
Mikey Weinstein i Military Religious Freedom Foundation (Wojskowa Fundacja Swobód Religijnych) wcześnie podniosła ten problem. Romans pomiędzy amerykańską prawicą i chrześcijańskimi syjonistami, szybko wrócił do swoich antysemickich korzeni, kiedy żydowscy kadeci w Akademii Sił Powietrznych w Colorado Springs skarżyli się na prześladowania z rąk rzekomych „syjonistycznych” chrześcijan. Studenci Akademii żyją w wirtualnym terrorze, są to studenci uczący się sprawowania kontroli nad ogromnym arsenałem jądrowym Ameryki. W Akademii wyprano mózgi wielu oficerom, obecnie czuwającym nad najbardziej niszczącą bronią znaną człowiekowi.
Nie tylko wielu studentów, kadetów, w Akademii Sił Powietrznych żyje w strachu, wszyscy Amerykanie mają powody, aby kwestionować rozsądek i lojalność tych, którzy ulegli indoktrynacji apokaliptycznej mitologii. Chrześcijański syjonizm jest religią zbiorowego samobójstwa.
Niewolniczy zwolennicy apokaliptycznego kaznodziei, Johna Hagee, „najlepszego” przyjaciela Izraela w Ameryce, zawsze tworzyli „dziwną parę” dla każdej mniejszości, w szczególności Żydów z ich historią wyceniania edukacji i wspierania postępowych spraw. Hagee i jego zwolennicy reprezentują prymitywne i zacofane poglądy, agresywne, rasistowskie i ekstremistyczne w każdym calu.
Jako doktryna religijna, chrześcijański syjonizm patrzy na judaizm jak na coś obrzydliwego. Chociaż mówi, że popiera powrót Żydów do Izraela, to również wspiera zniszczenie Izraela i przymusowe nawracanie wszystkich Żydów na chrześcijaństwo. Oni po prostu nieco się pospieszyli w Akademii Sił Powietrznych.
Nazistowscy syjoniści
Jednym z ukrywanych elementów polityki Hitlera wobec Żydów był jego sojusz z syjonistami. Ze wszystkimi obecnymi walkami jednej wersji holokaustu przeciwko innej, od historycznych rewizjonistów, którzy twierdzą, że holokaust to mit stworzony do dalszego hitlerowskiego typu planu „Wielkiego Izraela,” te rzeczy, które są tak dobrze znaną historią, są czasem odsuwane na bok. Jedną z tych rzeczy jest dziwny związek pomiędzy syjonistami i Hitlerem, związek o którym nawet „rewizjoniści” przyznają, że miał przykre konsekwencje.
Lenni Brenner, w witrynie Counterpunch pisze o swoim odkryciu tego mrocznego i ukrywanego okresu historii, okresu, kiedy syjonistyczni Żydzi w Niemczech doszli do porozumienia z Hitlerem. Za czasów Hitlera, syjoniści mieli kontrolować życie żydowskie w Niemczech, w końcu osiedlając Żydów w Palestynie w pro-niemieckim państwie nazistowskim. Syjonistyczna Palestyna, w sojuszu z Hitlerem, miała równoważyć brytyjskie i niemieckie wpływy na Bliskim Wschodzie, politykę niemal identyczną z amerykańską strategią blisko-wschodnią pokolenie później. W rzeczywistości, izraelska polityka, najpierw postrzegana jako „apartheid,” teraz bardziej przypomina czystki etniczne Serbów, również wydaje się mieć prawdziwy „hitlerowski” aspekt.
Po dziwnej historii stosunków między syjonistami i nazistowską partią Hitlera, Żydzi wiwatowali zwycięstwa Wehrmachtu, Żydzi byli zszokowani i przerażeni klęską pod Stalingradem, jest to gorzka pigułka dla historyków, którzy muszą dopasować ten dobrze udokumentowany scenariusz do bardziej wymyślnej narracji historycznej.
Tu jasna uwaga, oczywiście, syjonizm to nie Żydzi, i sprzeciwianie się syjonistycznej polityce nie powinno mieć nic wspólnego z etykietowaniem nikogo, żadnej rasy, religii, pochodzenia etnicznego, ani z przeklinaniem ich i ich dzieci. Ale w naszym niedoskonałym świecie, ci którzy zbyt często pozwalają by chciwość i ambicja oślepiała ich na podstawowe aspekty ludzkiej duszy, często dokonują złej oceny. Twierdzenie, że tylko ty możesz nienawidzić, możesz oszukiwać, możesz pobłażać, to szczyt arogancji. Grecy nazywają to hubris.
My takich ludzi nazywamy głupcami, być może czymś gorszym.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)