Niechcik Niechcik
1708
BLOG

Wyborcza farsa:Resortowe dzieci / PKW

Niechcik Niechcik Polityka Obserwuj notkę 8

Powołuję na świadka podpułkownika Bezpieki, Józefa Światłę /  Izaaka Fleischfarba  /, zastępcę dyrektora Departamentu Dziesiątego, w ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, który uciekł na Zachód w grudniu 1953 roku.
 

Józef Światło jako wicedyrektor Departamentu X Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego był odpowiedzialny za inwigilację elit partyjnych i wiedział wszystko o kulisach funkcjonowania systemu komunistycznego w Polsce. Kiedy 28 września 1954 r. Światło wystąpił na konferencji prasowej w Waszyngtonie, kierownictwo PZPR wpadło w popłoch. Jan Ptasiński, ówczesny wiceminister MBP, pisał we wspomnieniach: Zadzwonił telefon. Po twarzy [wiceministra] Romkowskiego można było się zorientować, że otrzymał hiobową wieść. (...) Oznajmił: Dzwonił Minc, przed mikrofonami Radia Wolna Europa występuje Światło. Zagadka sama się rozwiązała

Józef Światło jako wicedyrektor Departamentu X Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego był odpowiedzialny za inwigilację elit partyjnych i wiedział wszystko o kulisach funkcjonowania systemu komunistycznego w Polsce. Kiedy 28 września 1954 r. Światło wystąpił na konferencji prasowej w... (Fot. ARCHIWUM)

Gazeta.pl / 29.11.2013   Fatalna wiadomość dotarła do Warszawy wieczorem 6 grudnia 1953 r. Prawdopodobnie jeszcze przed północą treść szyfrowanej depeszy z polskiej ambasady znali nie tylko szef bezpieczeństwa Stanisław Radkiewicz, ale też przywódca Polski Ludowej Bolesław Bierut: poprzedniego dnia w Berlinie Zachodnim zaginął Józef Światło, podpułkownik Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. /  Z Polski natychmiast przybyli do Berlina wysłannicy, którzy w porozumieniu z niemieckimi i sowieckimi służbami specjalnymi mieli zorganizować poszukiwanie zaginionego. Przeprowadzono wizję lokalną, uruchomiono agentów w zachodnioniemieckiej policji. Na próżno. /  Ostatecznie sprawę zaginięcia uznano za niewyjaśnioną i odłożono ad acta. /  28 września 1954 r. Na konferencji prasowej w Waszyngtonie prokurator generalny USA ogłosił, że Ameryka udzieliła azylu wysokiej rangi funkcjonariuszowi władz komunistycznych w Polsce, podpułkownikowi Józefowi Światle. Następnie on sam wystąpił przed dziennikarzami, mówiąc: "Miałem dostęp do najtajniejszych dokumentów Biura Politycznego. Na ich podstawie przekonałem się, kto rządzi Polską, w czyim imieniu i czyim kosztem". / 

Mówi Józef Światło" / Oto jego historia: "Za kulisami bezpieki i partii: Józef Światło ujawnia tajniki partii, reżymu i aparatu bezpieczeństwa"  >>  http://getebook.org/?p=122012 

"..nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, że wyborów w Polsce, komuniści nie mogą wygrać bez oszustwa"    /   Co "zeznaje" w tej sprawie "świadek" Józef Światło? "Józef Światło, który był członkiem specjalnej komisji wyborczej twierdzi: "Bezpieka prowadzi bardzo skrupulatnie obserwację tego, co myśli i jak się zachowuje społeczeństwo. Dlatego wiedzieliśmy doskonalee, że ogromna większość społeczeństwa nienawidzi partii i ludzi którzy zagarnęli władzę w swoje ręce.Wiem, jak się fałszowało wyniki wyborów w 1947 i 1952. i dlatego, z całą stanowczością stwierdzam, że zarówno te wybory sejmowe, jak i wszystkie inne wybory w Polsce, zostały sfałszowane przez partię i rząd>> Zobacz później: Czy jesteśmy świadkami "POstępującej" judaizacji Polski? >> http://niechcik.salon24.pl/579183,jan-pawel-ii-w-wilnie-o-polskim-jezyku-a-tusk-likwiduje-kulture

"W 1947 roku - powiada Światło - partia kładła nacisk na dobór członków komisji wyborczych. .. Do obowiązków ich należało obliczyć, ile z urny miało w ogóle wyjść głosów, ile w tym ważnych, ile nieważnych i ile głosów miało pasć na daną listę tak, żeby wybory wypadły po myśli partii.

Ten system fałszowania wyborów miał dla partii poważne ujemne strony. Bo za dużo ludzi wiedziało, co i jak się robi, za duo ludzi znało przesłane instrukcje i wiedziało, kto je wydaje. I dlatego w r. 1952, przeniesiono fałszowanie wyborów na najwyższy szczebel i ograniczono listę wtajemniczonych do minimum.

Przed wyborami w 1952 r. biuro polityczne powołało specjalną komisję centralną do fałszowania wyborów. Nie była to nazwa oficjalna, ale takie właśnie miała zadanie. W skład jej weszli najbardziej zufani ludzie ministerstwa bezpieczeństwa. / Do komisji  przydzielono nam agentkę sowiecką, specjalistkę w preparowaniu i podrabianiu dokumentów, Rosjankę Konopko. Zadaniem jej było nauczyć nas wywabiania treści w dokumentach, wpisywania innej, naśladowania cudzego charakteru pisma. Jednym słowem, miała ona przygotować nas do technicznego sfałszowania wyborów. Komisja zabrała się żywo do pracy.

Przed wyborami wszystkie protokoły okręgowych komisji wyborczych z pieczęciami i podpisami były gotowe. Trzeba było tylko wpisać cyfry. W nocy po dniu wyborówcała nasza komisja była oczywiście w pogotowiu. Zjawił się wtedy niespodziewanie minister Romkowski i powiedział nam, że wybory idą wspaniale i po myśli rządu, i że wobec tego, zdaniem Bieruta, sfałszowanie protokołów stało się niepotrzebne.

Zaproponowałem wobec tego, aby je zniszczyć. Ale romkowski oświadczył, że z polecenia Bieruta ma je zabrać ze sobą - i wyszedł. Spojrzeliśmy tylko po sobie. Zrozumieliśmy, że skoro sfałszowane protokoły były już gotowe, to najwidoczniej, Bierut wolał wpisać cyfry w biurze politycznym, aniżeli u nas. Z ogłoszonych wyników wyborów okazało się, że nasze przypuszeczenia były słuszne. Wybory wypadły w 100% po myśli partii. / ... / Wybory do Rad Narodowych przeszły gładko i sprawnie, bo w tej chwili już Departament X nabrał większej wprawy i udoskonalił swoją pracę na tym stanowisku.

Partia musi zagwarantować sobie właściwego kandydata i chce, aby on był jednogłośnie wybrany przez społeczeństwo. Więc nim się kogoś mianuje, czy, jak to się nazywa wybierze na członka władz partyjnych, na delegata na zjazd, posła do sejmu, czy radnego do rady narodowej - Departament X musi się wypowiedzieć uprzednio, w sprawie każdego kandydata. Dotyczy to wszystkich z wyjątkiem członków biura politycznego."    

W latach osiemdziesiątych w Biurze Rad Narodowych przy Radzie państwa PRL,  karierę zaczął robić Kazimierz Wojciech Czaplicki, obecny Sekretarz PKW i "szef szefów" delegatur Krajowego Biura Wyborczego, spełniającego funkcję polskiej administracji wyborczej i ciała pomocniczego Państwowej Komisji Wyborczej. / PKW.

"Rzemiosła wyborczego" uczył się i był przygotowywany do pracy w mjącym powstać  Krajowym Biurze Wyborczym, jeszcze przed Okrągłym Stołem. Krajowe Biuro Wyborcze powstało właśnie na bazie komórki Rady Państwa PRL, czyli na bazie Krajowych Rad Narodowych. - Posłuchajmy wypowiedzi ministra Czaplickiego nagranej po referendum odwoławczym Prezydenta Warszawy, w zeszłym roku.

 

... od 09:45 / Redaktor:I jeszcze jedna kwestia. Głosowano od siódmej do dwudziestej pierwszej, a wyniki warszawskiego referendum poznaliśmy 14 godzin później. ... Głosowało trzysta kilkadziesiąt tysięcy osób, ktoś nawet podał przykład, w ostatnich wyborach do Bundestagu wyniki podano po siedmiu godzinach, a głosowało czterdzieści cztery miliony osób. 

