Powołuję na świadka podpułkownika Bezpieki, Józefa Światłę / Izaaka Fleischfarba /, zastępcę dyrektora Departamentu Dziesiątego, w ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, który uciekł na Zachód w grudniu 1953 roku.
Mówi Józef Światło" / Oto jego historia: "Za kulisami bezpieki i partii: Józef Światło ujawnia tajniki partii, reżymu i aparatu bezpieczeństwa" >> http://getebook.org/?p=122012
"..nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, że wyborów w Polsce, komuniści nie mogą wygrać bez oszustwa" / Co "zeznaje" w tej sprawie "świadek" Józef Światło? "Józef Światło, który był członkiem specjalnej komisji wyborczej twierdzi: "Bezpieka prowadzi bardzo skrupulatnie obserwację tego, co myśli i jak się zachowuje społeczeństwo. Dlatego wiedzieliśmy doskonalee, że ogromna większość społeczeństwa nienawidzi partii i ludzi którzy zagarnęli władzę w swoje ręce.Wiem, jak się fałszowało wyniki wyborów w 1947 i 1952. i dlatego, z całą stanowczością stwierdzam, że zarówno te wybory sejmowe, jak i wszystkie inne wybory w Polsce, zostały sfałszowane przez partię i rząd>> Zobacz później: Czy jesteśmy świadkami "POstępującej" judaizacji Polski? >> http://niechcik.salon24.pl/579183,jan-pawel-ii-w-wilnie-o-polskim-jezyku-a-tusk-likwiduje-kulture
"W 1947 roku - powiada Światło - partia kładła nacisk na dobór członków komisji wyborczych. .. Do obowiązków ich należało obliczyć, ile z urny miało w ogóle wyjść głosów, ile w tym ważnych, ile nieważnych i ile głosów miało pasć na daną listę tak, żeby wybory wypadły po myśli partii.
Ten system fałszowania wyborów miał dla partii poważne ujemne strony. Bo za dużo ludzi wiedziało, co i jak się robi, za duo ludzi znało przesłane instrukcje i wiedziało, kto je wydaje. I dlatego w r. 1952, przeniesiono fałszowanie wyborów na najwyższy szczebel i ograniczono listę wtajemniczonych do minimum.
Przed wyborami w 1952 r. biuro polityczne powołało specjalną komisję centralną do fałszowania wyborów. Nie była to nazwa oficjalna, ale takie właśnie miała zadanie. W skład jej weszli najbardziej zufani ludzie ministerstwa bezpieczeństwa. / Do komisji przydzielono nam agentkę sowiecką, specjalistkę w preparowaniu i podrabianiu dokumentów, Rosjankę Konopko. Zadaniem jej było nauczyć nas wywabiania treści w dokumentach, wpisywania innej, naśladowania cudzego charakteru pisma. Jednym słowem, miała ona przygotować nas do technicznego sfałszowania wyborów. Komisja zabrała się żywo do pracy.
Przed wyborami wszystkie protokoły okręgowych komisji wyborczych z pieczęciami i podpisami były gotowe. Trzeba było tylko wpisać cyfry. W nocy po dniu wyborówcała nasza komisja była oczywiście w pogotowiu. Zjawił się wtedy niespodziewanie minister Romkowski i powiedział nam, że wybory idą wspaniale i po myśli rządu, i że wobec tego, zdaniem Bieruta, sfałszowanie protokołów stało się niepotrzebne.
Zaproponowałem wobec tego, aby je zniszczyć. Ale romkowski oświadczył, że z polecenia Bieruta ma je zabrać ze sobą - i wyszedł. Spojrzeliśmy tylko po sobie. Zrozumieliśmy, że skoro sfałszowane protokoły były już gotowe, to najwidoczniej, Bierut wolał wpisać cyfry w biurze politycznym, aniżeli u nas. Z ogłoszonych wyników wyborów okazało się, że nasze przypuszeczenia były słuszne. Wybory wypadły w 100% po myśli partii. / ... / Wybory do Rad Narodowych przeszły gładko i sprawnie, bo w tej chwili już Departament X nabrał większej wprawy i udoskonalił swoją pracę na tym stanowisku.
