szpak80 szpak80
1377
BLOG

Niemcy tłumaczą Polakom w Mauthausen dlaczego muszą zginąć

szpak80 szpak80 Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 7

 

"Powodem dla którego wszyscy musicie zginąć jest to, że nie jesteśmy w stanie was złamać"

***

Trudno nie wierzyć i jeszcze trudniej wykpić zacytowaną zapowiedź, wiedząc co się działo i pamiętając o: Niemcy i Austria
+
Włochy, Związek Sowiecki, Dania, Holandia, Finlandia, Litwa, Łotwa, Estonia, Norwegia, Ukraińcy, Słowacja, Rumunia, Węgry & last but not least - Francja. A i to tak naprawdę nie wszystko.

 

Cytat pochodzi z raportu więźnia Mauthausen. Relację umieszczono pierwotnie w "Chronicles of German occupation" nr 6, od 16 listopada do 31 grudnia 1940 r., z dopiskiem, że autor relacji już nie żyje. Raport jest poprzedzony charakterystyką obozów (Mauthausen, Gusen), w punktach: powstanie, organizacja, struktura władzy, warunki przetrzymywania więźniów, wyżywienie, rozkład dnia, rodzaje pracy, typy ubiorów, śmiertelność, metody i typy kar, traktowanie więźniów, opieka medyczna i warunki sanitarne. Krótko, bo całość zajmuje 8 stron maszynopisu.

 

Tak autor relacji opisuje swoje zatrzymanie:

Aresztowano mnie wraz z wieloma innymi. Wyciągnęli mnie z mojego domu, wepchnęli do samochodu, ruszyliśmy. Dokąd? Nikt mi nie powiedział. Na obszernym dziedzińcu otoczonym wysokim murem wyrzucono nas z samochodów. Komenda wydana wrzaskiem: "Ustawić się w linii, twarzą do ściany, ręce do góry". Za nami stanęli przyszykowani żołnierze SS uzbrojeni w karabiny. Przez głowę przemknęła mi myśl: Czy to już koniec? Usłyszeliśmy tępy dźwięk przeładowywanych karabinów. Ktoś obok upadł bezgłośnie. Jego nerwy nie wytrzymały. Nikt nie zwracał nie niego uwagi. Minuty, potem kwadranse mijały wolno. Przez 4 godziny staliśmy ustawieni w linii wzdłuż muru. Ktokolwiek opuścił ręce, z powodu kompletnego wyczerpania, był uderzany w głowę gumową pałką, tak że krew spływała z rannego czoła czy rozbitego nosa. W końcu padła komenda: Opróżnić całą zawartość portfeli...

Przeniesienie do Mauthausen (po pobycie w Dachau):

Nocą dotarliśmy do Mauthausen. Pięć kilometrów, które dzieliły nas od Gusen musieliśmy pokonać biegiem. Kilku starszych 70-letnich mężczyzn padało z wyczerpania. U celu nasza grupa stopniała do 60. W Mauthausen było 6 000 Polaków ze wszystkich części Polski, sędziowie, prawnicy, lekarze, profesorowie, duchowni, nauczyciele, menadżerowie fabryk, itd. Zostaliśmy ubrani w piżamy z włókien drzewnych i typową podartą bieliznę pełną robactwa. Tak jak w Dachau, obóz był otoczony drutami pod wysokim napięciem. Spaliśmy na materacach, które zawierały więcej robactwa niż słomy, każdy więzień, którego materac był gruby na 3 cm., był dumny.

Dalej autor opisuje stosunki panujące w obozie, wspomina niemieckich kryminalistów, którzy jako nadzorcy żywili szczególną nienawiść do Polaków, czy szykany wymierzone w duchownych "Duchownych zmuszano by w niedzielne poranki nosili na plecach beczki wypełnione ekskrementami".

 

źródło: biblioteka D.Eisenhowera.

----------

 

 

 

 

 

 

 

szpak80
O mnie szpak80

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura