"Polski rząd urzęduje w dawnych koszarach pułku rosyjskiego i jakoś nikomu nie przyszło do głowy, aby burzyć budynki przy Al. Ujazdowskich ze względu na to, że kiedyś stacjonowali tam zaborcy. / .. / Jestem zwolennikiem, by do tego przykładać perspektywę historyczną, a nie polityczną."
- miał powiedzieć minister Bartłomiej Sienkiewicz, który w wywiadzie dla "GW" wypowiedział się przeciw zburzeniu monumentu radzieckiego gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie, a także za powrotem słynnego pomnika Braterstwa Broni / "Czterech śpiących" / na warszawski Plac Wileński - czyli w miejsce, gdzie zamiast radzieckiego pomnika "Czterech Śpiących", proponuje się postawienie pomnika rotmistrzowi Pileckiemu - podaje wPolityce.pl.
"Najważniejsze jest to, że słowa te wypowiedział polityk bardzo bliski Tuskowi. Minister, za którego rządów 11 listopada warszawska policja ewidentnie sprowokowała (poprzez demonstracyjne nieochranianie) / ... / rosyjskiej ambasady. Minister, który potem nie potrafił ukryć emocjonalnego żalu, iż Jarosław Kaczyński spędził Dzień Niepodległości w Krakowie, przez co nie pozwolił na obarczenie go winą za warszawskie ekscesy.
Jeśli więc ktoś, kto dał się poznać z tej strony mówi teraz takie rzeczy o radzieckich monumentach, to może to niestety znaczyć, iż nie jest to ani przypadek, ani prywatna opinia intelektualisty (skądinąd kompletnie nielogiczna – jak można porównywać budynek, który jest sobie po prostu gmachem, nie niosącym z sobą żadnej widocznej treści polityczno-ideologicznej, do pomnika, który z definicji taką treść ma?). Uważam za prawdopodobne, iż kuriozalna wypowiedź Sienkiewicza jest politycznym sygnałem. Że platformerscy stratedzy rozważają możliwość wykorzystania sprawy rosyjskich pomników przeciw PiS-owi."
Ja od siebie opowiem taką anegdotę o Sienkiewiczu: Do ministra w rządzie Tuska, Sienkiewicza, pra-prawnuka wielkiego polskiego pisarza Henryka Sienkiewicza, przychodzi duch autora powieści "Krzyżacy" , "POtop" i "Ogniem i mieczem". Przychodzi i gromkim głosem krzyczy: "Wnusiu! Z krzyżakami to ty na pewno nigdy nie wygrasz! - Nie grasz po właściwej stronie!
Warto w tym miejscu przypomnieć sobie słowa ministra Sienkiewicza, wypowiedziane po zajściu w ubiegłym roku, w Gdyni: "Monopol na przemoc ma państwo, nie bandyci" ,... i zadać sobie pytanie: Jaka jest, obecnie w Polsce obowiązująca definicja "bandyty". Warto się zastanowić tym bardziej, że zblia się kolejna rocznica Tragedii Smoleńskiej, wraz z uroczystościami w Warszawie, i można się spodziewać kolejnych rządowych "niedociągnięć", w naszym odczuciu, coraz bardziej mających znamiona prowokacji, a raczej, moim zdaniem będącymi prowokacjami. / A powód jest jeden: Demokracja jest demokracją tylko wtedy, gdy zużyta "ekipa władzy" ulega wymianie na opozycję. Tak więc Platformie moze pomóc tylko delegalizacja opozycji. Tylko że wtedy, mielibyśmy do czynienia z dyktaturą i do tego, moim zdaniem, w bardzo nieudolnie sposób dąży "dryfująca Platforma". - Alternatywą jest oddanie władzy PiS , i rozliczenie się z lat rządów Platformy, innej alternatywy nie ma. Tego prawdopodobnie obawia się Platforma. *** Jako uzupełnienie tej notki polecam notkę: "Spektakl: "Porwanie Europy / Patronat: Rządy Tuska i Miewiediewa" http://niechcik.salon24.pl/575123,spektakl-porwanie-europy-patronat-rzad-tuska-i-miedwiediewa
.
Lech Kaczyński do ruskiego ambasadora: "Szanowny Panie ..."
- Zginął Prezydent / "I-wszy Żołnierz IV Rzeczypospolitej" /, a z nim generałowie i dowódcy wszystkich rodzajów polskich sił zbrojnych, których zadaniem służbowym była obrona suwerenności naszego kraju.
- Czy to przypadek?
Aż 77,45% głosujących powiedziało "TAK", na postawione pytanie. Celem tego aktu miało być wzmocnienie Polski. Był to akt w tamtej chwili słuszny, bo zgodnie z definicją (Wikipedia) Unia Europejska to: "gospodarczo - polityczny związek demokratycznych państw europejskich", czyli suwerennych krajów Europy.
Federacja to kraj, "składającego się z mniejszych, >> obdarzonych autonomią << państw związkowych, posiadający wspólny (federalny) rząd". Członek takiego państwa / kraj związkowy nie jest państwem suwerennym, tak jak nie jest suwerenny jakikolwiek "land" wchodzący w skład Republiki Federalnej Niemiec.
- Na pewno nie. Pomimo tego, bez pytania ich o zgodę, chce się ich obywatelami takiego kraju zrobić.
Na coś takiego właśnie, nie wyrażał zgody Lech Kaczyński określając "granicę, której nigdy nie przekroczy". - Aż ciśnie się na usta pytanie i odpowiedź na wcześniejsze; Czy śmierć Prezydenta i polskich generałów, dowódców polskiego wojska była przypadkowa? - Myślę, że można mieć wątpliwość.
"Jak słyszę polityków, czy to jest Jarosław Kaczyński, czy jacyś komentatorzy z PiS, że celowo wymyśliłem wspólnie z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem datę szczytu klimatycznego, to nie wiem, nad czym bardziej załamać ręce: nad ich niekompetencją czy poziomem takich chorobliwych obsesji - powiedział Tusk dziennikarzom. Przypomniał, że datę tego szczytu ustalono w 2008 r., kiedy Sienkiewicz nie przypuszczał, że będzie kiedyś ministrem. - Trzeba mieć chorą wyobraźnię i skłonność do obsesyjnej nieufności, żeby wymyślać takie czarne scenariusze, że ONZ wspólnie z nami zorganizowało szczyt klimatyczny w Polsce po to, żeby... No właśnie, po co? - dodał Tusk."
Śmiejcie się! - 10.04.10 to "PRYSZCZ"
"Piekło dopiero się zacznie"
W W środę, 29 sierpnia 2012 r., miesiąc przed marszem "Obudź się Polsko!", w obronie Telewizji Trwam, śp.prof.Józef Szaniawski, który nie dożył dnia marszu - nieoczekiwanie spadł w przepaść podczas górskiej wędrówki - napisał:
"Dokładnie za miesiąc, 29 września 2012 r., ma się odbyć w Warszawie drugi ogólnopolski marsz w obronie wolnych mediów, ale zarazem przeciwko tym, którzy źle, nieudolnie i nieuczciwie rządzą państwem. /.../
W Polsce powoli kończy się trwająca już zbyt długo epoka, kiedy rządzący III RP działali w myśl zasady "obiecanki cacanki, a głupiemu radość". Oczekiwania obywateli są dzisiaj dużo wyższe niż przysłowiowa kromka chleba z masłem, kiełbasa wyborcza, a nawet benzyna do samochodu.
Ludzie nie chcą, by rządy nad nimi sprawowali politycy głupi, nieodpowiedzialni, fałszywi do szpiku kości, a nade wszystko nieudolni - wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu." (koniec cytatu)
Po ponad roku od napisania tych słów, nasza wiedza dotycząca władz uległa zmianie. Światło dzienne ujrzała między innymi fotografia uśmiechniętego premiera Tuska, w conajmniej dwuznacznej scenie, z premierem Rosji Putinem, zrobionej w dniu zamachu* na polskiego prezydenta, w Smoleńsku.(*wersji wypadku do dzisiaj nie udowodniono).
Powtórzę słowa profesora: "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu."
Nie wiem czy dzisiaj śp. prof. Józef Szaniawski podtrzymałby te słowa, które prawdopodobnie wypowiedział uważając, że zarządzający obecnie Polską ludzie, to "NASZ RZĄD".
Biorąc więc pod uwagę "obecną wiedzę" można stwierdzić, że przynajmniej częściowo, śp. profesor mylił się.
Ludzie współcześnie zarządzający Polską - nie wiadomo z czyjego, tak naprawdę nadania - byli "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę" i są perfekcyjnie wyrafinowani w jej sprawowaniu.
TAK POWINNA BRZMIEĆ "DZISIEJSZA TEZA"
prof. Szaniawskiego.
Gdy rządzący, swoimi decyzjami,"wbijają Polakom nóż w plecy", media piszą o tym ... 'śmiejcie się, oni was tylko łaskoczą'.
Gdy po 10.04.10 zabolało mocniej i spod koszuli, zszokowani, wyciągnęliśmy umazaną krwią rękę, media zaczęły usypiająco uspokajać: ... 'nie przejmujcie się, to tylko pryszcz'.