Partia musi zagwarantować sobie właściwego kandydata i chce, aby on był jednogłośnie wybrany przez społeczeństwo. Więc nim się kogoś mianuje, czy, jak to się nazywa wybierze na członka władz partyjnych, na delegata na zjazd, posła do sejmu, czy radnego do rady narodowej - Departament X musi się wypowiedzieć uprzednio, w sprawie każdego kandydata. Dotyczy to wszystkich z wyjątkiem członków biura politycznego."
W latach osiemdziesiątych w Biurze Rad Narodowych przy Radzie państwa PRL, karierę zaczął robić Kazimierz Wojciech Czaplicki, obecny Sekretarz PKW i "szef szefów" delegatur Krajowego Biura Wyborczego, spełniającego funkcję polskiej administracji wyborczej i ciała pomocniczego Państwowej Komisji Wyborczej. / PKW.
"Rzemiosła wyborczego" uczył się i był przygotowywany do pracy w mjącym powstać Krajowym Biurze Wyborczym, jeszcze przed Okrągłym Stołem. Krajowe Biuro Wyborcze powstało właśnie na bazie komórki Rady Państwa PRL, czyli na bazie Krajowych Rad Narodowych. - Posłuchajmy wypowiedzi ministra Czaplickiego nagranej po referendum odwoławczym Prezydenta Warszawy, w zeszłym roku.
... od 09:45 / Redaktor:I jeszcze jedna kwestia. Głosowano od siódmej do dwudziestej pierwszej, a wyniki warszawskiego referendum poznaliśmy 14 godzin później. ... Głosowało trzysta kilkadziesiąt tysięcy osób, ktoś nawet podał przykład, w ostatnich wyborach do Bundestagu wyniki podano po siedmiu godzinach, a głosowało czterdzieści cztery miliony osób.
"Szef szefów" delegatur KBW: Na to się składa na pewno wiele czynników. Po pierwwsze, trzeba zwrócić uwagę, że u nas nadal Obwodowa Komisja Wyborcza, czy referendalna w tym wypadku, musi sporządzić protokuł papierowy, czyli dokument w który jest podpisany i opieczętowany pieczęcią.>> Tak jak mówił Józef Światło 60 lat temu?
Ten protokuł musi być przekazany do Miejskiej Komisji do Spraw Referendum, która z kolei sprawdza prawidowość ustalenia wyniku ... i arytmetyczną, i jeżeli jakikolwiek błąd występuje w protokole, Komisja Obwodowa musi się ponownie zebrać, ponownie wszystko sprawdzić, przeliczyć, podpisać, i ta droga papierowa musi by dotrzymana.
Oczywiście stosujemy tutaj pomoc elektroniczną informatyczną, ale to jest tylko pomoc. Ona pozwala sprawdzić, czy dane elektroniczne przekazane do Miejskiej Komisji Wyborczej, czy referendalnej, zgadzają się z tym dokumentem papierowym, i to jest ten główny powód, że nasze wybory, ... czas oczekowania na wynik wyborów zawsze uzależniony (jest) od jednej Komisji, która np. musi poprawić protokół. Tak tłumaczył Kazimierz Wojciech Czaplicki po referendum w Warszawie w sprawie Gronkiewicz-Waltz.
Zgodnie z "przeciekiem Stefana Niesiołowskiego”, z godz. 23:00,wyścig w Wyborach Prezydenta 2010 wygrywał Jarosław Kaczyński, z wynikiem 54,46% i przewagą (+8,92%). Wynik Komorowskiego to 45,54% (strata - 8.92%). - Tak wynika z prostego wyliczenia matematycznego.
Różnica pomiędzy kandydatami z wyniku cząstkowego PKW z godz. 22 : 50 ( z 51,50 % obwodów ) = ( - 0.82 ) na niekorzyśc Komorowskiego, a o 23:00, czyli z tej samej godziny, zgodnie z "przeciekiem Stefana Niesiołowskiego" / nagranie wyżej / Jarosław Kaczyński wygrywał z wynikiem 54,46%.
Można więc obliczyć, że Obecny prezydent Bronisław Komorowski miał o 23:00 45,54% głosów i przegrywał z kandydatem PiS, Jarosławem Kaczyńskim różnicą ( - 8,92% ). Czy nie powinna powstać komisja śledczszczeblua w tej sprawie? - Mamy tutaj widoczne, jak na dłoni, oszustwo wyborcze na najwyższym szczeblu polskiej administracji wyborczej.
Biorąc pod uwagę różnicę z tej samej godziny, z PKW
Komorowski ( - 0 , 82 %) < i różnicę z "przecieku" > Kaczyński ( + 8 , 92 % ) ,
wynik Komorowskiego "podrasowano niewiele" , tylko o marne 9, 74 %
Jak wyglądało liczenie głosów w Wyborach Prezydenta 2010?
Minister Kazimierz Czaplicki, podobnie jak na nagraniu po referendum w Warszawie, podał to już w dniu wyborów, w komunikacie PKW Dnia 05 lipca 2010 roku o godzinie 01:10 w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej odbyła się konferencja prasowa dotycząca cząstkowych nieoficjalnych wyników wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej >>> http://prezydent2010.pkw.gov.p... << W komunikacie przeczytamy że, minister Kazimierz Czaplicki,"Sekretarz PKW przybliżył zasady weryfikacji głosów oddanych w wyborach prezydenckich. Protokoły z Obwodowych Komisji Wyborczych przekazywane są do Okręgowych Komisji Wyborczych. Tam po weryfikacji formalnej i merytorycznej zostają zatwierdzone, a następnie wprowadzane do systemu Krajowego Biura Wyborczego."... czyli wyniki głosowania, głosy z Okręgowych Komisji Wyborczych / lokali wyborczych /, w formie papierowych protokołów przekazywane są do kilkudziesięciu "centrów" / Okręgowych Komisji Wyborczych, tam są sprawdzane i weryfikowane. Po "uwierzytelnieniu, wprowadzane są do "systemu elektronicznego zliczania głosów PKW", czyli "centralnej urny wyborczej" .... nie są do niej przekazywane bezpośrednio z Okręgowych Komisji Wyborczych / lokali wyborczych.
Zacytuję tutaj "świadka", józefa Światłę:"Przed wyborami wszystkie protokoły okręgowych komisji wyborczych z pieczęciami i podpisami były gotowe. Trzeba było tylko wpisać cyfry. W nocy po dniu wyborówcała nasza komisja była oczywiście w pogotowiu."- pisał 60 lat temu funkcjonariusz SB i wygląda na to, że od tamtego czasu, "technologia" nie uległa zmianie.
Gdyby wtedy wyniki przekazywano drogą elektroniczną, sfałszowane "protokoły okręgowych Komisji Wyborczych z pieczęciami i podpisami" nic by nie pomogły. Dlatego właśnie obecna Państwowa Komisja Wyborcza, jako podstawę wyniku wyborczego bierze Protokoły Okręgowych Komisji Wyborczych, a nie elektroniczne "przekazy" z lokali wyborczych / Obowodowych Komisji Wyborczych. - Gdyby wyniki były przekazywane z lokoalu wyborczego do "centralnej urny wyborczej" w Warszawie, trudniej byłoby sfałszować wybory.
Jarosław Kaczyński kwestionuje wyniki wyborów od 2010 roku Andrzej Duda: PiS będzie się starać stworzyć alternatywny system liczenia głosów
Widząc atmosferę, jaka panuje wokół PiS oraz PO, trudno się dziwić sceptycyzmowi ws. uczciwości wyborów, jaki prezentuje poseł Andrzej Duda. Dokąd może posunąć się władza? / wPolityce.pl
Jarosław Kaczyński kwestionuje wyniki wyborów od 2010 roku / Ja też ...
|
PRZEDTERMINOWE WYBORY PREZYDENTA 2010
|
Wyniki Komorowskiego
Przewaga końcowa: 6,02%
|
Strata z "przecieku Niesiołowskiego" z godz. 23:00 = ( - 8,92% )
|
OBLICZONA
PRZEWAGA
CZĄSTKOWA
|
|
KOMUNIKAT 2
z godziny 00:10
Wynik z 22:50
|
Różnica z wyniku cząstkowego PKW
|
Strata z godz.23 : 50
z 51,50 % obwodów
|
( - 0.82 % )
|
|
OBLICZENIE KOŃCÓWKI
od 22:50 do końca
po komunikacie 2
|
Różnica obliczona na podstawie komunikatu PKW
|
Wynik z reszty,
czyli z48,50 %obwodów
|
+12.05 %
|
|
KOMUNIKAT 3
z godziny 01:10
wynik z 00:58
|
Różnica z wyniku cząstkowego PKW
|
Wynik z godz. 00 : 58
z 80,39 % obwodów
|
+ 2,64 %
|
|
OBLICZENIE KOŃCÓWKI
od 00:58 do końca
po komunikacie 3
|
Różnica obliczona na podstawie komunikatu PKW
|
Wynik z reszty,
czyli z 19,61 % obwodów
|
+ 17,32 %
|
|
KOMUNIKAT 4
z godziny 02:10
wynik z 01:54
|
Różnica z wyniku cząstkowego PKW
|
Wynik z godz. 01 :54
z 95,01 % obwodów
|
+ 5,26%
|
|
OBLICZENIE KOŃCÓWKI od 01:54 do końca
po komunikacie 4
|
Różnica obliczona na podstawie komunikatu PKW
|
Wynik z reszty,
czyli z 4,99 %bobwodów
|
+ 18,20 %
|
* Kolorem czerwonym oznaczono wynik z "drugiej części liczenia głosów", obliczony na podstawie cząstkowego wyniku wyborów, podanego przez PKW. Wskazuje on na nienormalny przyrost głosów zaliczonych B. Komorowskiemu, który może sugerować o pokątne dopisywanie głosów kandydatowi Platformy, podczas Wyborów Prezydenta 2010.
Chcielibyśmy rzeczywiście nadzorować te wybory. (…) Chcemy uruchomić naszych działaczy, osoby, które będą też naszymi wolontariuszami, żeby były one mężami zaufania w komisjach, żeby obserwowały przebieg tych wyborów. (…) To będzie wielka akcja, bo jeżeli chcemy rzeczywiście, żeby mężowie zaufania z naszego ramienia znaleźli się w każdej komisji wyborczej w Polsce, to bez wątpienia jest to wielka akcja — wskazuje.
Pytany o szczegóły pracy zespołu organizowanego przez PiS Andrzej Duda precyzuje:
Będą patrzeć, obserwować, będą patrzyli, jak liczone są głosy, będą patrzyli, jak później tej rzeczywisty wynik, obliczony w komisji przekłada się na protokół, który zostaje podany do wiadomościpublicznej. Będą przekazywali ten wynik. Te wyniki będą zbierane, grupowane.
I przyznaje, że ugrupowanie „będzie się starać stworzyć alternatywny system liczenia głosów”.
Pytany, co jeśli oficjalne wyniki nie pokryją się z wynikami alternatywnymi, poseł PiS mówi:
To będzie bardzo zły sygnał jeżeli chodzi o to, jaki jest stan demokracji w naszym kraju. Wtedy będziemy się zastanawiać, co z tym robić dalej.
Informuje również, że w prace dot. kontroli zaangażowane będą struktury partii. / wPolityce.pl
Wyborcza.pl :"Jarosław Kaczyński kwestionuje wyniki wyborów od 2010 roku. / ... / O sposób zabezpieczenia wyborów przed ewentualnymi fałszerstwami zapytał lidera PiS widz telewizji ojca Tadeusza Rydzyka. Kaczyński, który był gościem w toruńskim studiu, przypomniał, że operacja nie będzie łatwa, bo potrzebna jest "mobilizacja kilkunastu tysięcy osób". A mąż zaufania musi być w każdej komisji wyborczej.
>>> Jego zadaniem będzie pilnowanie głosowania,
>>> a potem zrobienie zdjęcia obwieszczenia komisji z wynikami wyborczymi i zesłanie danych do centrali.
>>> Tam wyniki z całego kraju będą zliczane."
A dlaczego zliczane, jeśli mogą zliczyć się same?
W wyborach europejskich to się nie uda, ale w prezydenckich można spróbować policzyć głosy szybciej, niz zrobi to PKW. >> JAK? << Przez Konto bankowe, np.w Kasach Stefczyka
Wystarczy, aby kontrolujący wynik w Obwodowej Komisja Wyborczej wpłacił po groszu "za każdy głos" oddany na kandydata PiS na wcześniej przygotowany rachunek bankowy. Przy wpłacie podał numer Obwodowej Komisji Wyborczej i jako potwierdzenie, przesłał skan , lub zdjęcie, obwieszczenia z wynikami wyborczymi. Oczywiście procedurę trzeba zabezpieczyć, np. przez utrzymywanie do ostatniej chwili w tajemnicy numeru konta do wpłat. - Potem trzeba to tylko sprawdzić.
- Jeśli przelewy pochodziłyby z kont w tym samym banku, wynik otrzyma się w czasie rzeczywistym, szybciej od PKW. / A PKW trzeba sprawdzać. To instytucja powołana i zarządzana przez ludzi powołanych za czasów Jaruzelskiego.
Niżej, Kazimierz Wojciech Czaplicki, od 20 kilku lat z urzędu Sekretarz PKW i "szef szefów" delegatór Krajowego Biura Wyborczego , instytucji która organizuje, liczy i "uwierzytelnia" w Polsce wyniki wyborów, od samego początku od PRL-u , przez "Wolną Polskę", aż do dzisiaj / ... "w biznesie" od samego początku stworzenia PKW. Minister z najstabilniejszą posadą w Polsce, od dwudziestu kilku lat na tym samym stanowisku. / W czasach PRL, zastępca dyrektora w biurze Krajowych Rad Narodowych przy PRL-owskiej Radie Państwa. Na bazie kadrowej ojewódzkich Rad Narodowych, powstały delegatury Krajowego Biura Wyborczego.- Czy to oni są tą "grupą trzymającą władzę"?
Kazimierz Wojciech Czaplicki, Sekretarz PKW i "szef szefów" delegatur Krajowego Biura Wyborczego / ponad 23 lata na stanowisku / ... szef urzędu "wymyślonego" w gabinecie prezydenta, generała Wojciecha Jaruzelskiego.
"Resortowe dzieci: PKW / 'Spadek' Jaruzelskiego"
Warszawa 1990-07-13
NOTATKA
dla szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Michała JANISZEWSKIEGO
w sprawie zmian w strukturze Kancelarii Prezydenta
W związku z przekazaniem przez Prezydenta RP nadzoru nadc samorządem terytorialnym, uprzejmie proponuję wprowadzenie z dniem 1 sierpnia 1990 r. następujących, roboczo uzgodnionych, zmian w strukturze Kancelarii Prezydenta.
- zniesienie Zespołu Rad Narodowych
- utworzenie Sekretariatu Państwowej Komisji Wyborczej do realizacji zadań związanych z wyborami do Sejmu i Senatu;pracami kierował będzie Szef Sekretariatu w randze eksperta.
Jednocześnie proponuję:
- zobowiązanie Szefa Spraw Kadrowych do załatwienia spraw Pracowniczych wynikających z powyższych zmian,
- zobowiązanie szefa Państwowej Komisji Wyborczej do przekazania do Archiwum Kancelarii Prezydenta RP dokumentów Zespołu Rad Narodowych.
* Na dokumencie znajduje się nieczytelny podpis * kontrasygnata gen. Michała Janiszewskiego / Jakichkolwiek pieczęci brak.
Czym była Rada Narodowa PRL – Był to terenowy organ władzy państwowej w PRL. Zgodnie z Konstytucją z 1952 r.były wybieralnymi na 3 lata organami w gminach, miastach, dzielnicach większych miast, powiatach i województwach. Rady narodowe poszczególnych szczebli wybierały swoje prezydia i były zależne od rad wyższego szczebla.
Stanowiły fasadowy twór mający stwarzać pozory demokracji. W rzeczywistości ich zadaniem było realizowanie polityki rządu, która była całkowicie zależna od PZPR
Do zadań RN należało:
- uchwalanie terenowych planów i budżetów gospodarczych
- kontrola uchwał Rad niższego szczebla
- utrzymanie porządku publicznego
- współdziałanie w umacnianiu obronności i bezpieczeństwa państwa
Komentarz: Powyższy dokument potwierdza genezę powstania Krajowego Biura Wyborczego "jakie znamy". / "Szefem Sekretariatu w randze eksperta" został dzisiejszy "szef szefów" delegatur Krajowego Biura Wyborczego Kazimierz Czaplicki, który od tamtych czasów pełni nadzór nad przeprowadzaniem wszystkich wyborów w "wolnej Polsce". /Kto nadzoruje jego?
... tu ciekawostka. Skrótem KBW , jak Krajowe Biuro Wyborcze , posługiwał się też Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) – specjalna formacja wojskowa podporządkowana Ministrowi Bezpieczeństwa Publicznego(1945–1954), a następnie Ministrowi Spraw Wewnętrznych, powołana uchwałą Krajowej Rady Narodowej z dnia 25 maja 1945 roku. Byłoby ogromną groteską, gdyby "naszą KBW" z "posadki na emeryturze" zarządzał gen. Jaruzelski do spółki z gen. Kiszczakiem.
Wikipedia: Kazimierz Czaplicki: Od 1989 do 1991 pełnił funkcję szefa sekretariatu ówczesnej . Państwowej Komisji Wyborczej. W 1991 marszałek sejmu powołał go na stanowisko szefa nowo utworzonego Krajowego Biura Wyborczego. Od tego czasu nieprzerwanie pełni tę funkcję; z urzędu pełni równocześnie funkcję sekretarza PKW. Działa w Stowarzyszeniu Urzędników Wyborczych Europy Środkowej i Wschodniej (ACEEEO, Association of European Election Officials). Przewodniczył tej organizacji, w dalszym ciągu zasiada w jej zarządzie." / ... w skąpym opisie Wikipedii brak danych o ojcu i matce.
Kiedy w 1944 r. komuniści przystąpili do budowy nowego systemu, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) musiało znaleźć się pod pełną kontrolą zaufanych komunistów. Zdecydowana większość pochodziła z KPP, toteż w kierownictwie bezpieki znalazło się wielu Żydów. Dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego profesor Paweł Śpiewak pisze, że odgrywali oni rolę janczarów. Byli izolowani od reszty społeczeństwa, znienawidzeni, do tego obcy etnicznie, skazani zawodowo i życiowo na aparat, w którym pracowali.
Wielu z nich urosło do symboli stalinowskiego systemu represji i zbrodni.Należą do nich Mieczysław Mietkowski (Mojżesz Bobrowicki), Salomon Morel, Roman Romkowski (Natan Grynszpan-Kikiel) czy Józef Różański (Goldberg) – psychopatyczny oprawca, funkcjonariusz NKWD jeszcze w czasach sowieckiej okupacji. Mózgiem wielu operacji bezpieki i osobą niezwykle wpływową była dyrektor Departamentu V MBP Julia Brystiger.
Jednym z najbrutalniejszych morderców, którzy w latach 50. pacyfikowali białostockich chłopów, był płk Józef Czaplicki (Izydor Kurc), który ze względu na prześladowania żołnierzy Armii Krajowej został w bezpiece ochrzczony wielce znaczącym przezwiskiem Akower. -Warto zapamiętać i sprawdzić to nazwisko, bo tak nazywa się obecny szef Krajowego Biura Wyborczego (KBW) i Sekretarz PKW, Kazimierz Wojciech Czaplicki. / Izydor Kurc IPN >> http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=CZ&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=10827&osobaId=36028
Ruchem komunistycznym zajmował się Departament X MBP kierowany przez Anatola Fejgina. Jego zastępcą był późniejszy słynny uciekinier na Zachód płk Józef Światło (przed wojną szewc i działacz komunistyczny Izaak Fleischfarb)." / ŹRÓDŁO: http://www.fronda.pl/blogi/prawda-o-nobliscie/jozef-czaplicki-izydor-kurc,36904.html



Komentarze
Pokaż komentarze (8)