Jest tyle przesłanek a badający "katastrofę podążają ich śladem.
MAK skonfabulował owe 100g w celu : a/ odwrócenia uwagi opinii publicznej od kwestii braku akcji ratunkowej
b/ odwrócenia uwagi opinii publicznej od kwestii przeżywalności takiej katastrofy.
Komisja Laska łyknęła to kłamstwo - choć sama określiła to zdarzenie jako "zderzenie z podłożem o małej energii"
- mała energia to małe przeciążenia.


https://www.rodaknet.com/Raport_Nowaczyka_Sledztwo_rzadu_Putina.pdf
W raporcie MAK/Laska jest tyle kłamstw , bzdur, niezgodności - caładługa lista
np.
jak zauważył doradca:
Okazuje się ,że dwie Komisje Mak i kom Millera całkowicie inaczej zinterpretowały ślady pierwszego zetknięcia z ziemią :
MAK : samolot dotknął ziemi prawym statecznikiem i lewym skrzydłem
Miller: samolot dotknął ziemi lewym statecznikiem i lewym skrzydłem

MAK : w pozycji odwróconej o210 stopni
Miller : w pozycji odwróconej o 150 stopni


Ha ha to dopiero precyzja określania wypadku. Skoro panowie eksperci z obu komisji nie są w stanie jednoznacznie opisać tak łatwej rzeczy to jak im mozna wierzyć we wszystko inne.
Albo takie kwiatki z raportu firmowanego przez Laska:

Podmokły teren i zarośla wytłumiły jeszcze to zderzenie z podłożem o małej energii a samolot rozpadł się na drobne
części.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)