TRZY LATA PO 1942 R. ZAKOŃCZYŁA SIĘ WOJNA, A ONI TO NAZYWAJĄ DEZERCJĄ? : /
... a ja słyszałem, że razem z repatriantami, przemieszczała się też agentura. Przecież 3 lata po 1942 roku skończyła sie wojna, więc o jakiej "dezercji" tu mowa? /Nie, Panowie ! To tu nie zagra ! To nie "akordeon dziadka z Wermachtu".
Czy 25 maja Tusk z Prezydentem krzykną: Nie idźcie do wyborów !
http://niechcik.salon24.pl/582101,czy-25-maja-tusk-z-prezydentem-krzykna-nie-idzcie-do-wyborow
Wynik referendum w Warszawie za Gazeta.pl
NA CZERWONO 1347 głosy 93,o2%
NA ZIELONO 101 głosów 6,98%
Nie, Panowie ! To tu nie zagra ! To nie "akordeon dziadka z Wermachtu".
Niecodzienna aukcja odbędzie się 24 maja w warszawskim MuzeumNarodowym. Antykwariat Lamus będzie starał się wylicytować jak najlepszą cenę za wiele bardzo wartościowych przedmiotów. Wśród nich jest kilka "perełek". Do takich na pewno należą pamiątki po słynnym niegdyś w kampanii wyborczej Józefie Tusku - dziadku obecnego premiera.Cena wywoławcza za zbiór 17 pamiątek nie jest wygórowana - wynosi zaledwie 4 tys. zł. Co można nabyć? Fotografie, własnoręcznie wykonane przez Józefa Tuska skrzypce, legitymacje potwierdzające pobyt w obozach koncentracyjnych, czy niemiecką kartę zaopatrzeniową wydawaną Polakom przez niemieckie władze Sopotu.
* Nie, coś się tu nie kleji. / W 1942 roku Józef Tusk został wcielony do Wehrmachtu, z którego trzy lata później zdezerterował / ... to z obozu, wzięli go do Wermachtu ...? ... , czy był w tych "obozach", ..... na "niemieckich warunkach" .... jako Wermachtowiec?
W 1942 roku Józef Tusk został wcielony do Wehrmachtu, z którego trzy lata później zdezerterował (lub został wzięty do niewoli angielskiej) i wrócił do Polski. O czym świadczy wydana w Szczecinie jesienią 1945 roku karta Państwowego Urzędu Repatriacyjnego. / .. podaje Niezalezna.pl / ... a ja słyszałem, że razem z repatriantami, przemieszczała się też agentura. Przecież 3 lata po 1942 roku skończyła sie wojna, więc o jakiej "dezercji" tu mowa? : / Mam lepszego "NEWS'A" ...
„W związku z nasileniem się niepokojów na terenach między Berlinem a Moskwą, zaleca się" .. tak zaczyna się instrukcja dla europejskiej dyplomacji / rękopis cesarza Fryderyka wilchelma II z 1791 r, a więc sprzed III rozbioru Polski. .... czytając to, po grzbiecie przechodzą mnie ciarki, gdy słyszę jednocześnie słowa premiera: "Kiedy patrzę na te nasze polskie miasta, na ten wielki wysiłek nasz, naszych rodziców i naszych dziadków, to możemy z dumą powiedzieć, że my tę Europę tutaj budujemy, od dziesiątek, dziesiątek lat." , słowa, które premier Donald Tusk wypowiedział w Elblągu. - Dziwne te "przypomnienia" Tuska, w kontekście "dziadka z Wermachtu", i zaleceń pruskich panów. - Nie wydają się one Wam dziwne?
Czy Tusk przypomniał Polakom, że Ziemie Zachodnie, są Zachodnie?
http://niechcik.salon24.pl/582001,czy-tusk-przypomnial-polakom-ze-ziemie-zachodnie-sa-zachodnie
"Rękopis znaleziony w Berlinie, czyli instrukcja dla europejskiej dyplomacji" /rękopis cesarza Fryderyka wilchelma II z 1791 r, a więc sprzed III rozbioru Polski. / W gabinecie Angeli Merkel na ścianie, pod portretem rosyjskiej carycy Katarzyny, odnaleziony został właśnie, oprawiony w złote ramki, rękopis instrukcji cesarza Fryderyka Wilhelma II dla dyplomacji europejskiej, datowany na maj 1791. / Fragmenty ....
Oto fragmenty:
„W związku z nasileniem się niepokojów na terenach między Berlinem a Moskwą, zaleca się wzmożoną aktywność europejskiej dyplomacji, we wszystkich, także niejawnych, formach jejdziałalności. Tak jak dotychczas Polacy, którzy – w swoim mniemaniu próbują – „ocalić swoją zagrożoną wolność” traktowani być mają jako gromada warchołów, którzy nie rozumieją międzynarodowej polityki oraz stanowią zagrożenie dla europejskiego ładu, a także dla samych siebie. Należy ich na wszystkie możliwe sposoby izolować, ośmieszać i kompromitować.
Jednocześnie nieustannie chwalić należy i ciepło przyjmować tych Polaków, którzy blokują tworzenie polskiego wojska albo je likwidują. Nagradzać należy medalami tych, którzy demontują polskie państwo i blokują próby wzmocnienia go oraz ośmieszają polityczne ambicje Polaków jako groźne mrzonki.
... tolerować należy fasadowe, sentymentalne obchody barw czy symboli, by dać Polakom iluzję, że wciąż mają swoje państwo. Dbać wszakże należy, by obchody owe nie podnosiły narodowej godności do poziomu narodów podmiotowych.
Zdecydowana większość Polaków musi mieć poczucie, że w nowoczesnej Europie są narody mądre i państwa silne, które trzymają ster wydarzeń, oraz narody niesforne, których rolą i jedyną szansą na istnienie jest bezwzględne podporządkowanie siędecyzjom europejskich przywódców, płynięcie w głównym europejskim nurcie. Tych, którzy taki pogląd w Polsce krzewią należy promować jako rozumnych i wiarygodnych Europejczyków, jak najwięcej z nich powinno mieć stałe, wysokie pensje wypłacane przez ośrodki europejskie – teraz, lub w niedalekiej przyszłości." / Źródło: wPolityce.pl
"Jednocześnie nieustannie chwalić należy i ciepło przyjmować tych Polaków, którzy blokują tworzenie polskiego wojska albo je likwidują. Nagradzać należy medalami tych, którzy demontują polskie państwo i blokują próby wzmocnienia go oraz ośmieszają polityczne ambicje Polaków jako groźne mrzonki."
Warto zwrócić uwagę na fragment zaznaczony kolorem czerwwonym, bo na tym samym portalu sławomir Sieradzki, w artykule pt. "Polacy swoimi wyborami politycznymi zbliżyli kraj do krawędzi katastrofy" czytamy:
"No i sprawa się wydała dzięki ministrowi obrony USA Chuckowi Hagelowi: reset infantylnych władz Polski w relacjach z Rosją doprowadził do zapaści w finansowaniu polskich sił zbrojnych. Hagel w swej mowie wygłoszonej w waszyngtońskim ośrodku Wilson Center z okazji 65. rocznicy podpisania traktatu o utworzeniu NATO wymienił kraje, które wykładają na zbrojenia co najmniej 2 % PKB. Wśród nich zabrakło Polski.
A jeszcze w 2009 r. polskie wydatki wojskowe wynosiły 2 procent. Co się stało? To oczywisty skutek katastrofy smoleńskiej i znacznego przerzedzenia polskiej elity patriotycznej, trzeźwo oceniającej Rosję i jej agresywne plany na podstawie wojny z Gruzją oraz całej historii, która nigdy się nie skończyła. Potem przyszły przyśpieszone wybory prezydenckie, które wygrał Bronisław Komorowski…
Korki strzelały zapewne nie tylko w towarzystwie gen. Dukaczewskiego, ale także na wschód od Polski.".... nie przechodzą Was ciarki po grzbiecie, bo mnie przechodzą.




Komentarze
Pokaż komentarze