Niechcik Niechcik
274
BLOG

Zróbmy jak w Elblągu. Zróbmy "W" jak w Warszawie",tylko wszędzie

Niechcik Niechcik Polityka Obserwuj notkę 0

 "Jeśli Polska ma być bezpieczna, trzeba zmienić rząd" / Zróbmy to skutecznie.

OBYWATELE ! WRÓG NIE JEST SILNY ! WRÓG JEST SŁABY ! WRÓG JEST HANIEBNY! 

"Jeśli Polska ma być bezpieczna, trzeba zmienić rząd"? Zróbmy jak w Elblągu.  Zróbmy "W" jak w Warszawie", tylko wszędzie i skutecznie: Prof. Andrzej Nowak: "Jeśli Polska ma być bezpieczna, trzeba zmienić rząd , mówi prof.Jan Nowak: "To jest najważniejsza lekcja, jaką pokazują nam Ukraińcy. Jeśli coś nam grozi, to tylko my sami możemy zdecydować o odwróceniu niebezpieczeństwa. Ukraińcy musieli zrobić to w warunkach skrajnie dla siebie niebezpiecznych. U nas wystarczy zmienić elity rządzące."  - warto tu zauważyć-Aby podbić kraj, też wystarczy "zmienić elity rządzące". W wyniku niewyjaśnionej katastrofy w Smoleńsku, doszło do wymiany polskich elit rządzących. Pytaniem jest, czy elity te, "wymieniły się" na takie, które w 100%, reprezentują polski interes narodowy?   

OBYWATELE ! WRÓG NIE JEST SILNY ! WRÓG JEST SŁABY ! WRÓG JEST HANIEBNY! 

"I tego wroga my pokonamy! My Warszawiacy wystawimy bataliony walczące, które .. Warszawę obronią! Obywatele, za pół godziny, za pół godziny przed Pałacem Mostowskich, muszę mieć szejset zdrowych młodych ludzi, pragnących bić się za Warszawę i Ojczyznę! A więc do widzenia" /Stefan Starzyński, Prezydent Warszawy . . .  25 maja wybory do "euro-parlamentu" / www.niechcik.salon24.pl
   
Tu "Orle Gniazdo" ! Tu "Orle Gniazdo" ! "Warszawskie Orlęta" ! ! Walczcie ! !Warszawskie robimy "powstanie"! - Taakie będą manewry! - Wieczorem paciorek, siu-siu i spać! W niedzielę rano, wcześnie musimy wstać! Godzina ósma, trasy sprawdzenie. Następne w rozkładzie? >> Głosowanie przy urnie! >> Zaznaczamy obecność i biegniemy dalej. >> Babci i Tacie wskazujemy kierunek! >> Sprawdzamy przyjaciół, piszemy meldunek!>> Na koniec SMS-em strzelamy w Polskę >> To "Warszawski Powstaniec" SMS-em strzela ! Polszewikom, przy urnach spuścimy lanie!" - Podajemy dalej! Ważne ! Raz jeszcze ! SMS-ów musi by sześć. Powstańcom chwała i cześć ! Walcz ! "SMS-em strzelaj" >>>  http://www1.plus.pl/bsm/         
"Przystępuję do tworzenia oddziałów obrońców Warszawy! Pierwszy oddział ma być gotów .?. , niezwłocznie! Musimy natychmiast pokazać, że Warszawa ma swoich żołnierzy! Swoich Warszawiaków! Którzy z bronią w ręku staną, choćby dzisiaj, w tej chwili, choćby za godzinę, za dwie i bić się będą za Warszawę i za Ojczyznę! OBYWATELE! Wzywam 6-ciuset młodych ludzi, którzy chcą niezwłocznie wziąć w rękę karabin i bić się! Bić się na śmierć do upadłego! Chcę 6-ciuset młodych, odważnych ludzi, zdecydowanych umrzeć za Warszawę i za Ojczyznę OBYWATELE! MELDUJCIE SIĘ!
Ci, którzy są zdecydowani na to, natychmiast, niezwłocznie, w tej chwili, a raczej za pół godziny. Za pół godziny, porucznik Kępski z mojego ramienia, stać będzie przed Pałacem Mostowskich i będzie przyjmować tych ochotników. /.../ A więc, za chwilę pokażę sie przed Pałacem Mostowskim i proszę o 6-ciuset młodych ludzi. Obywayele! Jak dotąd nigdy się nie zawiodłem na swoich wezwaniach i nie zawiodę się i teraz. / ... / Wierzę, że tych pierwszych 6-ciuset żołnierzy pójdzie na posterunki, których nie opuści, aż zniszczy wroga. Wierzę, że ten "Pierwszy Oddział Warszawy" będzie sztandarowym, doborowym oddziałem prawdziwych naszych obywateli Warszawiaków.
OBYWATELE ! WRÓG NIE JEST SILNY ! WRÓG JEST SŁABY ! WRÓG JEST HANIEBNY!
"I tego wroga my pokonamy! My Warszawiacy wystawimy bataliony walczące, które .. Warszawę obronią! Obywatele, za pół godziny, za pół godziny przed Pałacem Mostowskich, muszę mieć szejset zdrowych młodych ludzi, pragnących bić się za Warszawę i Ojczyznę! .. A więc, do widzenia za chwilę ... " .. przy urnach Wyborczych!  -12.09.1939 / Stefan Starzyński , Prezydent Warszawy.
      
