Kaczyński: "Mamy zmienić Polskę, ale bez Was jej nie zmienimy"
Czyżby Platforma nie miała się czym chwalić?/ A może ktoś nie chce dopuścić, aby Polacy oglądali takich spotów PiS?
"Konsultacje rozporządzenia o nieodpłatnych audycjach wyborczych" - Zarządzający na Woronicza planują zmienić zwyczaje związane z kampanią wyborczą. A precyzyjniej mówiąc - te dotyczące emitowania spotów wyborczych przez partie. Przypomnijmy - w trakcie kampanii wyborczej TVP musi nadawać bezpłatnie przed każdymi wyborami spoty partyjne wszystkich ugrupowań. Łącznie w Jedynce i Dwójce - przy najbliższych eurowyborach - byłoby to 12 godzin spotów, w różnych porach dnia. Władze TVP nie chcą do tego dopuścić i postulują przeniesienie emisjitych reklam do TVP Info - stacji o nieporównywalnie mniej oglądalności i popularności. TVP zwróciła się w tej sprawie do KRRiT. Ta ogosiła "konsultacje społeczne", które mają potrwać dwa tygodnie. - pisze wPolityce.pl
.... A ja zapytam, czy emisję darmowych spotów wyborczych reguluje Krajowa Rada, czy Kodeks Wyborczy?
Kaczyński zaprosił. Tusk może przyjść
Ręki do pocałowania bym Tuskowi jednak nie podał. Mógłby odgryźć Kaczyńskiemu palec razem ze "złotym pierścieniem" ...
Niezalezna.pl - 16.02.2014 / Donald Tusk o upragnionj debacie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim: "Mam nadzieję, że skoro już się pojawił potencjalny gospodarz tej debaty, że łatwiej będzie przekonać też mojego oponenta do tego, żeby wreszcie stanął na udeptanym gruncie. Tym bardziej, że to nie chodzi o sportowe zawody w tym przypadku, tylko o poważną rozmowę - powiedział premier. Tymi słowami wsparł TVP, która chce zorganizować debatę między liderami PiS i PO."
Mówiąc szczerze, niespecjalnie wyobrażam sobie na czym ta debata, między premierem Jarosławem Kaczyskim i Donaldem Tuskiem, miałaby polegać?
Ogólnie, moim zdaniem, politycy to "banda", z tym, że wydaje mi się, politycy Platformy to ta "gorsza banda". / Jeśli zaś chodzi o wymienionych polityków, to też moim zdaniem, dzieli ich przepaść w podejściu do "misji" i sprawowanego urzędu. Porównując, przepaść ta jest tak głęboka, jak różnica pomiędzy powagą i dostojeństwem między Benedyktem XVI .. i .. ? .. , no właśnie, Donaldem Tuskiem.
Wyobraźmy sobie więc taką sytuację, że Jarosław Kaczyński jest papieżem i przychodzi do niego, umówiony na debatę, Donald Tusk. Przychodzi, pochyla się, całuje papieski złoty pierścień, prostuje się, ... i z maślanym wzrokiem w oczach i szyderczym uśmiechem na twarzy mówi, jak na youtube powyżej, "Wyginiecie jak dinozaury."
Jak w takiej sytuacji, gdyby takie słowa padły, powinien się zachować premier Jarosław Kaczyński?- Czy powinien odpowiedzieć Tuskowi: "Spiepszaj dziadu !"?
Oczywiście że nie ! Nie wypada ! Ale jak się zachować w sytuacji, gdy wiemy jaki jest Tusk? Należy go i jego "tuskowe POdpuchy" i zaczepki IGNROWAĆ. To działa na Platformę tak, jak na PiS brak dostępu do TVP - IGNOROWAĆ Tuska i robić swoje. - Polacy mają dość "bandy". Polacy nie chcą już patrzeć na te zagrywki i PR-y. - Nie chcą "systemu Tuska".
Dlatego uważam, że drogi "szefów dwóch zwalczajcych się gangów", nie powinny się krzyżować, bo "resortowe dzieci", tylko na to czekają. <> Oczywiście, gdyby Tusk zechciał "debatować w klasie lekko-pół-płochej" z Adamem Hofmanem, to byłbym nawet "ZA", ale ON, z Jarosławem Kaczyńskim? NIE! Jarosław Kaczyński to dla Donalda Tuska zawodnik "klasy super ciężkiej", Tusk się nie kwalifikuje. <> ŹRÓDŁO: "Medytacje red.Niechcika / Czy Kaczyński powinien pozwilić Tuskowi PO-całować się w rękę?" <>>> http://niechcik.salon24.pl/568188,czy-kaczynski-powinien-pozwilic-tuskowi-po-calowac-sie-w-reke <<< Podaj dalej
Gdy spojrzeć na wydarzenia ostatnich 16 lat to niczym nie uchybiając twórcom naszych sukcesów, a tych sukcesów było niemało, trzeba jasno powiedzieć, zbyt mało było solidarności, zbyt mało było sprawiedliwości a często brakowało też i uczciwości. W wielu przypadkach zabrakło gotowości do traktowania władzy jako służby publicznej oraz woli i energii do zabiegania o dobro wspólne. I właśnie w tej sferze musi nastąpić zmiana głęboka, dostrzegalna dla społeczeństwa.
Jest bowiem rzeczą oczywistą, iż nie ma możliwości budowania dobrego porządku publicznego bez ludzi, którzy kierują się w swoich działaniach wartościami zasadniczymi, zabiegają o dobro wspólne, gdyż jest ono dla nich wartością samą w sobie.
Tylko w oparciu o takie motywacje, w oparciu dążenie do zapewnienia Polsce pomyślności w jej rozwoju, powiem więcej, jej wielkość, można dążyć do naprawy Rzeczpospolitej.
Polska jest jedna i wszystkie środowiska muszą mieć możliwość awansu i rozwoju.Ogromne różnice, jakie mają dzisiaj miejsce, muszą być systematycznie niwelowane. Dotyczy to również różnic między regionami.
Panowie Marszałkowie! Wysokie Zgromadzenie! Panie i Panowie Senatorowie i Posłowie!
Zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego Polski i związane z tym wydarzenia, wysoki poziom przestępczości, ogromne bezrobocie, poważny kryzys służby zdrowia, daleko niewystarczający stan budownictwa mieszkaniowego, godzący w rodziny, ich rozwój, groźne dla małych i średnich przedsiębiorstw niepewność obrotu, fatalny stan dróg, wieloletnia niezdolność do budowy autostrad to fakty, których nie da się podważyć, nie da się im zaprzeczyć. Państwo nieprawidłowo wykonuje swe zadania i dlatego musi być oczyszczone i przebudowane.
Obok, moralnej zmiany nowej postawy rządzących jest to podstawowy warunek spełnienia społecznych w pełni uzasadnionych oczekiwań.
Bezwzględnie potrzebna jest taka polityka gospodarcza, która będzie łączyła zabiegi o szybki rozwój z zabiegami o rozwiązanie problemów społecznych z bezrobociem na czele.
Panie i Panowie Posłowie! Partie i Panowie Senatorowie!
Wydarzenia ostatnich trzech lat, narastający sprzeciw wobec zła, mobilizacja i wielkie moralne napięcie w pamiętnych chwilach po śmierci naszego papieża, niezapomnianego Jana Pawła II stwarzają nadzieję. Chrońmy ją i podtrzymujmy.
Największe sukcesy w Europie odnosili ci, którzy potrafili połączyć modernizację z dobrą tradycją.Nasze państwo w całej swej praktyce, w swoim ustawodawstwie, w sferze edukacji szkolnej i innych rodzajów powinno wejść na tę drogę.
Panowie Marszałkowie! Wysokie Zgromadzenie!
Jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej uczynię wszystko, wszystko co możliwe, by oczekiwanie na wielką pozytywną zmianę nie zostało zawiedzione.
Będę wykorzystywał wszystkie uprawnienia jakie daje mi konstytucja i ustawy, w tym także te, z których dotąd korzystano rzadko, by nakłaniać rządzących do wprowadzenia koniecznych zmian, by piętnować tych, którzy szkodzą odrzucają dobro wspólne, działają w imię partykularnych interesów, albo zgoła we własnym interesie. Nie będę w tych sprawach kierował się lojalnością wobec nikogo więcej poza lojalnością wobec Polski.Podejmę też wysiłki zmierzające do umocnienia społecznych podstaw całego procesu przemian, a w szczególności nowej polityki gospodarczej.
Jestem głęboko przekonany) że Polsce potrzebna jest nowa ustawa zasadnicza, która będzie lepiej niż obecna odpowiadać potrzebom czasu, likwidować sfery wyjęte spod społecznej kontroli, zmniejszać niebezpieczeństwo patologizacji i państwa, eliminować nieodpowiedzialność.
Wiem, że w obecnym parlamencie będzie ją niezwykle wręcz trudno, niemniej o to zabiegał odwołując się do poczucia odpowiedzialności wszystkich obecnych w parlamencie frakcji.
Uchwalenie nowej konstytucji ułatwiłoby bowiem w bardzo wysokim stopniu naprawę państwa, byłoby też uwieńczeniem budowy tego co nazywamy czwartą Rzeczpospolitą.
Prezydent Rzeczypospolitej ma konstytucyjny obowiązek strzeżenia naszej suwerenności, ponosi wysoką odpowiedzialność za politykę obronną i politykę zagraniczną.
Wypełnianie tych zadań następuje zawsze w konkretnych okolicznościach. Dziś moim zadaniem jest uczynienie wszystkiego by zapewnić bezpieczeństwo i sprzyjające warunki polityczne i gospodarcze dla wielkiej przebudowy którą powinniśmy w Polsce podjąć.
Więcej, moim zadaniem jest doprowadzić do tego, by nasze stosunki z innymi państwami stały czynnikiem dynamizującym przemiany, wzmacniającym nasze poczucie wartości i nasze przywiązanie do ojczyzny. Drogą do tego jest odrzucenie narodowych kompleksów, ciągłego podnoszenia naszych słabości, chorobliwej tendencji do naśladownictwa także wtedy gdy chodzi o zjawiska i podstawy wątpliwie czy też jawnie szkodliwe. Aby być traktowany jako duży europejski naród trzeba chcieć nim być. Gdy się chce szacunku innych trzeba najpierw szanować siebie.
Naszym celem jest Unia będąca organizacją tworzącą podstawy stałej, ściślej, ścisłej, przepraszam, i zinstytucjonalizowanej współpracy państw europejskich opartej o zasady solidarności. Będę podejmował wysiłki, by przekonać naszych partnerów, że jest to najwłaściwszy i najbardziej odpowiadający dzisiejszym realiom kształt Unii Europejskiej.
Nową jakość trzeba nadać także temu wszystkiemu co wiąże się z naszymi stosunkami z krajami leżącymi na wschód od naszych granic. Strategiczny sojusz z Ukrainą powinien nabrać bardziej konkretnych kształtów. Ścisła współpraca Z Litwą, a także Łotwą i Estonią, czyli pozostałymi krajami nadbałtyckimi i dążenie do nadania im trwałego charakteru to nasze cele. Wielkie znaczenie ma także obrona praw obywatela na Białorusi, w tym szczególnie obrona praw polskiej mniejszości.
Panowie Marszałkowie! Wysokie Zgromadzenie!
Polska bezpieczna, rozwijająca się, rozwiązująca problemy społeczne, odnosząca sukcesy, osadzona w tradycji i jednocześnie nowoczesna to cel, wokół którego mogą dziś jednoczyć się Polacy. Powtórzę tu słowa, które już powiedziałem nasz kraj potrzebuje rozliczenia przeszłości, bo bez tego nie może być porządku moralnego. Potrzebuje też zgody i jedności w sprawach najważniejszych.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)