Na Rzeszowszczyźnie, 26. XII 1944, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, skazano na śmierć Wacława Łakomca, młodego żołnierza Polskiego Państwa Podziemnego. Informacja Wojskowa (późniejsze WSI) ustaliła, że był członkiem podziemia niepodległościowego. Nie ujawnił tego po wcieleniu do tzw. LWP, za co wraz z grupą innych żołnierzy został skazany na śmierć. Wyrok wykonano następnego dnia. Zostawił młodą żonę i dziecko - niemowlaka.
Porucznik Muś, po latach dwódca Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego PRL, w stopniu generała, napisał do wdowy i półsieroty po Wacławie Łakomcu:
"Ziemię nad jego grobem wyrównano i niech nie szpeci ziemi ojczyzny naszej grób zdrajcy. Wieczna hańba i nienawiść naszych żołnierzy i oficerów towarzyszyć mu będzie i poza grób. Każdy kto czuje w sobie polską krew, przeklina go. Niech więc wyrzeknie się go własna żona i dziecko."
źródło: wystąpienie Leszka Żebrowskiego w Poznaniu:
http://youtu.be/b_a3mUMPbew
Wyszukiwarka znalazła dla mnie kilka tysięcy wyników dla "Włodzimierz Muś" i ani jednego dla Tego Wacława Łakomca. Teraz powinna odnotować pierwsze: zamordowany żołnierz podziemia - Wacław Łakomiec
------------------
Włodzimierz Muś (ur. 24 lipca 1918 w Moskwie, zm. 25 października 1993 w Warszawie),
Dowódcy KBW: 1 marca 1951 – 12 marca 1965: gen. bryg. W. Muś (od sierpnia 1956 przez okres pobytu gen. Musia w sowieckiej Akademii Sztabu Generalnego obowiązki dowódcy KBW pełnił gen. bryg. Wacław Komar)
tu grób sowieta W. Musia na...Powązkach:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f4/W%C5%82odzimierz_Mu%C5%9B_gr%C3%B3b.jpg




Komentarze
Pokaż komentarze (2)