3 obserwujących
121 notek
71k odsłon
135 odsłon

Wymarsz Uderzenia

Wykop Skomentuj4

image

A jeśli bzy już będą, to bzów mi przynieś kiść

i tylko mnie nie całuj, i nie broń, nie broń iść.

Bo choć mi wrosłaś w serce, karabin w ramię wrósł

i ciebie z karabinem do końca będę niósł.


To wymarsz Uderzenia i mój (i mój, i mój).

W ten ranek tak słoneczny piosenka nasza brzmi.

Słowiańska ziemia miękka poniesie nas na bój –

Imperium gdy powstanie, to tylko z naszej krwi.


A jeśli będzie lato, to przynieś żyta kłos -

dojrzały i gorący, i złoty jak twój włos -

i choćby śmierć nie dała, bym wrócił kiedy żyw,

poniosę z twoim kłosem słowiańskich zapach żniw.


To wymarsz Uderzenia…


A jeśli będzie jesień, to kalin pęk mi daj

i tylko mnie nie całuj, i nie broń iść za kraj.

Bo choć mi wrosłaś w serce, karabin w ramię wrósł

i ciebie z karabinem do końca będę niósł. 


To wymarsz Uderzenia…


Poniosę nad granice kaliny, kłosy, bzy -

to z nich granica będzie — z miłości, a nie z krwi,

granice mieć z miłości w żołnierskich sercach - "U".

nasz kraj się tam gdzieś kończy, gdzie w piersiach braknie tchu.

To wymarsz Uderzenia…

...

Andrzej Trzebiński - "Wymarsz Uderzenia"


Andrzej Trzebiński, ps. Paweł Późny, Stanisław Łomień, Andrzej Jarociński (ur. 27 stycznia 1922 w Radgoszczy koło Łomży, rozstrzelany 12 listopada 1943 w Warszawie) – polski poeta, dramaturg, krytyk literacki i publicysta. Naczelny redaktor konspiracyjnego miesięcznika „Sztuka i Naród”







Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura