szpak80 szpak80
1499
BLOG

"Pepetrójka". Powstanie i walki pociągu pancernego nr 3

szpak80 szpak80 Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

 

Odznaka "Pepetrójki"

We wspomnieniach dowódcy pociągu pancernego nr 3 z czasów wojny polsko-ukraińskiej - porucznika (potem rotmistrza)  Zbigniewa Orzechowskiego.

Trudne początki

7 listopada 1918 r. Komendant Oddziału Technicznego Naczelnej Komendy, kpt. T. Kudelski zleca jego budowę rtm. Orzechowskiemu. Następnego dnia rano w głównych warsztatach kolejowych rozpoczyna się praca przy budowie pociągu pancernego, przeciwnik który dowiedział się o planach Polaków, rozpoczyna ostrzał armatni i rozpędza pracujących robotników. Budowa pociągu zostaje przeniesiona do bezpieczniejszych warsztatów ogrzewalni, gdzie 20 robotników i kolejarzy ładuje na wagony i przewożi kilkadziesiąt półtonowych stalowych płyt.
W niedzielę 10 listopada przeszło 100 robotników rozpoczyna budowę maszyny i dwóch wagonów pancernych, pracują na dwie zmiany (dzień i noc). Brakuje inżynierów, 4 wyznaczonych nie zgłosiło się do pracy, co spowalnia pracę, wskazówek udziela tylko rtm. Orzechowski wspomagany przez inż. Kuczyńskiego, pracowników nadzoruje "werk-mistrz Trepka". 14 listopada zgłasza się do pracy ochotnik inż. Bolesław Nieniewski, ppor. marynarki austriackiej, pracuje kilka dni i nocy bez snu.
17 listopada Naczelna Komenda nakazuje wyjazd pociągu rano 19 listopada, by wspomóc zdążającego z Przemyśla na odsiecz Lwowa ppłk. Tokarzewskiego. Rozpoczyna się gorączkowa praca, zbieranie wyposażenia i ludzi ze wszystkich oddziałów. Jeden karabin maszynowy z obsługą przekazuje Szkoła Sienkiewicza (jeden z młodych żołnierzy z obsługi tego karabinu maszynowego, zostanie w styczniu 1945 r. Szefem Zaopatrzenia Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie*), dwa karabiny maszynowe - Lotnisko. Załogę pociągu mieli stworzyć ochotnicy spośród pracujących przy budowie robotników. Mjr. Sniadowski, komendant artylerii oddał rosyjską armatę górską, wraz z austriackimi pociskami. Armatę zamontowano na lorze i zabezpieczono workami z piaskiem.
Wyjazd opóźnił się do 2 nad ranem 20 listopada. Pociąg nie wyglądał wówczas groźnie - niezupełnie opancerzona  lokomotywa, jeden wagon z armatą zabezpieczony workami, jeden wagon pancerny - niedokończony i jeden wagon towarowy zabezpieczony workami z piaskiem z wyciętymi strzelnicami. Pociąg dojechał do miejscowości Zimne Wody, gdzie rozpoczął się patrol. Niedoświadczona załoga dopuściła do wykolejenia pociągu pod Mszaną, gdzie Ukraińcy zerwali tor kolejowy i ostrzelali próbujących naprawić szkody robotników-żołnierzy. Armatka rozleciała się po pierwszym strzale, słabo przeszkolona do tego wyczerpana załoga dopełniała rozpaczliwego położenia. Po wsadzeniu pociągu na tor i odpędzeniu napastników przez patrol złożony z wyszkolonych ochotników pod dowództwem oficera, por. Orzechowski postanowił wrócić do Lwowa by zmienić załogę na lepszą (co być może oznacza również, że liczniejszą). W między czasie ppłk. Tokarzewski dotarł do Lwowa.

Walki i pierwsze sukcesy

21 listopada pociąg wyrusza w stronę Sichowa, bez armaty ale z lepszą załogą. Zaatakowany w Sichowie przez półtora sotni Ukraińców z dwoma karabinami maszynowymi, rozbija napastników bierze 15 jeńców, zdobywa 20 karabinów, kuchnię polową, dużo amunicji i "inny materiał wojenny". W odwrocie napastnicy wycofali się aż za miejscowość Bóbrka. Ranny tego dnia został ppor. Ludwik Liebermann-Kochański. O 18 wieczorem pociąg wraca do Lwowa. Natępnego dnia rano bez walki zajmuje Dawidów. W trakcie pobytów we Lwowie trwają prace nad dalszym opancerzaniem pociągu.
24 listopada pociąg wyrusza do Dawidowa, gdzie zorganizowano oddział z 80 mieszkańców pod dowództwem ppor. Jana Stryjowskiego. Pociąg, zabezpieczony po obu flankach patrolami, udaje się pod kościół we wsi Stare Sioło. Zaatakowany przez trzy sotnie i ostrzeliwany przez półbaterię z odległości 80 metrów, wycofał się do Dawidowa, tracąc przy tym jednego szeregowca.
26 listopada do oddziału trafia zasłużona w późniejszych walkach armata ośmiocentymetrowa "austriacka polówka M 5/8", której obsługą fachowo będzie kierować por. Mieczysław Rudnicki.
W kolejnych dniach "Pepetrójka" odbywa szereg rajdów Dawidów, Winniki...
4 grudnia w celu zabezpieczenia lewej flanki i tyłów grupy operującej w kierunku Lubienia, rusza w stronę Basiówki, Glinnej Nawarii. W lesie, okolicach stacji Glinna po stracie kontaktu z grupą mjr. dr Izydora Modelskiego pociąg zostaje otoczony i po stracie jednego zabitego oraz 6 rannych "ostrzeliwując się kartaczami i ze wszystkich kulomiotów wycofał się do wsi Basiówka".

"Pepetrójka" w ciągu wojny polsko-ukraińskiej działa na prawie wszystkich liniach kolejowych na wschód od Sanu, głównie na linii Lwów-Przemyśl oraz Chyrów-Sanok. Wśród ważniejszych bitew, w których brał udział wraz z innymi lub samodzielnie, dowodzący pociągiem wymienia odbicie stacji Brzuchowice (20 grudnia) - 2 jeńców, karabin maszynowy, karabiny i "materiał wojenny", 1 stycznia 1919 rusza z Gródka Jagiellońskiego na odsiecz załogi na stacji w Sądowej Wiszni, gdzie 80 ludzi zostało otoczonych przez batalion wroga wsparty ogniem półbaterii haubic. Nieprzyjaciel wycofał się zaatakowany przez załogę pociągu pancernego pozostawiając 5 jeńców. Straty załogi polskiego pociągu to jeden ranny oficer. W trakcie patroli na linii Lwów-Grodek Jagielloński i Lwów-Basiówka dochodzi do walk pod stacją Mszana i Zimna Woda.
1 lutego pociąg trafia na linię Chyrów-Sanok celem wsparcia ofensywy polskiej z Chyrowa, dochodzi do licznych potyczek. W miescjowości Terło "Pepetrójka" wsparta artylerią odrzuca ukraińską załogę zasadzającą się często na tor kolejowy, do niewoli wzięto 22 jeńców i jeden kulomiot.
Pod koniec lutego pociąg wraca na linię Lwów-Przemyśl. 22 lutego bierze udział w ataku na wzgórza w okolicach Bratkowic, skąd nieprzyjaciel zagrażał połączeniu Lwów-Przemyśl. W bitwie załoga pociągu ponosi spore straty: ginie ppor. Maksymilian Wudkiewicz i 3 szeregowców z patrolu szturmowego, ranni zostają lekarz ppor. Leszek Jakliński, ppor. Zbigniew  Belohlawek  i 8 szeregowców.
W marcu 1919 pociąg pełni "bardzo odpowiedzialną i ruchliwą działalność", na linię Lwów-Przemyśl wzmógł się napór wojsk ukraińskich, co doprowadziło do zającia i zerwania toru. W czasie walk o linię kolejową "Pepetrójka" musiała utrzymywać to połączenie prowadząc transporty wojska i żywności.
Z początkiem kwietnia pociąg zostaje przydzielony do oddziału rtm. Bogusza w Ustrzykach Dolnych, gdzie bierze udział w walkach, odparciu ofensywy ukraińskiej na Ustrzyki i w ofensywie polskiej, która odsunęła napstników od tego miasta.
Następnie pociąg pancerny nr 3 bierze udział w ofensywie wielkanocnej, robiąc rajdy w kierunku Glinnej-Nawarii, Malechowa-Dublan, Krasnego i Złoczowa.

