
Bezczelna prowokacja sowiecka:
Tow. Kohn "z Krakowa" i czołg sowiecki zakupiony przez "polskich" robotników komunist.?
W ilustrowanym piśmie angielskiem "The Graphic" znajdujemy interesującą fotografję. Przedstawia ona, jak można wyczytać w podpisie, niejakiego pana Kohna, "polskiego przywódcę robotniczego i głównego socjalistycznego delegata z Krakowa, wygłaszającego namiętną mowę w Moskwie".
Mowę tę wypowiada on, jak dalej czytamy, z powodu zakupienia czołga dla armji sowieckiej przez "polskich robotników w Polsce". Czołg ten właśnie znajduje się tuż obok delegatów. Wiadomość ta brzmi dość sensacyjnie, ale mało prawdopodobnie.
Pan Kohn, rewolucyjny socjalista, który uciekł do Rosji i służy teraz komunizmowi, nie jest delegatem polskich robotników.
A polscy robotnicy, nawet na obłędnych manowcach komunizmu, nie posuną się chyba tak daleko w zdradzieckiej robocie, aby składać pieniądze na sowiecki czołg, przeznaczony do wojny z Polską! Do takiej zdrady zdolne być mogą tylko ostatnie wyrzutki.

Historia z tym czołgiem i powyższa ilustracja stanowi doskonały przykład bezczelnej propagandy sowieckiej i sowieckiego bluffu. Towarzysza Kohna zresztą z całą przyjemnością pozostawiamy bolszewji! (1928)




Komentarze
Pokaż komentarze (3)