 

Prezydent Lech Kaczyński: przemówienie po zaprzysiężeniu 23.12.2005 r.

"Mamy zmienić Polskę, ale bez Was jej nie zmienimy"
 
Szanowny Panie Prezydencie! Panowie Marszałkowie Sejmu i Senatu! Wysokie Zgromadzenie! Eminencjo Księże Prymasie! Ekscelencje Księża Arcybiskupi i Biskupi! Dostojni Przedstawiciele Innych Wyznań! Dostojni Goście!
 
Na moich oczach niewielkie grupy opozycjonistów, kilkudziesięciuosobowy wolny związek zawodowy przekształcił się w wielki ruch narodowy "Solidarność" i mimo zadanych ciosów zwyciężył. Chcieć to móc. Te słowa wydawałoby się nierozważne towarzyszyły nam w tamtych trudnych ale pięknych czasach. Towarzyszyły też twórcom naszej niepodległości II Rzeczypospolitej. Zwracam się do was Rodacy, abyście mimo wszystkich zawodów raz jeszcze uwierzyli. Mamy zmienić Polskę, ale bez Was jej nie zmienimy. Azmienić ją koniecznie trzeba." 
 
Wynik referendum w Warszawie za Gazeta.pl
 
 
 

Prof. Andrzej Nowak dla "Gazety Polskiej"


 
Prof. Andrzej Nowak: Jeśli Polska ma być bezpieczna, trzeba zmienić rząd - niezalezna.pl
foto: Małgorzata Armo/Gazeta Polska
Jeśli Polska ma być bezpieczna, trzeba zmienić rząd , mówi prof.Jan Nowak: "To jest najważniejsza lekcja, jaką pokazują nam Ukraińcy. Jeśli coś nam grozi, to tylko my sami możemy zdecydować o odwróceniu niebezpieczeństwa. Ukraińcy musieli zrobić to w warunkach skrajnie dla siebie niebezpiecznych. U nas wystarczy zmienić elity rządzące - mówi prof. Andrzej Nowak, historyk, sowietolog i ekspert od spraw Rosji, w rozmowie z „Gazetą Polską”. 

Nie ma Pan wrażenia, że to, co Pan mówi od lat, nagle jest teraz powtarzane przez Donalda Tuska, Włodzimierza Cimoszewicza czy Adama Michnika?
 

Można użyć porównania z Nowego Testamentu o robotnikach ostatniej godziny. Z ich pojawienia się można tylko się cieszyć – o ile w tym ostatnim momencie rzeczywiście doszli do trzeźwej refleksji i są gotowi pracować po stronie prawdy. Ale nie wolno zapominać o tych, którzy najmocniej zaszkodzili polskiej polityce wschodniej i mają swój wielki udział w tragicznym kryzysie, który w tej chwili obserwujemy. To autorzy zwrotu w naszej polityce wschodniej, jaki dokonał się w 2007 r. wraz z dojściem do władzy Donalda Tuska. Prócz premiera są to przede wszystkim dwie osoby – minister Radosław Sikorski i minister Bartłomiej Sienkiewicz.

Minister Sienkiewicz? Jest ministrem spraw wewnętrznych raptem od roku.
Owszem, ale on najkonsekwentniej w swojej publicystyce, także jako jeden z kierowników Ośrodka Studiów Wschodnich, od lat przekonywał, że Polska powinna odwrócić się od Ukrainy. Twierdził, że wszelkie tezy odmienne – które utożsamiał z doktryną Jerzego Giedroycia – są przebrzmiałe, absurdalne, niepotrzebne i trzeba je wyrzucić na śmietnik. Europę Wschodnią zostawiamy samą sobie – na tym miał polegać głoszony przez niego realizm polityczny. Ale oczywiście znacznie większą odpowiedzialność ponosi minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Wsławił się odrzuceniem „polityki jagiellońskiej” i zaczął lansować coś, co nazwał „polityką piastowską”.
Trzeba stale przypominać jego haniebny, kompromitujący go jako człowieka, nie tylko jako polityka, tekst opublikowany w „Gazecie Wyborczej” 30–31 sierpnia 2009 r. na dzień przed obchodami na Westerplatte z udziałem m.in. Władimira Putina i Angeli Merkel rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ten artykuł był hołdem złożonym miłującemu wolność i demokrację, a także Polskę, Władimirowi Putinowi. To tekst tak radykalnie sprzeczny z faktami, które wtedy przecież już miały miejsce, że całkowicie dyskwalifikuje autora.

„Jesteśmy przeświadczeni, że polsko-rosyjskie partnerstwo i współpraca to istotny wkład do >>budowy Wielkiej Europy<<, czerpiący przede wszystkim z procesu integracji europejskiej, ale również z formowania partnerstwa strategicznego pomiędzy Unią Europejską a Federacją Rosyjską”.
To drobiazg. Ważniejsze było połączenie tej deklaracji ze świadomym afrontem wobec Ukrainy, jaki minister Sikorski wykonał wówczas, w czasie spotkania na Westerplatte. Julia Tymoszenko zagroziła wtedy, że wyjedzie z Polski, bo tak obcesowo, po chamsku, była potraktowana przez ministra Sikorskiego. Ten zaś chciał pokazać, że dla nas liczy się tylko Władimir Putin, że to nasz jedyny partner, który gwarantuje wolność i demokrację w całej Europie Wschodniej. Przypomnę, że był to dokładnie moment, kiedy w Rosji adwokat Siergiej Magnicki umierał w więzieniu, kiedy aresztowano profesorów historii za studiowanie dziejów Gułagu (o czym wzmiankowano nawet drobnym druczkiem w „Gazecie Wyborczej”) i kiedy armia rosyjska przeprowadzała – dokładnie w tym czasie! – manewry, na których ćwiczyła atak nuklearny na Warszawę. Zamykano oczy na fakty, które kazały widzieć w Putinie najpoważniejsze niebezpieczeństwo dla Polski i nakazywały tak kształtować polską politykę zagraniczną, żeby to niebezpieczeństwo jak najbardziej oddalić.

Przeciwnie, minister Sikorski wyrażał nawet pogląd, że Rosja mogłaby znaleźć się w NATO.
To wszystko było zapraszaniem Putina do dalszej agresji – zobacz Władimirze Władimirowiczu, odsuwamy, lekceważymy Ukrainę, bierz ją, jeśli chcesz, to nie nasza sprawa. Tego rodzaju manifestacyjna zachęta była od początku, od pierwszej wizyty, którą Sikorski jako nowy szef polskiej dyplomacji złożył nie jak jego poprzednicy w Kijowie, lecz w Moskwie. To trzeba przypominać, bo ten człowiek nie ma prawa ani sekundy dłużej reprezentować polskiej polityki zagranicznej. Jego groteskowe ego i katastrofalne błędy są śmiertelnym zagrożeniem dla kraju.

W takim razie co się stało, że teraz z zaciśniętymi szczękami mówi, że trzeba powstrzymać agresję Rosji?
Choć przed chwilą groził śmiercią przedstawicielom wolnej Ukrainy – jeśli nie posłuchają i nie podpiszą porozumienia z kontrolowanym przez Putina prezydentem? Myślę, że nie tylko dla niego, lecz także dla innych przedstawicieli obecnej ekipy rządzącej sytuacja jest trudna. Bo albo trzeba jasno się opowiedzieć po stronie Moskwy, ogłosić – tak miałem rację, Władimir Putin jest naszym najlepszym sojusznikiem, zawierzyliśmy mu całkowicie w sprawie wyjaśnienia tego, co się stało w Smoleńsku, i dalej stoimy po jego stronie. Ale to w obecnej sytuacji jednak deklaracja mocno nieprzyjemna.

Albo?
Albo trzeba powiedzieć, że dalej tak się nie da. Bo widać, że Putin zajmuje Ukrainę, widać, że nie chce się zatrzymywać, że to jest proces, który będzie postępował dalej. Mają zatem autorzy proputinowskiego zwrotu z lat 2007–2013 wąski wybór. Między zadeklarowaniem swojej kandydatury do roli jakiegoś nowego Komitetu Lubelskiego, który przywita uroczyście wolę polityczną Władimira Władimirowicza na polskiej ziemi, a powiedzeniem, że jednak nie, nie możemy tego zrobić, bo nie jesteśmy agentami rosyjskimi. Nie uważam, by którykolwiek z rządzących był agentem rosyjskim. Premier, ministrowie zachowywali się tak raczej z powodu swojej pychy, krótkowzroczności, a przede wszystkim absolutnego zacietrzewienia w walce wewnętrznej przeciw PiS. Na tym polega ich tragiczny błąd. Teraz jednak ten błąd prowadzi do otwartej zdrady. Powiedzieć, że Putin ma rację, to przekroczyć Rubikon. A przed tym waha się każdy, kto nie jest zdrajcą.

Nie widać takich deklaracji, raczej panikę. Nawet tradycyjnie prorosyjski prezydent Komorowski dzwoni do prezydenta Obamy, by „uzyskać zapewnienie bezpieczeństwa polskich granic”, a prezydencki minister Stanisław Koziej ogłasza, że jest wojna.
Wiąże się to jeszcze z tym, że zbliżają się wybory. W tej perspektywie rzeczywistość, którą w sposób niedający się zakryć żadną manipulacją medialną ujawnił Władimir Putin, czyli agresja rosyjska w Europie Wschodniej, kwestionuje wszystko, co reprezentowała dotychczas Platforma, prezydent Komorowski, rząd Tuska. Żeby uwiarygodnić się, próbują więc przybierać poważne miny i mobilizują opinię publiczną oraz odwołują się do Unii Europejskiej i NATO dla wsparcia Ukrainy. Wyborcy, przestraszeni tym, co się dzieje za naszą wschodnią granicą, mogą więc uznać, że rząd w sytuacji zagrożenia reaguje adekwatnie do tej sytuacji. A także, że nie jest to moment na zmianę rządu ani na przypominanie degrengolady obozu władzy, jakiej najnowszym symbolem ostatnio stał się europoseł Jacek Protasiewicz. Im sytuacja jest poważniejsza, tym bardziej media nawołują, by skupić się wokół umiłowanego przywódcy i jego paladynów.

