"Potop" / Rozdział 10
— Mości panowie! Jenerał Wittemberg prosi nas dziś na ucztę do swego obozu, abyśmy przy kielichach sojusz braterski z mężnym narodem zawarli.
— Viwat Wittemberg! vivat! vivat! vivat!
— A potem, mości panowie — dodał wojewoda — rozjedziem się do domów i przy pomocy Bożej rozpoczniem żniwa z tą myślą, żeśmy w dniu dzisiejszym ojczyznę ocalili.
— Potomne wieki oddadzą nam sprawiedliwość — rzekł Radziejowski.
— Amen! — dokończył wojewoda poznański.
Wtem spostrzegł, że oczy mnóstwa szlachty patrzą i przypatrują się czemuś wyżej, ponad jego głową.
Obrócił się i ujrzał swego błazna, który wspinając się na palce i trzymając jedną ręką za odrzwia, pisał węglem na ścianie radnego domu, tuż nade drzwiami:
"Mane - takel - fares" מנא ,מנא, תקל, ופרסין
Na świecie niebo pokryło się chmurami i zbierało się na burzę.
Uczta Baltazara wydarzenie opisane w biblijnej Księdze Daniela. Babiloński król Baltazar wydał ucztę na której zbezcześcił naczynia ze świątyni Jahve. "Ukazała się wtedy ręka pisząca słowa: Mane, Tekel, Fares. Było to proroctwo zapowiadające upadek Babilonu i śmierć Baltazara, co nastąpiło jeszcze tej samej nocy."
Lawina. Mene , takel , fares מנא ,מנא, תקל, ופרסין Nadchodzi.
"Wiem, że czynić mi każesz "wodę z mózgów” w głowach pułkowników i generałów; w głowach świeckich i klarykałów; w głowach biskupów i kardynałów. A co z resztą całą, czy w "ciemnocie ostać się mają” - odpowiedz Panie? / "Otworzę im oczy, a gdy nie posłuchają, gniew Pana wypali ziemię całą”
Tym, co swoje przeznaczenie znają, ku przypomnieniu / 4.10.2012 00:20
"Insygnium"
08.11.2011
Łuna to czy słońce, blask Nieba?
Rozstrzygnięcia przyszła pora. Tak trzeba!
Wirując, w górze unosi się korona.
Dukatów krocie warte jest pytanie:
Na czyich skroniach spocznie,
komu przeznaczona?
Klękamy przed Tobą, odpowiedz Panie!
Klękamy przed Tobą, chyląc swe czoła!
Rzeczypospolita, czy zwyciężyć zdoła?
Co ze snem o prawdzie, kraju, potędze?
Zwycięży w walce, czy polegnie w nędzy?
Bitwa jeszcze nie rozstrzygnięta.
Wiara ludzi to rzecz nieugięta.
Korona, zrabowana, wciąż łudzi!
Dlaczego, co robisz, Naród pyta?
Widać! - Już wiedzą, agenda ukryta!
Gdy klejnot skroni dotyka prawie,
“Liberum Veto, kawa na ławie”!
Twarz blednie - wzrok się krzyżuje.
W sercu Narodu gniew się buduje.
Regenta głos, prawda zamglona!
Posłucha Naród, czy pierwej skona?
W oczy, patrzą sobie srodze.
Jeden przegrać nie chce, drugi nie może.
Bitwa jeszcze nie rozstrzygnięta.
Wiara ludzi, to moc nieugięta!
Naprzeciw siebie,
przed walką jak z Goliatem,stanie “On”
i Dawid purpury okryty szkarłatem.
Wirując, w górze unosić się będzie korona.
W rękach Dawida moc tkwi.
"Moc", która zwycięży demona.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)