Putin mówił tak: "W swoim czasie wybudowaliśmy system gazociągów przez Polskę i w porozumieniach międzyrządowych napisane jest, że własność tego systemu musi być podzielona między polską a rosyjską firmą 50 do 50 proc., a tu nagle się okazało, że fizyczna osoba z polskiej strony ma 4 proc., chociaż praktycznie w 100 proc. Gazprom finansował cały ten projekt. Nie chcę tutaj nikogo winić i myślę, że po prostu trzeba spojrzeć na korupcyjność tej decyzji”.
Oświadczenie Aleksandra Gudzowatego ►
Aleksander Gudzowaty wyjaśnia, że to Polacy zbudowali gazociąg, inwestycja została sfinansowana przez bank (Gudzowaty nie dodaje, że był to bank należący do Gazpromu), umowa rządowa upoważniała do dokooptowania dodatkowych akcjonariuszy i to Rosjanie zaproponowali, by był to Gas Trading, w którym udziały ma Gudzowaty poprzez swoją spółkę Bartimpex.
Z kolei kilka dni temu Ministerstwo Skarbu ogłosiło w lakonicznym komunikacie rozwiązanie problemu tzw. trójkąta Buchacza - sieci kilku spółek, które Skarb Państwa dokapitalizował akcjami wartymi, o ile pamiętam, ok. 500 czy nawet 800 milionów złotych, a potem utracił nad nimi kontrolę i nie wiadomo, co się stało z tym majątkiem (choć pewnie kilka willi koło Warszawy opowiedziałoby na ten temat ciekawą historię).
Takich spraw jest w historii 20-lecia III RP więcej, ale też i nie one szczęśliwie nadają jej ton. Mogło być gorzej.
Piotr Aleksandrowicz
Przeczytaj też inne opinie, komentarze publicystów "Newsweeka"


Komentarze
Pokaż komentarze (9)