Pierwszy raz w życiu powiedział prawdę. / Czy miał na myśli 'zimnego LECHA"?
<>
Warto zwrócić uwagę na relację CNN nagraną następnegio dnia po katastrofie / Robertson mówi: Około pół mili (800 m) od pasa ( a jest to przed drogą, za drogą jest lotnisko i miejsce katastrofy) ... daleko, przed miejscem katastrofy leżały poskręcane części tupolewa (jak to możliwe) ... i w 43 - 44 sekundzie podchodzi do leżącej już po drugiej stronie drogi części, fragmentu tupolewa, na której leżą kwiaty. Po zbliżeniu,w części tej widzimy "dziurę" z wygiętą na zewnątrz blachą, wypchniętą przez "jakąś siłę" od wewnątrz / na zewnątrz. / To nie jest "dziura" powstała od uderzenia o coś. Co było przyczyną jej powstania? Co spowodowało, że blacha poszycia samolotu wygięła sie na zewnątrz? Przy uderzeniu powinno powstać wgniecenie, a nie "TO" co widać.
Czyżby samolot z prezydentem leciał i gubił części? Na to wygląda. Jak jest to możliwe? Czyżby "po drodze" TU-154M leciał , i ulegał jakimś uszkodzeniom na skutek mikro-wybuchów, które rozczłonkowywały korpus tupolewa? Bo "gubienie części" na to wskazuje. / Posłuchajmy pilota Jaka - 40, por. Wosztyla.
Przed Pałacem Prezydenckim:
Egzorcyzmów ciąg dalszy
http://niechcik.salon24.pl/578896,przed-palacem-prezydenckim-egzorcyzmow-ciag-dalszy
Fragment notki: „aby różne złe duchy opuściły naszą ojczyznę i różne takie budynki w tym jeden niedaleko, Pałac Namiestnikowski”.



Komentarze
Pokaż komentarze