Jak biegli Prokuratury Fizykę mocno naciągnęli - „katastrofa „ w Smoleńsku.
http://niezniknelo.pl/NPW/www.npw.gov.pl/dokumenty/TU-154/Wyst%C4%85pienie%20p%C5%82k.%20Ryszarda%20Filipowicza%20na%20konferencji%20w%20dn.%2027.03.2015%20r.pdf
Przyjęte jest , że gdy biegli sporządzą opinię techniczna dla Prokuratury – to sie jej nie sprawdza, nie podważa.
Niby dlaczego ?
Biegli Prokuratury to najlepsi specjaliści, a gdyby wykonali swą robotę nierzetelnie , zapewne grożą im za to poważne konsekwencje.
Jednak czasem warto powiedzieć – sprawdzam.
Chodzi o ten fragment opinii biegłych:
24. W odległości 853,37 m od progu DS 26, czyli po przebyciu 245,7 m od miejsca zetknięcia się samolotu z wierzchołkiem pierwszej brzozy, samolot – poruszający się wówczas lotem prostoliniowym, ze średnią prędkością 271,3 km/h (tj. 75,36 m/s) – uderzył lewym skrzydłem w pień brzozy przy działce Bodina. Drzewo to rosło w odległości ok.72 m na południe od linii stanowiącej przedłużenie osi DS 26. Grunt w tym miejscu był ok. 7,5 m poniżej poziomu DS 26.
Samolot zderzył się z tą brzozą przy kącie pochylenia toru lotu ok. 1 stopień i kącie natarcia 16 stopni
26. Parametry zderzenia lewego skrzydła samolotu z brzozą były następujące
a) wysokość płaszczyzny podcięcia pnia od gruntu: ok. 6,5 m,
i
25. Lot na odcinku między wspomnianymi brzozami trwał 3,26 sekundy, odbywał się po prostej, ze stałym kursem 260o, wznosząc się pod kątem 0o50’,
ze średnią prędkością wznoszenia około 1 m/s.
i jeszcze:
19. O godz. 8: 40: 55(według czasu rejestratora ATM QAR), a więc 1,8 sekundy przed BRL, gdy samolot znajdował się na bezwzględnej wysokości ok. 20 m i około 6 m poniżej płaszczyzny DS. 26, pilot energicznie ściągnął do siebie kolumnę wolantu, czym spowodował wyłączenie stabilizacji podłużnej, zmniejszenie prędkości opadania oraz przejście na lekkie wznoszenie z prędkością około 1 m/s
i następnie
o tę opinie niezgodną z Fizyką newtonowską:
28. Pomimo przeciągnięcia i obrotu samolotu wokół osi podłużnej, po utracie części lewego skrzydła, samolot został wyniesiony lotem quasi - balistycznym na wysokość około 23 m nad ziemią.
- Nawet na oko widać , że coś tu nie pasuje:
Samolot wznosi się pod kątem zaledwie 1 stopnia, punkt początkowy dalszego wznoszenia jest na wysokosci 6,5 m nad ziemią, samolot traci wg różnych opinii od 20 do 33% siły nośnej ( tylko w tym punkcie- dalej traci jeszcze więcej , ponieważ szybko sie przechyla)
Ale sprawdźmy to dość dokładnie wykorzystując dostępne narzędzie: Projectile Motion – wykorzystywane do nauczania fizyki na poziomie bardzo, bardzo podstawowym - w zakresie rzutu ukośnego w polu grawitacyjnym.
https://www.walter-fendt.de/html5/phen/projectile_en.htm
Sprawdzimy:
a) Na jaką wysokość wzniósłby się samolot ruchem quasi- balistycznym przy parametrach początkowych jak wg opinii biegłych.
b) Jaki musiałby być początkowy kąt wznoszenia, aby samolot wzniósł się na wysokość 23 m. ( opór powietrza jest pomijany – czyli rzeczywistości kąt musiałby byc jeszcze większy).
Rozwiązanie:
Dane te wstawia się do odpowiednich okienek symulatora i uruchamia lot przyciskiem: start.
a) Rozpoczynając ruch na wysokości 6,5 m , z prędkoscią 76 m/s , przy kącie wznoszenie 1 stopień
samolot wzniósłby się na wysokość 6,59 m.
- samolot ma w punkcie początkowym prędkość wznoszenia - wg biegłych - ok.1 m/s - ta czyli wznosi się pod kątem
ok.1.2 stopnia
gdyby przyjąć nawet 2 m/s - wtedy prędkość wznoszenia w tym punkcie to ok..2,4 stopnia
a samolot mógłby się znieść lotem quasi-balistycznym na wysokość 7,2m
b) Aby osiągnąć wysokość 23 m kąt wznoszenia w punkcie początkowym musiał by wynosić 14 stopni !!
- odpowiada to prędkosci wznoszenia ok 18 m/sek !!
co nie miało miejsca
Dziękuję za uwagę.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)