.. dziś uważa go za agresora. Zobacz film.
"Do niedawna wychwalał Władimira Putina i Rosję. Teraz diametralnie zmienił zdanie, o czym można było się przekonać słuchając jego wystąpienia w środę we Wrocławiu, gdzie promował swoja książkę „Ambasador”. Zaledwie cztery miesięcy temu, w październiku minionego roku Jerzy Bahr o Putninie i o stosunkach polsko–rosyjskich wypowiadał się z uznaniem. / ... / Stanowisko b. ambasadora uległo teraz radykalnej zmianie. Wcześniej, po Smoleńsku nie dostrzegał tego, co nagle zobaczył po agresji Rosji na Ukrainę.
- Dawniej chodziliśmy na pasku Moskwy, teraz chodzimy na pasku TVN24. (…) Możemy sięgnąć do tego, żeby zobaczyć tą Rosję jednak w jej różnorodności i umieć oddzielić to jest bardzo trudne; ten coraz bardziej wynurzający się okręt ten krążownik tej agresji z całym systemem mam takie głębokie przekonanie coraz bardziej widoczne w głównym aktorze - aktorze po tamtej stronie, sądzę że jesteśmy na samym początku takiego procesu- tak jak dawniej było najbardziej śmieszne radio Erewań, tak dzisiaj być może będziemy mieli okazje żeby zbierać żarty o głowie państwa sąsiedniego - zaczyna być coraz więcej powodów do tego, żeby się zacząć śmiać." - Pisze Niezalezna.pl
(zdjęcia Tygodnik "Do Rzeczy")
"ZDJĘCIE TUSKA i PUTINA"
"To nie był pojedynczy przypadkowy kadr ani fotomontaż. Cała sekwencja zdjęć z 10 04 2010" – napisał na Twitterze dziennikarz Cezary Gmyz i opublikował okładkę nowego numeru tygodnika "Do Rzeczy" z kolejnymi niepublikowanymi dotąd zdjęciami ze Smoleńska. Tym samym wraca sprawa zdjęcia, które kilka tygodni temu wywołało burzę w Polsce." - pisze Onet.pl
Żółwik - Jest to gest przybijany przez dwie osoby pięściami. Oznacza on, że osoba z którą przybijamy tego "żółwika" jest "spoko". Można używać go na powitanie i pożegnanie ;)
Źródło: „Mowa ciała. Praktyczne wprowadzenie” Gordon R. Wainwright
Ważna jest odpowiedź na pytanie, które zdjęcie wykonano jako pierwsze. Jeśli jako pierwsze wykonano zdjęcie z "zaciśniętymi kciukami Tuska", to wyżej widzimy "reprymendę Putina". / Jeśli zdjęcie z "zaciśniętymi kciukami Tuska" wykonano jako ostatnie, to jest to "przyklaśnięcie słów Putina"
Zdjęcia te same, interpretacja może być odwrotna, bo liczy się kolejność wykonania zdjęć i mających miejsce zdarzeń.
Przyglądając się dokładniej okładce, dochodzę do wniosku, że pierwsze było jednak to zdjęcie, z "zaciśniętymi kciukami Tuska ( na powitanie Putina), bo później "ręce opadają" ... i zmienia się atmosfera spotkania. / Tusk "przyleciał ucieszony, jakby wygrał na loterii", a Putin go powiadomił, że nie ma się co cieszyć, "mamy problem". - Nic innego , bardziej niz ta sekwencja zdarzeń, nie uzasadnia "gwałtownej" zmiany nastroju Tuska i Putina. Myślę, że po powitaniu, Putin "wyprostował" Tuska.
- Jak naprawdę było, mógłby nas uświadomić, stojący z tyłu po środku Paweł Graś, ale ten pewnie "nic nie widział / nic nie pamięta". - Tak to już z tymi PO-litykami jest. / "Cokolwiek powiesz, może być użyte przeciwko tobie".
Za Tuskiem polska tłumaczka / za Putinem jego tłumacz >> To wygląda tak jak na zdjęciu niżej .......po środku ramię Pawła Grasia? .. TO TO ..?.. NIŻEJ i WYŻEJ TO TA SAMA SYTUACJA?!
... i ta opuszczona zaciśnięta dłoń Tuska na zdjęciu niżej, oraz jego "rzadka mina" na słowa Putina? Nie wiem, ale można odnieść wrażenie, że w tym momencie Putin powiedział Tuskowi coś naprawdę ważnego.
Warto przyjrzeć się 'zdjęciu / zdjęciom' ... i spróbować zinterpretować to, co
przedstawiają. Moim zdaniem Putin wygląda na wstrząśniętego,
Tusk na "trzeźwo myślącego"

"WPLĄTANI" W CZYJĄŚ INTRYGĘ?
Wyglądający na wstrząśniętego, Putin uważnie obserwuje Tuska: o czym myśli
w tym momencie? - Czy zastanawia się nad "roląTuska" w tym,
co się właśnie wydarzyło?
Komentarze
Pokaż komentarze