
"Grupa Lotos dalej na sprzedaż, oferty do 16 listopada
Ministerstwo Skarbu Państwa nie zmienia terminu, wyznaczonego wcześniej na 16 listopada br., na złożenie ofert wiążących na 53,19% akcji Grupy Lotos, wynika z wypowiedzi wiceministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego.
"Czekamy na oferty, nic się nie zmienia" - powiedział Budzanowski dziennikarzom w odpowiedzi na pytanie, czy termin składania ofert na Grupę Lotos zostanie przesunięty." (19.10.2011)
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/grupa-lotos-dalej-na-sprzedaz-oferty-do-16-listopada
A to fragment wywiadu z W. Pawlakiem, wicepremierem, ministrem gospodarki, czerwiec 2011:
To w ogóle dobry pomysł, by sprzedawać Lotos za mniej więcej pięć miliardów - podczas gdy właśnie skończono modernizację za taką sumę z dywidendy, która nie trafiła do Skarbu Państwa?
Lotos nie jest firmą, którą należałoby w tej chwili sprzedawać. To jest firma, która z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego jest ważniejsza od PKN Orlen, bo ona ma dostęp do morza i stosunkowo nowoczesne instalacje. Nie ma powodu ani przymusu sprzedaży.
Zgodę pan jednak wyraził?
Nie, nie wyraziłem zgody. Wyraźnie powiedziałem, że nie ma zmiany strategii, mimo że były propozycje, by tych zmian dokonać. Tak się nie stało i dlatego minister skarbu nie może sprzedać Lotosu tak jak sprzedaje wiele innych firm, a więc poza zgodą Rady Ministrów.
Musi mieć zgodę m.in. pana?
Musi przyjść na Radę Ministrów i przedłożyć propozycję.
Uważam Rze, 20-26.06.2011
Już niedługo dowiemy się jak zachowa się premier RP Pawlak i czy będzie pamiętał o tym, co powiedział.
***
Pojawiły się głosy, w tym autorstwa samego min. Grada, że ten nie chce już być ministrem Skarbu. Patrząc z perspektywy Lotosu nie wiadomo czy jest to wynik niechęci do sprzedaży jednej z najbardziej dochodowych i co ważniejsze - strategicznej polskiej spółki, czy też jej sprzedaż ma być jego ostatnim zadaniem. A może sytuacja jest bardziej złożona i min. Grad nie chce już być ministrem ponieważ presja Rostowskiego i Tuska na sprzedaż Lotosu i jednoczesna świadomość tego, jak nieracjonalna ekonomicznie i niekorzystna z punktu widzenia interesów państwa jest decyzja o sprzedaży spółki, powoduje u ministra bezsenność? Bezsenność wzmocnioną grożbą postawienia pana Grada przed Trybunałem Stanu, w przypadku gdyby gry wokół Lotosu zakończyły się jego sprzedażą.
Bardzo ciekawe jest też jaki będzie los obywatelskiego projektu ustawy, która gwarantuje większościową obecność Skarbu Państwa w Grupie Lotos i tym samym uniemożliwia sprzedaż spółki. Pierwsze czytanie odbyło się na ostatnim posiedzeniu Sejmu poprzedniej kadencji. Kiedy kolejne etapy słynnego "procedowania"? I czy złoży się tak, że ustawa stanie się bezprzedmiotowa bo Skarb Państwa, za sprawą Tuska, Rostowskiego, Grada i Pawlaka wcześniej pozbędzie się swoich udziałów?
Termin i wynik głosowania nad tą ustawą będzie ważnym testem. PiS jest za tym, żeby Lotos pozostał w polską firmą. Ciekawe jak zachowa się PSL, SLD, RPP.
***
Czarny scenariusz z Pawlakiem i Tuskiem w rolach głównych, i Lotosem na dalszym planie:
Gabinet Tuska, pod oknem, w rozbitej doniczce połamany i suchy już "kwiatek po Millerze", obok piłka nożna. Przy biurku Tuska siedzą Tusk i Pawlak:
Tusk: To jak?
Pawlak: Dobrze, zgodzę się na sprzedaż Lotosu. Ale jest to spółka strategiczna, budowana sporym wysiłkiem przez 2 pokolenia...do tego dochodowa (dywidendy, podatki...) więc w zamian za moją zgodę, chcę, żeby PSL dostał 3 podsekretarzy stanu więcej ponad to, co ustaliliśmy oraz żeby MSWiA rozpisało przetarg na zakup tabletów dla wszystkich ministerstw.



Komentarze
Pokaż komentarze (28)