szpak80 szpak80
1364
BLOG

Nota do Marcina Bosackiego z MSZ ("polskie obozy" c.d.)

szpak80 szpak80 Polityka Obserwuj notkę 21

 Marcin Bosacki, rzecznik MSZ zareagował. Zarzucił mi pisanie "prawdy", nie zaprzeczył, że treści z wyrażeniem "polskie obozy koncentracyjne" były i są dostępne w niemieckich bibliotekach, co ciekawe skupił się na tym, że napisałem iż Sikorski nie zrobił nic w omawianej sprawie nawet na swoim śmiesznym Twitterze, ani on ,ani nikt z MSZ tym razem nie skomentował faktu iż rządowe wydawnictwo niemieckie napisało w pomocy szkolnej/podręczniku/broszurze naukowej dla gimnazjalistów o "polskich obozach koncentracyjnych".
Otóż okazało się, że po interwencji europosła Czarneckiego, który zaalarmował czytelników swojego bloga oraz Ambasadora RP w Niemczech (02.2012), że coś tak paskudnego miało miejsce, Ambasada po 2 latach od ukazania się w wysokim nakładzie szkolnej pomocy naukowej sprawiła, że w wydaniu internetowym zniknęło określenie "polskie obozy koncentracyjne". Ponadto uzyskano obietnicę strony niemieckiej, że kłamliwe treści zostaną wycofane z bibliotek.

Tymczasem przedstawiciele MSZ, jak wynika z poniższej ilustracji, którą znalazłem w internecie, byli alarmowani o sprawie niemal rok wcześniej, w marcu 2011:

 

Pan Bosacki wysyła teraz rodaków aby sprawdzali czy strona niemiecka nie kłamie już na nasz temat we wspomnianym wydawnictwie. Wysyła rodaków ponieważ samo MSZ ma ważniejsze sprawy na głowie i trudno mu to sprawdzić. No i co pewnie najważniejsze NIE WYPADA, zapytać Niemca czy obietnica została spełniona. Moim zdaniem polska racja stanu wymagała sprawdzenia czy strategiczny hm sojusznik obecnego polskiego rządu wywiązuje się ze swoich obietnic.

W notce z 17.09 wkleiłem skany z wydania papierowego, które udało się zdobyć w bibliotece właśnie. Po odpowiedzi rzecznika MSZ można sądzić, że tym samym udało się przechytrzyć niemieckich urzedników, którzy jak wiadomo są bardzo zaangażowani w obronę prawdy historycznej czasów II wojny światowej i tym samym dzielnie bronią dobrego imienia Polski.

Twitt pana Bosackiego:

Jeśli ktoś dysponuję kopią komentarza Radosława vel Radka Sikorskiego lub Marcina Bosackiego, w którym panowie Informują obywateli o tym, iż dopuszczono się zniesławienia, proszę o kontakt. Będę szczególnie zobowiązany za ślad komentarza w stylu:

 "prawda" niemieckich urzędników odpowiedzialnych za kształcenie niemieckiej młodzieży" 

lub:

"te słowa to jawne kłamstwo"

w odniesieniu do treści "in den polnischen Konzentrationslagern"

***

zalinkowany przez M.Bosackiego komentarz:

Nie ma co najbardziej pouczający jest wniosek, który zdaje się, że można wyciągnąć z tekstu powyżej:

 DOBRY NIEMIEC, ZŁY POLAK.

Wycofano z dystrybucji, dobre. Po dwóch latach było jeszcze co dystrybuować?  A  te rozdystrybuowane w ciągu 2 lat, też wycofano? Np. z bibliotek...

***

P.S. Postanowiłem sprawdzić skuteczność MSZ i wybrałem się na poszukiwania innego egzemplarza niż ten zeskanowany, trafiłem tutaj:

http://aggb-katalog.de/vufind/Record/laf24823

oto efekt:

 

Rodacy za Odrą i Nysą Łużycką do bibliotek!

w nawiązaniu do:

http://nick.salon24.pl/448322,polskie-obozy-koncentracyjne-w-niemieckim-podreczniku-x-800tys

i

 

 

Chciałbym też zwrócić uwagę na fakt, że sednem omawianej SPRAWY jest pojawienie się określenia "polskie obozy koncentracyjne" w niemieckim państwowym wydawnictwie. To, czy ta "pomoc naukowa" jest wciąż dostępna - jest oczywiście bardzo ważne, ale nie aż tak jak sam fakt pojawienia się szkalujących Polskę treści. Kto miał przeczytać - przeczytał. Miał na to 2 lata. I wciąż, jak widać jest to możliwe.

Może już czas zacząć grozić pozwami, wszystkim tym, którzy piszą o "polskich obozach"?

Póki co należy pogratulować dobrego samopoczucia:

szpak80
O mnie szpak80

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka