Relacja z jednego z testów kamizelki kuloodpornej wynalezionej przez zakonnika rodem z okolic Tarnopola, udoskonalonej później przez Jana Szczepanika "polskiego Edisona". Ciekawostka.

Szefowie policji i szeryfowie na granicach południowego zachodu i na zachodzie podążają za przykładem koronowanych głów Europy i zamawiają, z powodu zagrożenia ze strony zabójców i wyjętych spod prawa, kuloodporne kamizelki dla własnej ochrony.
(...)
Podczas ostatniej konwencji w Bloomington, dwudziestu szefów policji wysłało list do ojca Żeglenia potwierdzający test z kuloodpornym materiałem.
Próby miały miejsce w parku Millera, w obecności wszystkich uczestników zjazdu. William Cain, specjalny agent kolei Chicago & Alton oddał z Colta kalibru 41 sześć strzałów z odległęści 20 stóp [ok. 6 metrów] do kamizelki wypełnionej mchem znajdującej się na manekinie. Pięć strzałów uderzyło w materiał i bez jego penetracji spadło w trawę. Szósty strzał uderzył w miejsce, w którym poprzednia kula nacięła częściowo włókno, przeszła i minimalnie osiadła w mchu. Szef policji Darnell z Rock Island oddał następnie sześć strzałów ze Smith & Wesson, długiego, wszystkie odbiły się od materiału i spadły na ziemię. Były szef policji Applegate z Decatur, oddał 6 strzałów do manekina ze Smith & Wesson caliber 38, jeden uderzył w to samo miejsce, gdzie utknął poprzedni przesuwając go w taki sposób, że od wewnątrz widoczny był ledwie punkt. Smith & Wesson kaliber 32 z którego strzelał z odległości 20 stóp szef policji Hunneon, z Galesburg and Holiday, Monmouth, nie naciął widocznie tkaniny.
Kamizelka użyta w teście była już używana w trzech wcześniejszych ciężkich testach, zadowoliła szefów policji oraz wykazała zalety materiału, który był absolutnym zabezpieczeniem przed wszystkimi pociskami aż do kalibru 44."
The St. Paul Globe, 14 września, 1902 r.
Kazimierz Żegleń (Zakon Zmartwychwstanów), pełnił wówczas służbę w parafii św. Stanisława w polskiej dzielnicy Chicago. Motywacją do pracy nad wynalazkiem był skutecznie przeprowadzony zamach na burmistrza Chicago w 1893 r., który zszokował zakonnika. Po 4 latach opatentował wynalazek, który potem udoskonalał. Kamizelka, którą wynalazł wykonana była ze specjalnie tkanego jedwabiu nasączonego płynem, którego skład był utrzymywany w tajemnicy.
cały artykuł:
http://s4.ifotos.pl/img/eglejpg_epnneqa.jpg




Komentarze
Pokaż komentarze (7)