Czemu Putin wybiera teraz ekspansję w Europie?
Bo na wschodzie ma Chiny, a na południu świat muzułmański. I to są dwa poważne problemy Rosji, które uniemożliwiają jej ekspansję w tamtych kierunkach. Tam Rosja kurczy się i cofa. Jeśli chce przetrwać jako mocarstwo, musi – według mentalności Putina – podbijać obszary gdzieś indziej. Na kierunku Europy nie napotkał skutecznego oporu. Dopiero determinacja Ukraińców z Majdanu jest czymś, czego nie przewidział i tu dopiero poniósł klęskę. Myślę, że we Lwowie, Tarnopolu czy Kijowie już się kandydatów na Rosjan raczej nie znajdzie. To, co się stało na Ukrainie, jest wielką klęską Putina. Być może wygrał w tej chwili Krym, być może uda mu się nawet oderwać jakieś wschodnie obwody, ale stracił na zawsze Ukrainę jako całość. Do Kijowa Rosja może wrócić już tylko na czołgach. Być może stąd ta furia, ta reakcja na niepowodzenie, które zadali mu sami Ukraińcy, nikt więcej, bo nikt im nie pomógł. Za to zresztą należy im się od nas wieczna wdzięczność.

Ile mamy czasu?
Putinowi, żeby bronić pozycji Rosji wobec Azji, także pozycji demograficznej, potrzebni są „nowi Rosjanie” na terenie Ukrainy, Białorusi, a potem może również Polski czy całej Europy Wschodniej. Pomysł polega na tym, żeby przekształcić te obszary w coś w rodzaju marchii zachodnich Imperium Rosyjskiego. Żeby wykorzystać Europę jako siłę rezerwową imperium. Ale napotyka przy tym problem: Niemcy na pewno nie chcą przekształcić się w siłę rezerwową Rosji. Mogą chcieć współpracować z Rosją, ale nigdy nie będą chciały zostać jej satelitą. I to jest główny problem Putina na odcinku europejskim. Jestem przekonany, że ma jeszcze długą drogę przed sobą. Kiedy zaprowadzi go ona do Warszawy – zależy od nas samych.

Jeśli Polska ma istnieć, musimy wymienić elity?
To jest najważniejsza lekcja, jaką pokazują nam Ukraińcy. Jeśli coś nam grozi, to tylko my sami możemy zdecydować o odwróceniu niebezpieczeństwa. Ukraińcy musieli zrobić to w warunkach skrajnie dla siebie niebezpiecznych. U nas wystarczy zmienić rząd, żeby ludzie, którzy mają głębszą świadomość odpowiedzialności za polskie państwo, którzy mają mniej błędów w rozpoznaniu rzeczywistości na koncie, mogli wziąć się z nią za bary." - Całość w Gazecie Poklskiej

Niechcik
O mnie Niechcik

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Swoimi notkami ściągnąłem z wizji "spoty Tuska". . . W rewanżu cenzura "ściągnęła Niechcika" ! ! ! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . "Merkel, i instrukcja' dla (nie) rządu Tuska . . . . . . . . . . "Nie, Panowie ! Tutaj to nie zagra ! . . . . . . . . . . To nie "akordeon dziadka z Wermachtu" . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . NOTA CENZORSKA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Aby uzyskać dostęp do . . . . . . . . . . . . . "Medytacji red. Niechcika" i treści notek na . . . . www.niechcik.salon24.pl wejdź na www.salon24.pl , lub kliknij na logo Salon24 w lewym górnym rogu, . . . . i na dole strony, w lewym dolnym rogu . . . . . . . . . . . . . . nad "Kalendarzem postów" . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . WYŁĄCZ FILTR . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . STOP CENZURZE ! ! ! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . "Nie, Panowie ! Tutaj to nie zagra ! <> To nie "akordeon dziadka z Wermachtu" . <> NA CZERWONO 1347 głosy 93,02% <> NA ZIELONO 101 głosów 6,98% <> Tak wizytę Tuska w Elblągu oceniają internauci portalu Wp.pl w artykule pt.<> Wizyta Donalda Tuska w Elblągu: "Panie premierze, państwo krzywdzi ludzi" <> Pozostaje do ustalenia, co znaczy kolor zielony, a co czerwony. <> "Baraniejesz" ? <> Czy "nie pójście" zwolenników Platformy do wyborów (gatunek na wymarciu) , jest jedyną nadzieją Platformy na zwycięstwo wyborcze? <> PODAJ DALEJ / SKORZYSTAJ Z NOTY CENZORSKIEJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka