Bomba demograficzna - największe wyzwanie dla Polski
Czy to przypadek ?: "Według przygotowanej przez ekspertów z ONZ globalnej prognozy demograficznej, w ciągu 20 lat Polska stanie się najstarszym społeczeństwem Europy. Niż demograficzny, w połączeniu z niepokojącym zjawiskiem masowej emigracji młodego pokolenia, tworzy olbrzymie niebezpieczeństwo, będące jednym z największych wyzwań dla Polski u progu XXI wieku. O ile natychmiast nie zostaną podjęte skuteczne środki zaradcze, nasz kraj czeka gigantyczna katastrofa."... pisze Wojciech Jasiński na swoim blogu w Salon24.pl
W dalszej części Autor pisze: "Odpowiedzią elit III Rzeczpospolitej na ten stan rzeczy jest zintensyfikowanie działań zwiększających niebezpieczeństwo demograficzne." , .... i myślę, że w tym miejscu bardzo się myli. Punkt widzenia, zależy od miejsca siedzenia. /Dla "elit IIIRP" zagrożeniem jest młode i prężne polskie społeczeństwo. Dlaczego? / Szukują nam "polskie społeczeństwo zastępcze". - Im więcej "tubylców" wyjedzie, tym lepiej dla "Polski przyszłości", takie są załozenia "elit III RP".
"Tusk podczas konferencji w Markowej k. Husowa przekonywał jak bardzo istotny będzie wynik kampanii wyborczej przed majowymi wyborami do PE.
- To jest rozstrzygnięcie czy przyszła Europa będzie jeszcze bardziej zintegrowana czy przeciwnie: zacznie rozpadać się na naszych oczach - mówił. Zaznaczył, że w wielu państwach Unii "ci, którzy mówią, że ważniejsze są egoizmy narodowe" zyskują duże poparcie.
- W Polsce też widzimy, że są politycy, dla których Unia Europejska jest czymś podejrzanym i dla których integracja, mocniejsze więzy europejskie są czymś niepożądanym." - miał powiedzieć Tusk, jak podaje Onet.pl
Ja bym określił to trochę inaczej: W Polsce też są środowiska polityczne, dla których politycy wprowadzający taki, a nie inny model integracji Unii Europejskiej, wydają się podejrzani.
- Bo warto wiedzieć, trwa walka o to, czy Unia będzie związkiem niepodległych państw, czy też nowym europejskim "eurokołchozem", nie różniącym się prawie niczym, od upadłego Zwiazku Socjalistycznych Republik Radzieckich.
Odnosząc się do tego, że w Polsce są politycy "prący to federalnej Europy", którzy wydają sie byc "podejrzani". / Dziwnym trafem, uzyskali oni całkowitą władzę w Polscy po Katastrofie Smoleńskiej i śmierci prawie całej, inaczej myślącej niż Tusk, polskiej elity narodowo-niepodległościowej. - Czy to nie dziwny zbieg okolicznosci? Bardzo dziwny. warto się zastanowić, czy przypadkiem, te dwie rzeczy, mają lub nie, zwiazek.
Jest to najważniejsze pytanie, przed którym stoi Polska. Bo biada Polsce, i Europie, w której dokonuje się zamachu na polityków, o alternatywnej niż "niemiecka", wizji integracji europejskiej.Warto tu przypomnieć: Jednym z najważniejszych doradców Premiera Tuska jest prof. Władysław Bartoszewski, w ramach swoich obowiązków zajmujący się tylko Niemcami i Żydami, człowiek, który nie ma czasu na nic więcej.
Przemówienie śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 91. rocznicę odzyskania niepodległości. / Warto zwrócić na ponizsze słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane podczas tej uroczystości i przypomnieć sobie moment, gdy podpisywał Traaktat lizboński. "Zacięło s" mu wtedy pióro, czy to była przestroga? / Przeczytajmy najważniejszy fragment przemówienia Prezydenta.
Przemówienie śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 91. rocznicę odzyskania niepodległości. / Warto zwrócić na ponizsze słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane podczas tej uroczystości i przypomnieć sobie moment, gdy podpisywał Traaktat lizboński. "Zacięło s" mu wtedy pióro, czy to była przestroga? / Przeczytajmy najważniejszy fragment przemówienia Prezydenta.
Donald Tusk chce innego modelu zjednoczonej Unii Europejskiej. Nie chce "Unii Niepodległych Państw" , chce Europy federalnej, z polską na prawach autonomi, w ramach "Europy Federalnej", w której Polska straci niepodległość.
10.04.10 w Katastrofie Smoleńskiej zginął człowiek, dla którego suwerenność była "nieprzekraczalną granicą", zginął człowiek broniący naszej suwerenności - polskiej racji stanu.Po katastrofie w Smoleńsku, nie ujawniając wcześniej swoich zamiarów, do władzy w Polsce doszli ludzie, dla których polską racją stanu, nie była już polska suwerenność. Do głosu doszli ludzie, którzy uważają, że Polska powinna należeć do federacji. >>> CZY DLATEGO MUSIAŁO DOJŚĆ DO "KATASTROFY W SMOLEŃSKU"? <<< To jest jednym z najważniejszych pytań, przed którym stoi Polska. Bo biada Polsce, i Europie, jeśli w Europie dokonuje się zamachu na polityków, o innej wizji integracji europejskiej, a tego nie można wykluczyć. - Wręcz przeciwnie, trzeba to bardzo poważnie brać pod uwagę, bo wystarczy zmienić rząd, aby podbić niepodległy kraj.
Lech Kaczyński do ruskiego ambasadora: "Szanowny Panie ..."
- Zginął Prezydent / "I-wszy Żołnierz IV Rzeczypospolitej" /, a z nim generałowie i dowódcy wszystkich rodzajów polskich sił zbrojnych, których zadaniem służbowym była obrona suwerenności naszego kraju.
- Czy to przypadek?
Aż 77,45% głosujących powiedziało "TAK", na postawione pytanie. Celem tego aktu miało być wzmocnienie Polski. Był to akt w tamtej chwili słuszny, bo zgodnie z definicją (Wikipedia) Unia Europejska to: "gospodarczo - polityczny związek demokratycznych państw europejskich", czyli suwerennych krajów Europy.
Federacja to kraj, "składającego się z mniejszych, >> obdarzonych autonomią << państw związkowych, posiadający wspólny (federalny) rząd". Członek takiego państwa / kraj związkowy nie jest państwem suwerennym, tak jak nie jest suwerenny jakikolwiek "land" wchodzący w skład Republiki Federalnej Niemiec.
- Na pewno nie. Pomimo tego, bez pytania ich o zgodę, chce się ich obywatelami takiego kraju zrobić.
Na coś takiego właśnie, nie wyrażał zgody Lech Kaczyński określając "granicę, której nigdy nie przekroczy". - Aż ciśnie się na usta pytanie i odpowiedź na wcześniejsze; Czy śmierć Prezydenta i polskich generałów, dowódców polskiego wojska była przypadkowa? - Myślę, że można mieć wątpliwość.
"Jak słyszę polityków, czy to jest Jarosław Kaczyński, czy jacyś komentatorzy z PiS, że celowo wymyśliłem wspólnie z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem datę szczytu klimatycznego, to nie wiem, nad czym bardziej załamać ręce: nad ich niekompetencją czy poziomem takich chorobliwych obsesji - powiedział Tusk dziennikarzom. Przypomniał, że datę tego szczytu ustalono w 2008 r., kiedy Sienkiewicz nie przypuszczał, że będzie kiedyś ministrem. - Trzeba mieć chorą wyobraźnię i skłonność do obsesyjnej nieufności, żeby wymyślać takie czarne scenariusze, że ONZ wspólnie z nami zorganizowało szczyt klimatyczny w Polsce po to, żeby... No właśnie, po co? - dodał Tusk."
Jeden z memów tygodnia / Dziennik.pl Śmiejcie się! - 10.04.10 to "PRYSZCZ" "Piekło dopiero się zacznie" W W środę, 29 sierpnia 2012 r., miesiąc przed marszem "Obudź się Polsko!", w obronie Telewizji Trwam, śp.prof.Józef Szaniawski, który nie dożył dnia marszu - nieoczekiwanie spadł w przepaść podczas górskiej wędrówki - napisał: "Dokładnie za miesiąc, 29 września 2012 r., ma się odbyć w Warszawie drugi ogólnopolski marsz w obronie wolnych mediów, ale zarazem przeciwko tym, którzy źle, nieudolnie i nieuczciwie rządzą państwem. /.../ W Polsce powoli kończy się trwająca już zbyt długo epoka, kiedy rządzący III RP działali w myśl zasady "obiecanki cacanki, a głupiemu radość". Oczekiwania obywateli są dzisiaj dużo wyższe niż przysłowiowa kromka chleba z masłem, kiełbasa wyborcza, a nawet benzyna do samochodu. Ludzie nie chcą, by rządy nad nimi sprawowali politycy głupi, nieodpowiedzialni, fałszywi do szpiku kości, a nade wszystko nieudolni - wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu." (koniec cytatu) Po ponad roku od napisania tych słów, nasza wiedza dotycząca władz uległa zmianie. Światło dzienne ujrzała między innymi fotografia uśmiechniętego premiera Tuska, w conajmniej dwuznacznej scenie, z premierem Rosji Putinem, zrobionej w dniu zamachu* na polskiego prezydenta, w Smoleńsku.(*wersji wypadku do dzisiaj nie udowodniono). Powtórzę słowa profesora: "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu." Nie wiem czy dzisiaj śp. prof. Józef Szaniawski podtrzymałby te słowa, które prawdopodobnie wypowiedział uważając, że zarządzający obecnie Polską ludzie, to "NASZ RZĄD". Biorąc więc pod uwagę "obecną wiedzę" można stwierdzić, że przynajmniej częściowo, śp. profesor mylił się. Ludzie współcześnie zarządzający Polską - nie wiadomo z czyjego, tak naprawdę nadania - byli "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę" i są perfekcyjnie wyrafinowani w jej sprawowaniu. TAK POWINNA BRZMIEĆ "DZISIEJSZA TEZA" prof. Szaniawskiego. Gdy rządzący, swoimi decyzjami,"wbijają Polakom nóż w plecy", media piszą o tym ... 'śmiejcie się, oni was tylko łaskoczą'. Gdy po 10.04.10 zabolało mocniej i spod koszuli, zszokowani, wyciągnęliśmy umazaną krwią rękę, media zaczęły usypiająco uspokajać: ... 'nie przejmujcie się, to tylko pryszcz'. Po głosowaniu w Sejmie, nad referendum w sprawie sześciolatków, dziennikarz wPolityce.pl, Łukasz Warzecha, napisał: "Pan premier Tusk pochwalił z mównicy sejmowej inicjatorów wniosku o referendum w sprawie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. /... / Kilkanaście minut później głosami Platformy „Obywatelskiej” i drżącego o stołeczki Peezelu milion obywatelskich podpisów został z głośnym gulgotem spuszczony w klozecie. Władza spojrzała na Polaków i z miłością w oczach pokazała im gest Kozakiewicza." POWINNIŚMY WIEDZIEĆ:Koalicja PO-PSL podwyższając wiek emerytalny, dołożyła rodzicom obecnych sześciolatków kilka lat pracy, zabierając im jednocześnie kilka lat z emerytury. Ta sama koalicja PO-PSL obniżając wiek pójścia do szkoły, dzieciom tych rodziców >>> obecnym sześciolatkom <<<DODATKOWO >>> dołożyła "sześcioletniej sile roboczej" jeden jeden rok pracy, zabierając maluchom jeden rok dzieciństwa. - Wcześniejsze rozpoczęcie nauki to właśnie oznacza. - O to - myślę - tak naprawdę chodzi. Nik się nad tym nie zastanawia, bo jest to odległe w czasie, a na działaniach długofalowych opiera się skuteczna polityka. Wszystko wymaga szasu. Zmiana dla obecnych sześciolatków oznacza odebranie im jednego roku dzieciństwa i wydłużenie "wieku produkcyjnego". Rządowe zapewnienia, że to "dla dobra dziecka", jest więc jedną wielką ściemą, którą należy "między bajki włożyć". - Mamy tu do czynienia z drugą częścią reformy emerytalnej, tym razem dotyczącą najmłodszych Polaków. Polityka, to zajęcie z długofalowymi celami. - W kontekście powyższego, biorąc pod uwagę zamach w Smoleńsku z 10.04.10, warto sobie zadać więc pytanie: Po co zmieniono "Ustawę o obywatelstwie polskim"? W Polsce łatwiej jest dostać polskie obywatelstwo, niż zdać egzamin na prawo jazdy Czy Lech Kaczyński, gdyby nie zginął w Smoleńsku, dopuścił by do sytuacji, że Polska ma obowiązek dać polskie obywatelskwo każdemu, kto tego zechce? Do takiej sytuacji doprowadziła zmiana "Ustawy o obywatelstwie polskim". - A w planach jest ustawa reprywatyzacyjna warta 200 mld. zł. , której beneficjentami będą przede wszystkim nowi "polscy obywatele Izraela". Sprawa obywatelstwa i reprywatyzaji, te dwie sprawy się wiążą. Obydwum sprzeciwiał się śp. prezydent Lech Kaczyński. Czy mają one też związek z jego nagłą śmiercią w Smoleńsku? Możliwe, że tak. Tam gdzie chodzi o pieniądze wszystko jest możliwe, a tam, gdzie nie wiemy o co chodzi, przeważnie chodzi o pieniądze. Do tego dochodzi jeszcze jedno: zacytuję premiera Izraela Benjamina Netanjachu. Izrael jest "jedynym krajem, któremu grozi zagłada" (1). Żydzi w Palestynie "siedzą na beczce prochu" i szukają bezpiecznego miejsca schronienia. - Wiele wskazuje na to, że wybrali Polskę. Może to być, tak myślę, drugi powód uchwalenia nowelizacji do "Ustawy o obywatelstwie polskim", w takim kształcie, jak ona powstała i na której, skorzystają najwięcej Żydzi z Izraela i z USA. Dlaczego? Rząd Donalda Tuska "zadziwiająco mocno" zacieśnia kontakty międzyrządowe i kulturlne z Izraelem. O nowych "polskich obywatelach Izraela" mówi się wprost, "Nasi Izraelczycy". Dlatego ważne jest zbadanie, co było motywem zamachu w Smoleńsku i czy prace nad ustawami o obywatelstwie polskim i reprywatyzacją mogły być zablokowane przez śp.Lecha Kaczyńskiego i czy na ich rzecz miał miejsce lobbing z Izraela. To ważne pytania, bo coraz trudniej jest wierzyć w to, że "nieudowodniona katastrofa w Smoleńsku", była wypadkiem, a nie zamachem. Jeśli był wybuch, to mógł być zamach. Jeśli był zamach, to logiczne, że musiał też istnieć motyw takiego zamachu.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)