59 obserwujących
1426 notek
1420k odsłon
  249   0

Nieudana wyprawa białoruskiego bolszewika Kraśko, Kraśki.



(Nie mylić z tym Kraśko, sekretarzem komitetu centralnego partii komunistycznej, uczczonym chwilą ciszy na otwarcie 4 Plenum Komitetu Centralnego PZPR w 1976 r.w Warszawie)

"W okolicy Rakowicz w powiecie Mołodeczno przekroczył w maju ub. r. [1932] nielegalnie granicę z Rosji Sowieckiej do Polski mieszkaniec wsi Grabowiec pow. bielskiego, Filip Kraśko. Zatrzymany złożył przy badaniu rewelacyjne zeznania. Okazało się, że w latach 1927/8 r. został wciągnięty do KPZB, był obecny na kilku zebraniach konspiracyjnych, a następnie otrzymał polecenie założenia "jaczejki" Zw. Mł. Kom. w rodzinnej wsi.
Agitatorzy w tak różowych barwach przedstawili mu położenie rolników w Rosji Sowieckiej, że, nie zważając na to, iż posiadał żonę i troje dzieci oraz 10 morgów ziemi, 2 konie, 2 krowy i inwentarz martwy , postanowił wyjechać do Z.S.S.R. Po przekroczeniu granicy został zatrzymany przez straż sowiecką i po szczegółowem zbadaniu został zwolniony, poczem otrzymał pracę na roli. Wskutek przeciążenia pracą stan jego zdrowia pogorszył się, wobec czego wysłano go do sanatorium :) Na Kaukazie. Obserwując w drodze życie rolników, przekonał się, że w Rosji panuje nędza, że rolnicy i robotnicy pracują ponad siły na kawałek suchego chleba i że w Polsce robotnikom i rolnikom jest znacznie lepiej, wobec tego postanowił, nie zważając na przykre konsekwencje, wrócić do Polski.
W związku z temi zeznaniami aresztowano na terenie pow. bielskiego komunistów, którzy wciągnęli go do "roboty". Onegdaj na ławie oskarżonych sądu okręgowego zasiedli: 24-letni Abel Dąb, 26-letni Paweł Kaczanowski, 38-letni Kraśko, 24-letni Włodzimierz Przybyłowski, 25-letni Aleksander Chirko, 21-letni Jan Kordziukiewicz i 21-letni Jan Łaszewicz. Sprawa ciągnęła się od godz. 7 wiecz. do 2,30 w nocy.
Dąb został skazany na 8 lat więzienia, Piotr Kordziukiewicz i Paweł Kaczanowski każdy na 3 lata, Przybyłowski na 2 lata i Filip Kraśko na 1 rok więzienia. Pozostałych uniewinniono.
Ponieważ Krasko oświadczył, że pragnie poświęcić się pracy na roli i zerwać z organizacjami antypaństwowemi, sąd zawiesił mu wykonanie kary na okres 2 lat".

***

"Mieszkaniec wsi Grabowice w pow. bielskim 38-letni Filip Kraśko, podając się za kuratora nad mieniem zaginionego Pieczyńskiego, sprzedał Sergiuszowi Wawulskiemu na rozbiórkę we wsi Piliki dom mieszkalny i 2 chlewy za 200 zł. Za tę "tranzakcję" został skazany na 8 miesięcy. Karę na podstawie amnestji złagodzono do połowy".


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale