16 obserwujących
588 notek
528k odsłon
497 odsłon

Jak Rosjanie z MAK oszukali Edmunda Klicha przy próbie na symulatorze Tu-154. II

Wykop Skomentuj17

 Po co  w ogóle wykonywano  ten eksperyment , skoro  nie miał  nic wspólnego z ustalaniem przyczyn "katastrofy" ?

-Przecież  powodem  katastrofy  było " zejście  poniżej  wysokości  decyzji w złych warunkach  atmosferycznych".

Oficjalnie w Protokole  stwierdza się , że  eksperyment jest wykonywany  na życzenie  strony polskiej !!!

- A cele  to sprawdzenie możliwości  odejścia  w trybie  automatycznym- po co ? skoro  od razu  stwierdzono że w nie było  takiej  możliwosci.

- I drugi cel :sprawdzenie manewru  odejścia na drugi  krąg w trybie  ręcznym  przy rozpoczęciu  manewru  na wysokości: 100,60,40,20 m.

image

Rosjanie  tak ustawili  ten eksperyment  by  wciskać  swą narrację przedstawicielowi polskiej  strony.


A ten przedstawiciel   nawet nie oprotestował warunków eksperymentu:

1.  Tu-154  lądował na lotnisku  Szeremietiewo-  a nie  zniżał  się nad  jarem( inne ukształtowanie  terenu - co przy manewrze  z 20m a także  40 m ma znaczenie  ze względu  na efekt  przypowierzchniowy) - tak  tylko dla  porządku.

2. Polski  przedstawiciel  nie zwrócił  uwagi - a zauważył  to bloger TommeLee , że  w eksperymencie wielkość  i przebieg kąta natarcia  był inny  niż  w Smoleńsku - nawet ze względów  formalnych  eksperyment nie odpowiadał  elementarnym  wymaganiom dla tego typu  sprawdzeń .

3. Zadawane  sa inne prędkości ; przy  odejściu z 20 m  aż 295km/h!

-Co jeszcze ? na pewno specjaliści  wychwyciliby dalsze  niezgodności.


Ale  w gruncie  rzeczy  jest to  bez znaczenia:  ten  "eksperyment " niczemu  nie służył; przecież MAK nie  weryfikował w ten  sposób trajektorii  lotu Tu-154  - ona  pozostaje  w raporcie  taka  jaka  była, samolot leciał  wg MAK tak jak leciał- no to co ta hucpa i to niby  na zlecenie  strony  polskiej ?

Ciekawszy byłby  prostszy eksperyment:

- imitować na ekranie  obraz  z radiolokatora - jak w trakcie  podejścia  Tu-154 ; posadzić  rosyjskiego  i polskiego  kontrolera( odrebne próby) i  rejestrować  ich komendy  jakie by dawali  załodze - porównać  z tym  co wyrabiali w Smoleńsku.

Ten pseudoeksperyment  w Moskwie na symulatorze  Tu-154  to była  pozoracja, manipulacja- by stronę polską  utwierdzać  , że narracja  MAK odpowiada  rzeczywistym wydarzeniom.




image


  Próby  na symulatorze  miały  pokazać, że  Tu-154 mógł  wykonać manewr  odejścia  na drugi krąg  rozpoczynając  go  na tak niskiej wysokości  _ ( rzędu  25 m nad ziemia , przy  wznoszącym  się terenie)

( Protokół  z tego  eksperymentu  był dostępny  i TommyLee  zrobił  pare screenów; teraz  jest gdzieś  głęboko  zakopany- może  ktoś go odnajdzie)

- w międzyczasie, gdy przygotowywałem  notkę - poproszony  o to bloger   podał link- oryginalny  protokół w języku rosyjskim

https://doc.rmf.pl/rmf_fm/store/report_trenazher.pdf


https://www.salon24.pl/u/tommy-lee/399429,eksperyment-na-trenazerze

image


Przy  bezwględnej  prędkości  opadania  na wysokości  25  m nad ziemią - różnie  ocenianej  przez  różnych  komentatorów, interpretatorów -od  6,5 do  nawet 10 m/s( polska Prokuratura-  protokół  podpisany przez ppłka Kopczyka)- z uwzględnieniem tego że  przy  początkowym  ciągu  "mały gaz"  rzeczywista  głębokość  przepadania jest większa  niż  podręcznikowa,   to  dla 6,5 m/s  byłoby to w przybliżeniu ...ok 35 m;   samolot  nie miał by szans odejścia  na drugi  krąg -  coś w danych spreparowanych  przez  MAK  się nie zgadza.

..

image

  W jaki sposób oszukano  polskiego przedstawiciela  akredytowanego przy MAK   ?

1.  Pokazano  mu niby  manewr  odejścia  na drugi  krąg  na symulatorze  a w  rzeczywistości jakieś  modelowanie matematyczne, albo idealne  albo podrasowane- to ogromna  różnica.

  Zresztą  wynik  eksperymentu  próby  odejścia z 20 m pokazuje, że Tu-154  w Smoleńsku  zderzył by  się z ziemią  a nie rozpoczął  wznoszenia  jak to się ma w oficjalnej  trajektorii  MAK.

Oto  wycinek  z danych  z eksperymentu:

image

Jak  widać parametry próby odejścia  znacznie  podrasowano"

- -  wskutek  błyskawicznego  ( programowo-elektronicznego)  odchylenia  sterów przeciążenia  rosły  błyskawicznie aż do  wartości

1,8g!!

- w warunkach  rzeczywistych  odbywałoby się to wolniej;

działające  siły  były podrasowane  przez  zwiększenie  prędkosci aż do 295km/h !!!

mimo  to nie tylko że  samolot  zderza się z  ziemią, to jeszcze  jest nadal  w trakcie  zniżania !

czyli  nawet  w super podrasowanych  warunkach  ta wielkość  przepadania  jest  rzędu  25m!!

w  realnych  warunkach  jak w  Smolensku  było  by to  ponad  30 m - czyli  samolot  Tu-154  zderzyłby  sie  ziemią

i nie przeszedł  do fazy  wznoszenia; coś z tą  trajektorią  i danymi  jest nie  tak

Gdyby Rosjanie nie mieli  czegoś  za uszami  nie musieli by tak kombinowac  i  próba odejscia  z wysokości  20-25 m była by  wykonana dla prędkości  pocz.  ok. 265 km/h  i  przy  nie  podrasowanych  wielkościach  przeciążeń.

image

Wynik "eksperymentu"  czy  też  tej pokazówki  strona  polska  przyjęła  bez  zastrzeżeń.


 

Jak się  prawidłowo  wykonuje  taki  eksperyment  na symulatorze ?

Tak jak  zrobili  to Anglicy  po katastrofie  Boeinga 727 na lotnisku Gatwick; to podobny  samolot:

Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka