"W Kerczu na Krymie tłum, mimo sprzeciwu władz, podczas protestu zdjął ukraińską flagę i wywiesił rosyjską. Do manifestacji, idących pod rosyjskimi flagami, doszło również w Odessie i Sewastopolu.
Stanowisko władz Rosji wobec wydarzeń na Ukrainie przedstawił wczoraj szef rosyjskiego MSZ. Siergiej Ławrow powiedział w rozmowie telefonicznej z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym, że ukraińska opozycja przejęła kontrolę w państwie.
- Najważniejsze jest teraz, by dopilnować, aby zostały w pełni zrealizowane postanowienia porozumienia opozycji z Wiktorem Janukowyczem- powiedział Ławrow, cytowany w komunikacie rosyjskiego MSZ.
- Ukraińska opozycja, która odchodzi od litery porozumienia i de facto przejęła władzę w Kijowie, odmawia też złożenia broni i nadal stawia na przemoc - dodał szef rosyjskiej dyplomacji. " - podaje Onet.pl
Warto zaznaczyć: Minister spraw zagranicznych Rosji, mówi o "sukcesie Sikorskiego" de facto zabezpieczającym interesy Rosji. Czy doszło do dziwnej zbieżności interesów Polski i Rosji w sprawie Ukrainy?
Onet.pl: "Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował do polskich władz o zdecydowane działanie na rzecz Ukrainy w ramach Unii Europejskiej. Kaczyński ocenił, że należy możliwie szybko stworzyć "poważny pakiet" dla Ukrainy. Jak mówił, Unia Europejska powinna dziś uczynić "wszystko, co można, a może naprawdę, naprawdę bardzo dużo". - Polska powinna być nastawiona bardzo ofensywnie. To jest sprawa całej Europy, ale to jest szczególnie sprawa Polski. Liczymy na to, że rząd, premier będą tutaj bardzo zdecydowani. - powiedział Kaczyński." - A Tusk? >>> http://niechcik.salon24.pl/569961,tusk-zabezpiecza-polskie-interesy-czy-aby-na-pewno-na-ukrainie
Lech Kaczyński, pomylił się tylko co do kolejności zdarzeń. - Nie przewidział, że będzie pierwszą ofiarą tej wojny i zginie jako pierwszy. - Zamach na polskiego prezydenta w Rosji, czasowo sparaliżował Rosję. Myślę, że nasz tupolew był dyplomatyczną, paraliżującą "żywą torpedą" odpaloną w stronę Rosji? - Warto tu sobie przypomnieć "doktrynę Sikorskiego", ogłoszoną po wojnie w Gruzji. (wpisz w Google zwrot >> doktryna Sikorskiego ). Możliwe, że nasz tupolew z prezydentem na pokładzie mógł być swego rodzaju, tanim, "paraliżująco-dyplomatycznym" atakiem prewencyjnym na Rosję. - Dzisiaj nikogo nie stać na "prawdziwą wojnę", toczą się za to "krwawe wojny dyplomatyczne". ... c.d str.2
Warto tu wspomnieć wydarzenie z 2010 r.: "2 września do Polski przyjedzie szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. / ... / Jak poinformował w środę Rafał Sobczak z biura prasowego MSZ, punktem kulminacyjnym narady będzie czwartek 2 września, kiedy z szefami naszych placówek zagranicznych spotka się szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski oraz jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow. Minister SZ Rosji ma wygłosić podczas tego spotkania mowę na temat geopolityki i współczesnych stosunków międzynarodowych." - ŁAWROW MA WYGŁOSIĆ MOWĘ DO POLSKICH AMBASADORÓW? / CIEKAWE, DLACZEGO TO ZROBI?
Nie ukrywamy, że wizyta ministra Ławrowa w Polsce odbywa się głównie w związku z naradą ambasadorów. Minister Ławrow przyjeżdża specjalnie na zaproszenie ministra Sikorskiego - podkreślił Sobczak. Poza uczestnictwem w naradzie ambasadorów Ławrow w czasie swojej jednodniowej wizyty ma też odbyć krótką rozmowę "w cztery oczy" z Sikorskim. >>> Można zapytać, jak w "Sami swoi" : Czy to jeszcze Polska tatko? Czy to jeszcze Polska?
Dzisiaj prawdopodobnie obserwujemy na Ukrainie, dalszą część wojny Zachodu z Rosją, o Ukrainę. - Wojny, której Rosja nie może sobie pozwolić i prawdopodobnie nie pozwoli sobie "do końca" przegrać. Musi dojść do "remisu". - Brak kompromisu, może być początkiem "Dużej Wojny". ... I myślę, że trzeba tu uczciwie dodać: agresorem jest "demokratyczny imperializm" zachodni. - Rosja się broni. - Dlaczego agresorem jest zachód? Bo to właśnie Rosja - chcąc czy nie - dokonała największych "ustępstw" ostatniego ćwierćwiecza. Pod presją atakującego, "demokratycznego imperializmu" zachodniego. - A "demokratyczny imperializm" ( demokracja zachodnia ), którego Polska staje się też częścią, to nic innego jak dwie strony tej samej monety, czyli pieniądz, bo to pieniądz rządzi światem. "Demokratyczny imperialistyczny" pieniądz chce teraz rządzić na Ukrainie, i ten sam pieniądz chce też rządzić Polską. - Jesteśmy w jego "trybach", warto o tym pamiętać.
To co obserwujemy na Ukrainie, to "koniec pierestrojki", a "Mur Berliński" przesunął się właśnie z Berlina do ... no właśnie: GDZIE? - Na to pytanie odpowie prawdopodobnie przebieg granicy dzielącej Ukrainę.
Myślę, że powstanie Wschodniej i Zachoidniej Ukrainy to kwestia czasu. Rozpad i podział, oraz powstanie Wschodniej i Zachodniej Ukrainy zrewiduje też podział Europy dokonany po II Wojnie Światowej. - Czy Polska połączy się z Ukrainą "jakąś Unią" - z niepodległą Zachodnią Ukrainą? - To też może być kwestią czasu. Dodam optymistycznie: To może być NIEUNIKNIONE POŁĄCZENIE. Polska stoi przed wielkim wyzwaniem. / Niechcik /
Putin, czy też Miedwiediew, miał powiedzieć agencji Interfax w Soczi: "Niektórzy nasi zagraniczni, zachodni partnerzy uważają inaczej - uważają, że są to legalne organy. Nie wiem, jaką konstytucję oni czytali, ale wydaje mi się, że to jakaś aberracja świadomości, jeśli posiadającym legitymację nazywa się to, co w istocie jest rezultatem zbrojnego buntu. Jeśli uważać za rząd ludzi, którzy w czarnych maskach i z kałasznikowami ganiają po Kijowie, to z takim rządem będzie nam trudno pracować."



Komentarze
Pokaż komentarze (6)