Jak wielu już pewnie zauważyło, naszemu premierowi Donaldowi Tuskowi, zgrabnie, "jak nawijanie makaronu na uszy", najlepiej wychodzi obiecywanie. Potrafi to robić. Przeważnie obiecuje (daje) to czego aktualnie nie ma, i przeważnie daje to na "krychę", najlepiej w 2016, 2020, lub 2050 roku. Wiadomo "krycha" będzie już wtedy na emeryturze. / "Miód malina, lep na muchy" /
"Naszemu Donaldowi Tuskowi", wielu to też zauważa, tak się głupio składa, że gdy coś da z tym "odroczonym terminem dostawy", to prawie zawsze, na dobre mu to wychodzie. / "Oj! Głupoto Ty nasza." / Oczywiście nigdy nie jest to coś wielkiego, ot takie "psinco", krzyżyk na kartce. - A że to karta wyborcza? Kto by w to wnikał. Przysługa warta darów.
- Okazuje się, że teraz chce nam dać "coś" Rosja. / Pytaniem jest, czego chce w zamian? Bo Rosja, kiedyś Katarzyny, teraz Putina, gdy coś chciała, to przeważnie brała, nieczęsto, lub nigdy nie dawała. Zastanawiam się, czy jej, a raczej nam, nie wyjdzie jak "naszemu Donaldowi Tuskowi", z dawaniem "na krychę".
Teraz dyplomatyczny mamy problem nie lada, oficjalnie Rosja chce nam to "coś" dać. Pytaniem jest, czy gdy dają, powinniśmy brać. - Fant też jest nie lada, ot takie tam, pięć, czy ileś, ukraińskich województw. Niby nic, taka drobnostka, "głupota", ale oficjalne pismo z Rosji jest. Rosja chce nam dać "Ukraińskie Kuryle". (japońskie wyspy, tyle że graniczące z Polską)
Problem nasz tkwi w tym, że trudno w "to dawanie" uwierzyć. W branie Rosji tak, ale dawanie? No, no. Coś jest nie tak. - Myślę, że "Rosja Putina" upodabnia się do "naszego Donalda Tuska". Chce nam "coś" dać, a przy okazji "coś" dostać. - Pewnie tak jak Tusk, nie chce nic wielkiego. Pewnie też się spodziewa się tylko jakiejś drobnostki. Coś takiego małego, niepozornego, głupio gadać, "głupiego".
- Ale wróćmy do całkiem poważnj sprawy. Ofrta jest? Jest / Pismo jest? Jest. - I co teraz?
Na pismo Żirinowskiego, z całkiem niedwuznaczną ofertą "rozbioru Ukrainy", którą polski MSZ nazwał "kuriozalną" , jednocześnie zadeklarował się, że odpisze, mówiąc że też da "kuriozalną odpowiedź". Sprawdźmy, co mówi definicja , dla słowa "kuriozum": kuriozum (łc. curiosum ‘rzecz ciekawa’ od curiosus ‘ciekawy’) osobliwość wywołująca wielkie zdziwienie, ewenement, rzecz niesamowita, dziwaczna, osobliwa.... c.d str.2
Co więc planuje odpowiedzieć Żirinowskiemu Radosław Sikorski, bo podejrzewam, że w tak ważnej sprawie, zajmie się, jeśli nie redagowaniem, to przynajmniej sprawdzeniem pisma? Spodziewam się też, że MSZ odpisze jakąś "kuriozalną głupotą", ale nie to jest ważne. - Ważne jest, że Rosja z polskiego MSZ-tu otrzyma list, odnoszący się do propozycji "rozbioru Ukrainy", .... i może o to właśnie chodzi?
Na Ukrainie zbliżają się wybory. Co to będzie za frajda dla Rosji, obwieścić światu, lub puścić plotkę, że Polska
FREE - to - COPY": red.Niechcik @ www.niechcik.salon24.pl
ŻRÓDŁO: http://niechcik.salon24.pl/575872,kuriozum-rosja-putina-upodabnia-sie-do-naszego-donalda-tuska,2



Komentarze
Pokaż komentarze