szpak80 szpak80
593
BLOG

Ciche umorzenie afery z LUDWIGSBURGA (tekst z marca 2010).

szpak80 szpak80 Polityka Obserwuj notkę 5

"W stosunkach międzypaństwowych przekazanie przez poszkodowanego oryginalnych dowodów zbrodni w ręce sprawcy to rzecz zupełnie niebywała. Wszystkie państwa chronią własne archiwa jak oka w głowie. Czym sobie tłumaczyć, że przydarzyło się to właśnie Polsce? Naiwnością? Głupotą funkcjonariuszy? Spiskiem na szczytach władz? Korupcją? Na razie nie znamy odpowiedzi, ale – miejmy nadzieję – znajduje się ona w aktach śledztwa umorzonego wyłącznie “z powodu przedawnienia karalności”.
 

"...Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN ustaliła, że w minionych latach wysłano za granicę, głównie do Niemiec, aż 62 tys. 937 historycznych dokumentów pochodzących z akt śledztw prowadzonych przez tę instytucję. Były to najczęściej oryginalne dowody zbrodni niemieckich na Polakach w czasie II wojny światowej. Większość z nich trafiła do Centrali Ścigania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu (Die Zentrale Stelle der Landesjustitzverwaltungen zur Aufklärung nationalsozialistischer Verbrechten), a stamtąd rozprowadzone zostały po niemieckich archiwach. Wśród “wyeksportowanych” dowodów znajdowało się 11 996 aktów zgonu, 41 522 protokoły przesłuchań, 2304 fotokopie, 871 fotografii, 759 protokołów ekshumacji, 512 szkiców, 385 protokołów oględzin, 281 wyroków oraz wiele innych dokumentów.
– Akta śledcze przekazywane do Niemiec dokumentowały nie tylko zbrodnie na ludności, ale także straty materialne wyrządzone w Polsce w ramach systemu niemieckich represji. Były kopalnią wiedzy na temat podpaleń, grabieży mienia etc. – twierdzą nasi informatorzy związani z IPN.
Materiały z przeprowadzonego w IPN skontrum w archiwach przekazane zostały prokuraturze w celu ustalenia winnych przestępstwa.
Na skutek utraty dowodów zbrodni na Polakach aż 4630 spraw karnych prowadzonych przez pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej pozostaje formalnie w zawieszeniu, a w ponad 600 dalszych nie ma żadnej decyzji procesowej. Prezes IPN (Janusz Kurtyka-przyp. mój) zdecydował, że prokuratorzy mają zwracać się do Ludwigsburga o informację, czy strona niemiecka przeprowadziła śledztwo na podstawie przesłanych dowodów i jak się ono zakończyło. Prokuratorzy mają także występować o zwrot oryginalnych materiałów śledztwa lub przynajmniej przesłanie uwierzytelnionych kopii – poinformował Instytut Pamięci Narodowej..."

Małgorzata Goss,Nasz Dziennik, Piątek, 5 marca 2010

Całość:

http://www.bibula.com/?p=19064

Jakiś dziennikarz by się przydał. Mógłby zapytać jak tam i czy w ogóle idzie zwrot dokumentów i upewnić się czy może ze śmiercią prezesa J.Kurtyki w Smoleńsku, nie umarł również temat śledztw w sprawie niemieckich zbrodni popełnionych na Polakach. Jeśli temat umarł to mamy kolejną korzyść odniesioną przez sąsiadów 10.04.2010, bardzo wymierną.

szpak80
O mnie szpak80

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka