

( odniosę się też do załączników nr 1 i 3)`

Jak się mówi A
to sie mówi B
Ileż on nawtykał Podkomisji !
O co ich nie oskarżał , o niewiedzę brak znajomości zagadnień ..etc. etc.
Geniusz jakiś ?
..
a ile sam popełnił zasadniczych błędów w swej opinii ,
ileż tam jest braków, niezrozumienia
oczywiście nie napisał..
i sam sobie z tego nie zdaje sprawy
no to pomogę:
- Podstawowy zarzut: inż.Dąbrowski oskarża Podkomisję że zasadnicze swe opinie formułuje bez dowodów , że nie są one odpowiednio wsparte
faktami, obliczeniami, wynikami symulacji etc.
a co robi sam inż.|Dąbrowski
- lansuje na siłe tezę , że system sterowania Tu-154 mógł ulec awarii
akurat w trakcie schodzenia po ścieżce
- jest to niczym nie poparte
niczym.
tylko chciejstwem
i jeszcze raz ten ostatni akapit kompromitujący inżyniera Dąbrowskiego
w rzeczywistości
parametry przejścia na wznoszenie w Smoleńsku sa fizycznie niemożliwe
nie : więcej a znacznie mniej !!
- manewr rozpoczeto na 20 m a zapas wysokości był rzędu 9-12m!!
dla pocz. predkości zniżania ok. 7 m/s
głębokośc przepadania samolotu Tu-154 to rząd 30 m!
Pan inżynier Dąbrowski pokazał wyjątkowy brak wiedzy w tym zakresie !!!
i dalej
Podkomisja komentarz Dąbrowskiego

-No i ?
Pan inzynier sie kompromituje ;
nawet 3300 kg paliwa działaniem ciśnienia hydraulicznego nie wyrzuciło by jednej z grodzi centropłata kilkadziesiąt metrów w krzaki poza podstawowy obszar wrakowiska.

Sorry to szczyt głupkowatego czepialstwa !
jak najbardziej przeciążenia określa się w jednostkach "g" - np 100g
- i wiadomo o co chodzi
Sorry
ale nie chce mi się tracić więcej czasu
na pokazywanie tych wielu, wielu niedoróbek inż.Marka Dąbrowskiego
i jego Grona
te wskazane wyżej już pokazują jak żałosne jest to opracowanie...





Komentarze
Pokaż komentarze