Po głosowaniu w Sejmie, nad referendum w sprawie sześciolatków, dziennikarz wPolityce.pl, Łukasz Warzecha, napisał:
"Pan premier Tusk pochwalił z mównicy sejmowej inicjatorów wniosku o referendum w sprawie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. /... /
Kilkanaście minut później głosami Platformy „Obywatelskiej” i drżącego o stołeczki Peezelu milion obywatelskich podpisów został z głośnym gulgotem spuszczony w klozecie. Władza spojrzała na Polaków i z miłością w oczach pokazała im gest Kozakiewicza."
POWINNIŚMY WIEDZIEĆ: Koalicja PO-PSL podwyższając wiek emerytalny, dołożyła rodzicom obecnych sześciolatków kilka lat pracy, zabierając im jednocześnie kilka lat z emerytury.
Ta sama koalicja PO-PSL obniżając wiek pójścia do szkoły, dzieciom tych rodziców >>> obecnym sześciolatkom <<<DODATKOWO >>> dołożyła "sześcioletniej sile roboczej" jeden jeden rok pracy, zabierając maluchom jeden rok dzieciństwa. - Wcześniejsze rozpoczęcie nauki to właśnie oznacza. - O to - myślę - tak naprawdę chodzi. Nik się nad tym nie zastanawia, bo jest to odległe w czasie, a na działaniach długofalowych opiera się skuteczna polityka. Wszystko wymaga szasu.
Zmiana dla obecnych sześciolatków oznacza odebranie im jednego roku dzieciństwa i wydłużenie "wieku produkcyjnego". Rządowe zapewnienia, że to "dla dobra dziecka", jest więc jedną wielką ściemą, którą należy "między bajki włożyć". - Mamy tu do czynienia z drugą częścią reformy emerytalnej, tym razem dotyczącą najmłodszych Polaków.
Polityka, to zajęcie z długofalowymi celami. - W kontekście powyższego, biorąc pod uwagę zamach w Smoleńsku z 10.04.10, warto sobie zadać więc pytanie: Po co zmieniono "Ustawę o obywatelstwie polskim"?
W Polsce łatwiej jest dostać polskie obywatelstwo, niż zdać egzamin na prawo jazdy
Czy Lech Kaczyński, gdyby nie zginął w Smoleńsku, dopuścił by do sytuacji, że Polska ma obowiązek dać polskie obywatelskwo każdemu, kto tego zechce? Do takiej sytuacji doprowadziła zmiana "Ustawy o obywatelstwie polskim".
- A w planach jest ustawa reprywatyzacyjna warta 200 mld. zł. , której beneficjentami będą przede wszystkim nowi "polscy obywatele Izraela". Sprawa obywatelstwa i reprywatyzaji, te dwie sprawy się wiążą. Obydwum sprzeciwiał się śp. prezydent Lech Kaczyński.
Czy mają one też związek z jego nagłą śmiercią w Smoleńsku? Możliwe, że tak. Tam gdzie chodzi o pieniądze wszystko jest możliwe, a tam, gdzie nie wiemy o co chodzi, przeważnie chodzi o pieniądze.
Do tego dochodzi jeszcze jedno: zacytuję premiera Izraela Benjamina Netanjachu. Izrael jest "jedynym krajem, któremu grozi zagłada" (1). Żydzi w Palestynie "siedzą na beczce prochu" i szukają bezpiecznego miejsca schronienia. - Wiele wskazuje na to, że wybrali Polskę.
Może to być, tak myślę, drugi powód uchwalenia nowelizacji do "Ustawy o obywatelstwie polskim", w takim kształcie, jak ona powstała i na której, skorzystają najwięcej Żydzi z Izraela i z USA. Dlaczego? Rząd Donalda Tuska "zadziwiająco mocno" zacieśnia kontakty międzyrządowe i kulturlne z Izraelem. O nowych "polskich obywatelach Izraela" mówi się wprost, "Nasi Izraelczycy".
Dlatego ważne jest zbadanie, co było motywem zamachu w Smoleńsku i czy prace nad ustawami o obywatelstwie polskim i reprywatyzacją mogły być zablokowane przez śp.Lecha Kaczyńskiego i czy na ich rzecz miał miejsce lobbing z Izraela. To ważne pytania, bo coraz trudniej jest wierzyć w to, że "nieudowodniona katastrofa w Smoleńsku", była wypadkiem, a nie zamachem. Jeśli był wybuch, to mógł być zamach. Jeśli był zamach, to logiczne, że musiał też istnieć motyw takiego zamachu.
*** Jako uzupełnienie tej notki polecam notkę : "Spektakl: "Porwanie Europy / Patronat: Rządy Tuska i Miewiediewa" >> http://niechcik.salon24.pl/575123,spektakl-porwanie-europy-patronat-rzad-tuska-i-miedwiediewa




Komentarze
Pokaż komentarze