"Szef szefów" delegatur KBW: Na to się składa na pewno wiele czynników. Po pierwwsze, trzeba zwrócić uwagę, że u nas nadal Obwodowa Komisja Wyborcza, czy referendalna w tym wypadku, musi sporządzić protokuł papierowy, czyli dokument w który jest podpisany i opieczętowany pieczęcią.>> Tak jak mówił Józef Światło 60 lat temu?

Ten protokuł musi być przekazany do Miejskiej Komisji do Spraw Referendum, która z kolei sprawdza prawidowość ustalenia wyniku ... i arytmetyczną, i jeżeli jakikolwiek błąd występuje w protokole, Komisja Obwodowa musi się ponownie zebrać, ponownie wszystko sprawdzić, przeliczyć, podpisać, i ta droga papierowa musi by dotrzymana.

Oczywiście stosujemy tutaj pomoc elektroniczną informatyczną, ale to jest tylko pomoc. Ona pozwala sprawdzić, czy dane elektroniczne przekazane do Miejskiej Komisji Wyborczej, czy referendalnej, zgadzają się z tym dokumentem papierowym, i to jest ten główny powód, że nasze wybory, ... czas oczekowania na wynik wyborów zawsze uzależniony (jest) od jednej Komisji, która np. musi poprawić protokół. Tak tłumaczył Kazimierz Wojciech Czaplicki po referendum w Warszawie w sprawie Gronkiewicz-Waltz.

 

Zgodnie z "przeciekiem Stefana Niesiołowskiego”, z godz. 23:00,wyścig w Wyborach Prezydenta 2010 wygrywał Jarosław Kaczyński, z wynikiem 54,46% i przewagą (+8,92%). Wynik Komorowskiego to 45,54% (strata - 8.92%). - Tak wynika z prostego wyliczenia matematycznego.

Różnica pomiędzy kandydatami z wyniku cząstkowego PKW z godz. 22 : 50 ( z 51,50 % obwodów ) = ( - 0.82 ) na niekorzyśc Komorowskiego, a o 23:00, czyli z tej samej godziny, zgodnie z "przeciekiem Stefana Niesiołowskiego" / nagranie wyżej / Jarosław Kaczyński wygrywał z wynikiem 54,46%.

Można więc obliczyć, że Obecny prezydent Bronisław Komorowski miał o 23:00 45,54% głosów i przegrywał z kandydatem PiS, Jarosławem Kaczyńskim różnicą ( - 8,92% ). Czy nie powinna powstać komisja śledczszczeblua w tej sprawie? - Mamy tutaj widoczne, jak na dłoni, oszustwo wyborcze na najwyższym szczeblu polskiej administracji wyborczej.

Biorąc pod uwagę różnicę z tej samej godziny, z PKW

Komorowski ( - 0 , 82 %) < i różnicę z "przecieku" > Kaczyński ( + 8 , 92 % ) ,

wynik Komorowskiego "podrasowano niewiele" , tylko o marne 9, 74 %

 
 

Jak wyglądało liczenie głosów w Wyborach Prezydenta 2010?

Minister Kazimierz Czaplicki, podobnie jak na nagraniu po referendum w Warszawie, podał to już w dniu wyborów, w komunikacie PKW  Dnia 05 lipca 2010 roku o godzinie 01:10 w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej odbyła się konferencja prasowa dotycząca cząstkowych nieoficjalnych wyników wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej  >>>  http://prezydent2010.pkw.gov.p...   <<  W komunikacie przeczytamy że, minister Kazimierz Czaplicki,"Sekretarz PKW przybliżył zasady weryfikacji głosów oddanych w wyborach prezydenckich. Protokoły z Obwodowych Komisji Wyborczych przekazywane są do Okręgowych Komisji Wyborczych. Tam po weryfikacji formalnej i merytorycznej zostają zatwierdzone, a następnie wprowadzane do systemu Krajowego Biura Wyborczego."... czyli wyniki głosowania, głosy z Okręgowych Komisji Wyborczych / lokali wyborczych /, w formie papierowych protokołów przekazywane są do kilkudziesięciu "centrów" / Okręgowych Komisji Wyborczych, tam są sprawdzane i weryfikowane. Po "uwierzytelnieniu, wprowadzane są do "systemu elektronicznego zliczania głosów PKW", czyli "centralnej urny wyborczej" .... nie są do niej przekazywane bezpośrednio z Okręgowych Komisji Wyborczych / lokali wyborczych.

Zacytuję tutaj "świadka", józefa Światłę:"Przed wyborami wszystkie protokoły okręgowych komisji wyborczych z pieczęciami i podpisami były gotowe. Trzeba było tylko wpisać cyfry. W nocy po dniu wyborówcała nasza komisja była oczywiście w pogotowiu."- pisał 60 lat temu funkcjonariusz SB i wygląda na to, że od tamtego czasu, "technologia" nie uległa zmianie.

Gdyby wtedy wyniki przekazywano drogą elektroniczną, sfałszowane "protokoły okręgowych Komisji Wyborczych z pieczęciami i podpisami" nic by nie pomogły. Dlatego właśnie obecna Państwowa Komisja Wyborcza, jako podstawę wyniku wyborczego bierze Protokoły Okręgowych Komisji Wyborczych, a nie elektroniczne "przekazy" z lokali wyborczych / Obowodowych Komisji Wyborczych. - Gdyby wyniki były przekazywane z lokoalu wyborczego do "centralnej urny wyborczej" w Warszawie, trudniej byłoby sfałszować wybory.

Jarosław Kaczyński kwestionuje wyniki wyborów od 2010 roku   Andrzej Duda: PiS będzie się starać stworzyć alternatywny system liczenia głosów

Widząc atmosferę, jaka panuje wokół PiS oraz PO, trudno się dziwić sceptycyzmowi ws. uczciwości wyborów, jaki prezentuje poseł Andrzej Duda. Dokąd może posunąć się władza? / wPolityce.pl

 

Wieczór wyborczy / Przedterminowe Wybory Prezydenta 2010r. W przypływie radości i szeczrości, ówczesny marszałek Sejmu Stefan Niesiołwski opowiedział dziennikarce o czymś, o czego prawdopodobnie nie powinien mówić. Powiedział o otrzymanym przecieku i wyniku J. Kaczyńskiego, kolidującym z oficjalną wersją PKW, oraz o tym, że rozważał w zwiazku z tym, wyjazd z Polski. - Dlaczego był taki przerażony?
 
Zgodnie z "przeciekiem Stefana Niesiołowskiego” 
z godz. 23:00,  wyścig w Wyborach Prezydenta 2010 
wygrywał Jarosław Kaczyński, z wynikiem 54,46%

Jarosław Kaczyński kwestionuje wyniki wyborów od 2010 roku / Ja też ...

Jak wyn/spanika więc z "przecieku Niesiołowskiego", obecny prezydent Bronisław Komorowski miał więc o 23:00 45,54%  głosów i przegrywał z kandydatem PiS,Jarosławem Kaczyńskim różnicą   (- 8,92%)  ..... Jeśli informacja, którą przedstawił Stefan Niesiołowski była prawdziwa, a trudno myśleć inaczej, a analiza struktury wyniku wyborczego wskazuje na to że tak mogło być, to przewaga 8,92% Kaczyńskiego nad Komorowskim, praktycznie uniemożliwiała zwycięstwo tego drugiego. Bronisław Komorowski jednak wygrał Wybory Prezydenta. 
 
Wybory 2010 / Rozliczenie komunikatów

PRZEDTERMINOWE WYBORY PREZYDENTA 2010
Wyniki Komorowskiego
Przewaga końcowa: 6,02%
 Strata z "przecieku Niesiołowskiego" z godz. 23:00  =  ( - 8,92% )   
OBLICZONA 
PRZEWAGA
CZĄSTKOWA
KOMUNIKAT 2
z godziny 00:10
Wynik z 22:50
Różnica z wyniku cząstkowego PKW
Strata z godz.23 : 50  
z 51,50 %   obwodów
( - 0.82 % )
OBLICZENIE KOŃCÓWKI
od 22:50 do końca
po komunikacie 2
Różnica obliczona na podstawie komunikatu PKW
Wynik z reszty,
czyli z48,50 %obwodów
+12.05 %

 
KOMUNIKAT 3
z godziny 01:10
wynik z 00:58
Różnica z wyniku cząstkowego PKW
Wynik z godz. 00 : 58
z 80,39 % obwodów
+ 2,64 %
OBLICZENIE KOŃCÓWKI
od 00:58 do końca
po komunikacie 3
Różnica obliczona na podstawie komunikatu PKW
Wynik z reszty,
czyli z 19,61 %  obwodów
+ 17,32 %

 
KOMUNIKAT 4
z godziny 02:10
wynik z 01:54
Różnica z wyniku cząstkowego PKW
Wynik z godz. 01 :54
z 95,01 % obwodów
+ 5,26%
OBLICZENIE KOŃCÓWKI od 01:54 do końca
po komunikacie 4
Różnica obliczona na podstawie komunikatu PKW
Wynik z reszty,
czyli z 4,99 %bobwodów
+ 18,20 %

 

* Kolorem czerwonym oznaczono wynik z "drugiej części liczenia głosów", obliczony na podstawie cząstkowego wyniku wyborów, podanego przez PKW. Wskazuje on na nienormalny przyrost głosów zaliczonych B. Komorowskiemu, który może sugerować o pokątne dopisywanie głosów kandydatowi Platformy, podczas Wyborów Prezydenta 2010.
 
Pytany, jakie plany ma PiS w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego, Duda przyznaje, że jego partia zamierza pilnować wyborów.

Chcielibyśmy rzeczywiście nadzorować te wybory. (…) Chcemy uruchomić naszych działaczy, osoby, które będą też naszymi wolontariuszami, żeby były one mężami zaufania w komisjach, żeby obserwowały przebieg tych wyborów. (…) To będzie wielka akcja, bo jeżeli chcemy rzeczywiście, żeby mężowie zaufania z naszego ramienia znaleźli się w każdej komisji wyborczej w Polsce, to bez wątpienia jest to wielka akcja — wskazuje.

Pytany o szczegóły pracy zespołu organizowanego przez PiS Andrzej Duda precyzuje:

Będą patrzeć, obserwować, będą patrzyli, jak liczone są głosy, będą patrzyli, jak później tej rzeczywisty wynik, obliczony w komisji przekłada się na protokół, który zostaje podany do wiadomościpublicznej. Będą przekazywali ten wynik. Te wyniki będą zbierane, grupowane.

I przyznaje, że ugrupowanie „będzie się starać stworzyć alternatywny system liczenia głosów”.

Pytany, co jeśli oficjalne wyniki nie pokryją się z wynikami alternatywnymi, poseł PiS mówi:

To będzie bardzo zły sygnał jeżeli chodzi o to, jaki jest stan demokracji w naszym kraju. Wtedy będziemy się zastanawiać, co z tym robić dalej.

Informuje również, że w prace dot. kontroli zaangażowane będą struktury partii. / wPolityce.pl

Wyborcza.pl :"Jarosław Kaczyński kwestionuje wyniki wyborów od 2010 roku. / ... / O sposób zabezpieczenia wyborów przed ewentualnymi fałszerstwami zapytał lidera PiS widz telewizji ojca Tadeusza Rydzyka. Kaczyński, który był gościem w toruńskim studiu, przypomniał, że operacja nie będzie łatwa, bo potrzebna jest "mobilizacja kilkunastu tysięcy osób". A mąż zaufania musi być w każdej komisji wyborczej.

>>> Jego zadaniem będzie pilnowanie głosowania, 

>>> a potem zrobienie zdjęcia obwieszczenia komisji z wynikami wyborczymi i zesłanie danych do centrali.

>>> Tam wyniki z całego kraju będą zliczane."

A dlaczego zliczane, jeśli mogą zliczyć się same?

W wyborach europejskich to się nie uda, ale w prezydenckich można spróbować policzyć głosy szybciej, niz zrobi to PKW. >> JAK? << Przez Konto bankowe, np.w Kasach Stefczyka

Wystarczy, aby kontrolujący wynik w Obwodowej Komisja Wyborczej wpłacił po groszu "za każdy głos" oddany na kandydata PiS na wcześniej przygotowany rachunek bankowy. Przy wpłacie podał numer Obwodowej Komisji Wyborczej i jako potwierdzenie, przesłał skan , lub zdjęcie, obwieszczenia z wynikami wyborczymi. Oczywiście procedurę trzeba zabezpieczyć, np. przez utrzymywanie do ostatniej chwili w tajemnicy numeru konta do wpłat. - Potem trzeba to tylko sprawdzić.

- Jeśli przelewy pochodziłyby z kont w tym samym banku, wynik otrzyma się w czasie rzeczywistym, szybciej od PKW. / A PKW trzeba sprawdzać. To instytucja powołana i zarządzana przez ludzi powołanych za czasów Jaruzelskiego. 

Niżej, Kazimierz Wojciech Czaplicki, od 20 kilku lat z urzędu Sekretarz PKW i "szef szefów"  delegatór Krajowego Biura Wyborczego , instytucji która organizuje, liczy i "uwierzytelnia" w Polsce wyniki wyborów, od samego początku od PRL-u , przez "Wolną Polskę", aż do dzisiaj   / ... "w biznesie" od samego początku stworzenia PKW. Minister z najstabilniejszą posadą w Polsce, od dwudziestu kilku lat na tym samym stanowisku. / W czasach PRL, zastępca dyrektora w biurze Krajowych Rad Narodowych przy PRL-owskiej Radie Państwa. Na bazie kadrowej ojewódzkich Rad Narodowych, powstały delegatury Krajowego Biura Wyborczego.- Czy to oni są tą "grupą trzymającą władzę"?

Kazimierz Wojciech Czaplicki, Sekretarz PKW  i "szef szefów" delegatur Krajowego Biura Wyborczego / ponad 23 lata na stanowisku / ... szef urzędu "wymyślonego" w gabinecie prezydenta, generała Wojciecha Jaruzelskiego.

 

"Resortowe dzieci: PKW / 'Spadek' Jaruzelskiego"
 

Warszawa 1990-07-13 

NOTATKA

dla szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Michała JANISZEWSKIEGO

w sprawie zmian w strukturze Kancelarii Prezydenta 

W związku z przekazaniem przez Prezydenta RP nadzoru nadc samorządem terytorialnym, uprzejmie proponuję wprowadzenie z dniem 1 sierpnia 1990 r. następujących, roboczo uzgodnionych, zmian w strukturze Kancelarii Prezydenta.

- zniesienie Zespołu Rad Narodowych

- utworzenie Sekretariatu Państwowej Komisji Wyborczej do realizacji zadań związanych z wyborami do Sejmu i Senatu;pracami kierował będzie Szef Sekretariatu w randze eksperta.

Jednocześnie proponuję:

- zobowiązanie Szefa Spraw Kadrowych do załatwienia spraw Pracowniczych wynikających z powyższych zmian,

- zobowiązanie szefa Państwowej Komisji Wyborczej do przekazania do Archiwum Kancelarii Prezydenta RP dokumentów Zespołu Rad Narodowych.

* Na dokumencie znajduje się nieczytelny podpis * kontrasygnata gen. Michała Janiszewskiego / Jakichkolwiek pieczęci brak.
 

Czym była Rada Narodowa PRL  – Był to terenowy organ władzy państwowej w PRL. Zgodnie z Konstytucją z 1952 r.były wybieralnymi na 3 lata organami w gminach, miastach, dzielnicach większych miast, powiatach i województwach. Rady narodowe poszczególnych szczebli wybierały swoje prezydia i były zależne od rad wyższego szczebla.

Stanowiły fasadowy twór mający stwarzać pozory demokracji. W rzeczywistości ich zadaniem było realizowanie polityki rządu, która była całkowicie zależna od PZPR

Do zadań RN należało:

  • uchwalanie terenowych planów i budżetów gospodarczych
  • kontrola uchwał Rad niższego szczebla
  • utrzymanie porządku publicznego
  • współdziałanie w umacnianiu obronności i bezpieczeństwa państwa

 

Komentarz: Powyższy dokument potwierdza genezę powstania Krajowego Biura Wyborczego "jakie znamy". / "Szefem Sekretariatu w randze eksperta" został dzisiejszy "szef szefów" delegatur Krajowego Biura Wyborczego Kazimierz Czaplicki, który od tamtych czasów pełni nadzór nad przeprowadzaniem wszystkich wyborów w "wolnej Polsce". /Kto nadzoruje jego?

... tu ciekawostka. Skrótem KBW , jak Krajowe Biuro Wyborcze , posługiwał się też Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) – specjalna formacja wojskowa podporządkowana Ministrowi Bezpieczeństwa Publicznego(1945–1954), a następnie Ministrowi Spraw Wewnętrznych, powołana uchwałą Krajowej Rady Narodowej z dnia 25 maja 1945 roku. Byłoby ogromną groteską, gdyby "naszą KBW" z "posadki na emeryturze" zarządzał gen. Jaruzelski do spółki z gen. Kiszczakiem. 

Wikipedia: Kazimierz Czaplicki: Od 1989 do 1991 pełnił funkcję szefa sekretariatu ówczesnej . Państwowej Komisji Wyborczej. W 1991 marszałek sejmu powołał go na stanowisko szefa nowo utworzonego Krajowego Biura Wyborczego. Od tego czasu nieprzerwanie pełni tę funkcję; z urzędu pełni równocześnie funkcję sekretarza PKW. Działa w Stowarzyszeniu Urzędników Wyborczych Europy Środkowej i Wschodniej (ACEEEO, Association of European Election Officials). Przewodniczył tej organizacji, w dalszym ciągu zasiada w jej zarządzie." / ... w skąpym opisie Wikipedii brak danych o ojcu i matce. 

Kiedy w 1944 r. komuniści przystąpili do budowy nowego systemu, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) musiało znaleźć się pod pełną kontrolą zaufanych komunistów. Zdecydowana większość pochodziła z KPP, toteż w kierownictwie bezpieki znalazło się wielu Żydów. Dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego profesor Paweł Śpiewak pisze, że odgrywali oni rolę janczarów. Byli izolowani od reszty społeczeństwa, znienawidzeni, do tego obcy etnicznie, skazani zawodowo i życiowo na aparat, w którym pracowali.

Wielu z nich urosło do symboli stalinowskiego systemu represji i zbrodni.Należą do nich Mieczysław Mietkowski (Mojżesz Bobrowicki), Salomon Morel, Roman Romkowski (Natan Grynszpan-Kikiel) czy Józef Różański (Goldberg) – psychopatyczny oprawca, funkcjonariusz NKWD jeszcze w czasach sowieckiej okupacji. Mózgiem wielu operacji bezpieki i osobą niezwykle wpływową była dyrektor Departamentu V MBP Julia Brystiger.

Jednym z najbrutalniejszych morderców, którzy w latach 50. pacyfikowali białostockich chłopów, był    płk Józef Czaplicki    (Izydor Kurc),   który ze względu na prześladowania żołnierzy Armii Krajowej został w bezpiece ochrzczony wielce znaczącym przezwiskiem Akower. -Warto zapamiętać i sprawdzić to nazwisko, bo tak nazywa się obecny szef Krajowego Biura Wyborczego (KBW)   i   Sekretarz PKW, Kazimierz Wojciech Czaplicki.  / Izydor Kurc IPN >>  http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=CZ&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=10827&osobaId=36028

Ruchem komunistycznym zajmował się Departament X MBP kierowany przez Anatola Fejgina. Jego zastępcą był późniejszy słynny uciekinier na Zachód płk Józef Światło (przed wojną szewc i działacz komunistyczny Izaak Fleischfarb)." / ŹRÓDŁO: http://www.fronda.pl/blogi/prawda-o-nobliscie/jozef-czaplicki-izydor-kurc,36904.html


 

Niechcik
O mnie Niechcik

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Swoimi notkami ściągnąłem z wizji "spoty Tuska". . . W rewanżu cenzura "ściągnęła Niechcika" ! ! ! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . "Merkel, i instrukcja' dla (nie) rządu Tuska . . . . . . . . . . "Nie, Panowie ! Tutaj to nie zagra ! . . . . . . . . . . To nie "akordeon dziadka z Wermachtu" . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . NOTA CENZORSKA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Aby uzyskać dostęp do . . . . . . . . . . . . . "Medytacji red. Niechcika" i treści notek na . . . . www.niechcik.salon24.pl wejdź na www.salon24.pl , lub kliknij na logo Salon24 w lewym górnym rogu, . . . . i na dole strony, w lewym dolnym rogu . . . . . . . . . . . . . . nad "Kalendarzem postów" . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . WYŁĄCZ FILTR . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . STOP CENZURZE ! ! ! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . "Nie, Panowie ! Tutaj to nie zagra ! <> To nie "akordeon dziadka z Wermachtu" . <> NA CZERWONO 1347 głosy 93,02% <> NA ZIELONO 101 głosów 6,98% <> Tak wizytę Tuska w Elblągu oceniają internauci portalu Wp.pl w artykule pt.<> Wizyta Donalda Tuska w Elblągu: "Panie premierze, państwo krzywdzi ludzi" <> Pozostaje do ustalenia, co znaczy kolor zielony, a co czerwony. <> "Baraniejesz" ? <> Czy "nie pójście" zwolenników Platformy do wyborów (gatunek na wymarciu) , jest jedyną nadzieją Platformy na zwycięstwo wyborcze? <> PODAJ DALEJ / SKORZYSTAJ Z NOTY CENZORSKIEJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka