52 obserwujących
1293 notki
1293k odsłony
1309 odsłon

Warszawa w czasie okupacji niemieckiej (1915-1918)

Wykop Skomentuj5

We wspomnieniach dr Józefa Zawadzkiego.

 

Dr med. Józef Zawadzki (1865-1937) wychował się w rodzinie, w której wspominano udział lekarzy i sanitariuszy w ratowaniu rannych powstańców. Uformował się w tej tradycji i czerpał z niej później jako organizator Towarzystwa Doraźnej Pomocy Lekarskiej i pogotowia ratunkowego w Warszawie.
(ilustr. i opis za: Gazeta Lekarska)

 

 

dr Józef Zawadzki:  "Warszawa w czasie okupacji niemieckiej (ze wspomnień osobistych)", wyd. 1928, 80 s.

[fragmenty, chronologicznie, z pominięciem tych dotyczących życia politycznego i samopomocy]

(...)

Moskale nie taili już, że opuszczą Warszawę, ewakuowali się powoli, systematycznie, wywożąc wszystko co się dało, demolując i wywożąc fabryki, które możnaby przystosować do potrzeb wojennych, surowce, tabor kolejowy, niszcząc na lewym brzegu Wisły mosty kolejowe i stacje. A jednocześnie rzucono hasło niszczenia zbiorów i zabierania ludności wgłąb Rosji. Łuny pożarów widać było odtąd na widnokręgu, a setki wozów wiozły ludność na wschód.

O godzinie 6 rano wkroczyły od strony Mokotowa i Woli pierwsze placówki niemieckie. Warszawa przestała się łudzić; okupantem, wbrew zapowiedziom, była armja niemiecka, a nie austrjacka i legjoniści.
O zwykłej porze wyjechały tramwaje, na ulicę wyległ milczący tłum, spiesząc do pracy, tylko część niepolska ludności wyszła manifestować swe uczucia proniemieckie, manifestacje te jednak były przez niemców przywitane tak, jak na to zasługiwały.
Już o godz. 7-ej rano zostałem telefonicznie wezwany do Ratusza, gdzie ku memu zdumieniu żądano odemnie zapewnień co do całości i przydatności wodociągów. Stało się to dlatego, że jako członek komitetu budowy kanalizacji objeżdżałem tuż przed wojną wraz z komisją Niemcy, Belgię, Anglję i Francję, badając urządzenia do oczyszczenia ścieków. Niemcy mieli zanotowane moje nazwisko i zaraz po objęciu ratusza żądali odemnie gwarancji. Wraz z personelem wodociągowym mogłem zapewnić komendę o tem,że urządzenia w Warszawie ocalały. Dowodzi to jednak, jakim aparatem wywiadowczym rozporządzali niemcy. Wieczorem tegoż dnia miał jako przedstawiciel rządu konferencję ze mną w tej sprawie przewodnik komisji przez Niemcy inż Eichenbrod, pomocnik Lindley'a.
Od tej chwili Warszawa przez resztę 1915 r. cały 1916, cały 1917 i do 11 listopada 1918 r. była bez przerwy w rękach okupanta niemieckiego.

Trzy lata i 3 miesiące trwała ta okupacja, której fizyczne ślady dawno już przeminęły, ale która żywo jeszcze stoi w pamięci tych, co ją przeżyli, a szczególniej tych, który w tym czasie musieli działać w obronie nie tylko ludności i miasta, ale i myśli politycznej Polski, aby nie zeszła na bezdroża, któreby stanowiły klęskę dla narodu, wobec zmagań tytanicznych całego świata.

Od 13 sierpnia rozpoczynają się rekwizycje samochodów, metalów, skór, wełny, bawełny, chemikaljów. Bataljony kolejowe pracują wytrwale i już 16 sierpnia uruchamiają kolej do Aleksandrowa, Koluszek i Łodzi, zaczynają przychodzić transporty głów�nie dla wojska. W dwa dni później następuje rekwizycja zboża i mąki, a nazajutrz ogłoszono monopol na sprzedaż mąki, mięsa i węgla. W d. 20 sierpnia pada Modlin, który zapasami swemi zasilił armję niemiecką.

Zaledwie miesiąc trwające sądy obywatelskie zamknięto już 10 września, mianowano Randorfa prezesem sądu wyższego, ogłoszono przepisy kwaterunkowe i rekwizycyjne, zniesiono pocztę obywatelską i wprowadzono niemiecki zarząd pocztowy (10.X), zakazano pochodów i zebrań ulicznych, skazując na zesłanie do obozów kilku robotników, którzy bądź urządzali pochody, bądź rozklejali odezwy.

Po mące i węglu przyszła kolej na monopol tytuniowy. Od 19 października następuje zakaz wolnego obrotu mąką i chlebem i rozdawnictwo kart na chleb i mąkę. W tymże dniu zaczęto ściągać pierwsze podatki od nieruchomości miejskich. Tramwajami miejskimi zaopiekowano się już w pierwszych dniach sierpnia, w październiku kolej przyszła na telefony, nieczynne zresztą dla publiczności od 5 sierpnia. Pobór podatków następował przez prezydjum policji w szybkiem tempie, po podatku od nieruchomości przyszła kolej na podatek od patentów przemysłowych i hand!owych, 26.X ogłoszono przymus paszportowy, ustalono podatek 250.000 rb. miesięcznie na utrzymanie załogi. Do dnia 16 listopada Warszawa wydatkowała na dostawy wojskowe 742.058 rb. 20 kp. Miasto zmuszone było już we wrześniu zaciągną� 1-szą pożyczkę w kwocie 5 milj. rubli, drugą w grudniu w wysokości 10 miljonów. Rozporządzenia i sekwestry sypią się jak z rogu obfitości. Już 1 listopada ogłoszono o s�kwestrze miedzi, którą później aż do kłamek włącznie i drzwiczek od pieców zabrano ze wszystkich mieszkań, płacąc drobny ułamek wartości metalu na wagę, nawet za przedmioty cennej w kilka dni później następuje sekwestr futer, należących do
urzędników i wojskowych rosyjskich.
15 listopada otwarto uniwersytet i politechnikę, co wywołuje słuszną radość w społeczeństwie, ale ciągłe rekwizycje coraz więcej utrudniają życie. 17 tego miesiąca zakazano użycia jęczmienia w piwowarstwie oraz zboża chlebowego, owsa i jęczmienia na paszę. Równocześnie zażądano 2000 robotników do robót ziemnych w okolicach Warszawy, zażądano wykupu akcyzy od kupców i w dn. 25 listopada wprowadzono ostatecznie monopol mięsny .
Sekwestr skóry sprawił, że już 3 grudnia przy ul. (Erywańskiej) Kredytowej otwarto pierwszą pracownię obuwia na drewnianej podeszwie, a jednocześnie sekcja żywnościowa przerywa z braku dostawy sprzedaż ziemniaków.
Zgłodniała ludność na ulicach Warszawy korzysta skwapliwie z wypuszczonych na miasto piecyków z prażonemi ziemniakami. Niebawem odjęto ludności cukier, sprzedając go odtąd za kartkami, natomiast otwarto kasyno dla urzędników i oficerów niemieckich, jednocześnie wzbroniono wszelkich pochodów, zebrań i zamknięto wszelkie stowarzyszenia ocharakterze politycznym. Zniesiono zakaz używania alkoholu i wprowadzono w Warszawie sprzedaż niemieckiego monopolu wódczanego, a w dni kilka zasekwestrowano towary tkackie i wzbroniono ich wywozu z obrębu gubernatorstwa Warszawskiego.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura