W obu przypadkach skonfabulowano narrację o zablokowaniu sterowania:
- na Gibraltarze: z niewyjaśnionych powodów zablokował się ster wysokości ( jedyna praktycznie wersją medialna było przesunięcie się skrzynek z kontrabandą)
- w Smoleńsku wymyślono blokadę sterów wysokości z powodu nieumiejętności załogi - nieświadomości , że przy włączonym autopilocie - automatyczne odejście na drugi krąg nie działa; przy czym w propagandzie pominięto fakt , że samolot przez cały czas był sterowny i można było znacznie zmniejszyć prędkość opadania przez użycie pokrętła: wznoszenie- zniżanie... co umożliwiło by bezpieczne odejście na drugi krąg...
- co do konfabulacji gibraltarskiej, to ta wersja nie wytrzymuje krytyki; przecież pilot Prchal przeszedł do lotu poziomego - w celu nabrania prędkości przed dalszym wznoszeniem - czyli użył steru wysokości, a ten nagle wtedy miał by się zablokować ?
- zupełnie odpada wersja zablokowania sterów ( linek) przez przesuwające się skrzynki, gdyż ich przesunięcie miałoby miejsce przy wznoszeniu, a nie przy łagodnym przejściu do lotu poziomego
co do konfabulacji smoleńskiej ; to nie jest możliwe aby w sytuacji rzekomej blokady sterów, będąc tuż nad ziemią, gdy są głosowe sygnały ostrzegawcze - piloci nie użyli awaryjnie pokrętła SPUSK-PADJOM, które jest pod ręką, jest 2 pilotów; a pokrętła tego- jak wynika z raportu - używali na ścieżce schodzenia do zmiany prędkości zniżania , gdyż do tego własnie służy......



Komentarze
Pokaż komentarze