"...towar przemycany okrada nie tylko własny przemysł polski, niszczy uczciwy handel polski i wzbogaca najgorsze żywioły antypaństwowe, lecz także okrada z grosza polski skarb państwowy"

Pas do przenoszenia lekkich i małych przedmiotów
"Są towary, których sprzedawać nie wolno, a jednak sprzedaje się je - np. kokaina i różne narkotyki, tytoń zagraniczny i t.d. Również w rękach wielu kupców i przemysłowców drobnych oraz rzemieślników są surowce, dostarczane im po "niższej cenie", niż to w ogóle jest możliwe, a wiedzą oni, że towar ten jest zagranicznego pochodzenia. (...). Tego samego również charakteru jest tajemnica owych rozmaitych "tanich jedwabi". (...)

Oryginalna kamizelka przemytnika, noszona pod wierzchnią odzieżą

Inny rodzaj kamizelki przemytnika
A wieleż to razy uczciwy kupiec lub przemysłowiec musi zamknąć swe przedsiębiorstwo, bo jego "konkurent" jakimś cudownym sposobem może taniej wyrabiać lub sprzedawać. (...)
Przytoczymy ciekawy przykład: jak wiadomo wojsko, policja i inne formacje oraz duchowieństwo dla celów kościelnych potrzebują ogromnych ilości galonów, srebrnych i złotych naszywek, srebrnej nici t. zw. szychu i t.d. Inwalidzi w Krakowie przed kilku laty zorganizowali nawet wytwórnię odznak złotego lub srebrnego szychu i t. p. artykułów. Tymczasem okazało się, że cały szereg fabryczek żydowskich potrafił o połowę taniej produkować wspomniane towary. Zupełnie jasne, że inwalidzi polscy musieli zbankrutować, a te dziwne fabryczki srebrnego szychu istnieją nadal. Przeglądając opisy artykułów jakie Straż Graniczna przyłapuje u przemytników widzimy niemal co dnia zatrzymywany transport srebrnych lub złotych nici szychu niemieckiego. A ileż tego szychu, szcześliwie dla przemytnika przedostaje się przez "zieloną granicę" do handlu w Polsce. (...)

Skrytka w obcasie / Pas przemytniczy
Z zestawień Korpusu Ochrony Pogranicza, który na swej granicy od wschodu i północy również walczy z przemytem, wynika, że do Polski nadchodzą: z Niemiec - futra, wyroby metalowe, galanterja (harmonijki, organki i zapalniczki), rowery, spirytus skażony, rodzynki, manufaktura, ubrania gotowe, jedwab, sacharyna, krople Hoffmana, narkotyki, leki i kosmetyki; z Litwy - tytoń rosyjski, wyroby tytoniowe, cukier i narkotyki; z Rumunji - winogrona, owoce, wino i wódka; z Rosji sowieckiej - tytoń, wyroby tytoniowe, kawior, skórki surowe i szczecina.

W wielkim kożuchu przemytnik wygląda napozór niewinnie -
pod kożuchem niesie kilkanaście kilo towaru

Sposób umieszczenia przemytu pod odzieżą
Podobnie przedstawia się sprawa, o ile chodzi o statystyki przez Straż Graniczną walczącą z przemytem z Niemiec i Czechosłowacji. Tak więc przez naszą zachodnią granicę, głównie przez Górny Śląsk, przemycane są z Niemiec: tytoń, jedwab, wyroby włókiennicze, galanterja, precyzyjne części maszyn, przedmioty zbytku, kosmetyki oraz narkotyki. Prócz tego ogromne ilości szychu srebrnego i złotego. Według stwierdzonych danych urzędowych największą ilość przemytników daje ludność żydowska. (...) Organizacja przemytnicza w Polsce jest bardzo ciekawa i znamienna. Okazuje się, że przemyt właściwie podtrzymują i finansują kapitaliści z wielkich ośrodków przemysłowo-handlowych, jak Łódź i Warszawa. Ci naczelni organizatorzy, oczywiście działając na spółkę z takimiż kapitalistami w państwach obcych, mają znowu swoich agentów w miastach pogranicznych; tam też są hurtownie towarowe. Agenci znowu pracują za pośrednictwem t zw. "tragarzy", owych właściwych przemytników, którzy najczęściej za marne nawet grosze, wyzyskiwani przez spekulantów, narażają swe życie i wystawiają się na rany. Wieleż to kalek snuje się w obszarach granicznych. (...)"
1930
CDN




Komentarze
Pokaż komentarze (9)