Zmiana nazwy

"30 kwietnia kończy się historia lwowskiego pociągu pancernego "Pepetrójka", gdyż tego dnia nadszedł rozkaz Naczelnego Wodza, mocą którego został pociąg, w uznaniu zasług położonych w Obronie Lwowa i w wojnie polsko-ukraińskiej przemianowany na pociąg pancerny im. "Pułkownika Lisa-Kuli".

Bilans

"W okresie pięciomiesięcznym swego istnienia lwowski pociąg pancerny "Pepetrójka" przemienił się stopniowo w dobrze uzbrojony i opancerzony nowoczesny pociąg pancerny. Z chwilą przemianowania pociągu 30 kwietnia 1919 składał się on już z należycie opancerzonej olbrzymiej lokomotywy pięcio-osiowej, 2 wagonów karabinów maszynowych, 2 wagonów czołowych artyleryskich z 2 armatami 8 cm, 2 armatami 8 cm. t.zw. "kazamatek" strzelających na flanki, oraz z załogi złożonej z 12 oficerów i 150 karabinów."

Zdobycze:
ponad 200 jeńców, 9 karabinów maszynowych i "wielka ilość innego materiału wojennego"

Straty
Zabici: 1 oficer i 13 szeregowców,
Ranni: 4 oficerów, ponad 30 szeregowców.

Odznaczenia
5 odznaczeń Krzyżem Virtuti Militari, "znaczna liczba odznaczeń Krzyżem Walcznych dla członków załogi"
 

Rtm. w rez. Zbigniew Orzechowski:

"Dowództwo pociągu pełniłem przez cały czas wojny polsko-ukraińskiej, a z oficerów pełnili służbę w pociągu w różnych okresach porucznicy: Antoni Dawidowicz, Ludwik Liebermann-Kochański,  Felicjan Madeyski, dr Zygmunt Zieniewski, Mieczysław Rudnicki, inż. Krobicki, inż. Bolesław Nieniewski; podporucznicy: śp. Maksymilian Wudkiewicz, Zbigniew Belohlavek, dr Branko Groo, dr Leszek Jakliński, Władysław Filippi, Marian Kempner, Ludwik Frankowski, Stanisław Apfel-Czaszka, Kazimierz Orzelski, Rudolf Pigułeczka i śp. Edward Wydrzyński, oraz cywilni inżynierowie - Adam Ebenberger i Juliusz Treter."
 

Za: Rtm. w rez. Zbigniew Orzechowski, "Lwowski Pociąg Pancerny 3 ("Pepetrójka")"
w: Rocznik Towarzystwa Badania Historii Obrony Lwowa i Województw Południowo-Wschodnich.
Zródła do dziejów Walk o Lwów i Województwa Południowo-Wschodnie 1918-1920, Lwów 1936 r.

***

 

śródtytuły ode mnie

*Tadeusz Franciszek Lewkowicz, pl: pułkownik, bryt: Wing Commander)
19 listopada 1918 r. został przydzielony do lwowskiego pociągu pancernego "Pepetrójka"(późniejsza nazwa Lis-Kula) jako obsada karabinu maszynowego.
11 stycznia 1945r. został Szefem Zaopatrzenia Polskich Sił Powietrznych.
http://niebieskaeskadra.pl/?control=8&id=2895

odznaka ze strony pulkowe.pl

Tutaj o PP nr 3 "Lis-Kula":
http://www.jurek.com.pl/bron2ws/index2.php?dz=art&nr=017

 

 

szpak80
O mnie szpak80

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura