Wieloletni bloger Salonu 24 Manek na Twitterze napisał:
"a to dowodzi temu,
wirniki wysypały się z wnętrza silnika jeszcze w powietrzu
i w czasie robienia ostatniego "fikolka" przez ogon 101-ki"
????
oczywiście bzdura, ale warto to zobrazować
jaka byłaby sekwencja takich wydarzeń ?

1. silnik wraz z ogonem uderzają o podłoże w pozycji odwrotnej, ogona odłamuje się od kadłuba
2. następuję początek"fikołka" -czy silnik już się rozpada ? czy odpada od ogona ?
3. dalszy obrót
4. wreszcie silnik jest w pozycji takiej by wirniki mogły wypaść -gdyby zespół sprężarki został odłamany wskutek uderzenia
(Ale to pierwszy fikołek, a wirniki wypadły w trakcie ostatniego ( z ilu fikołków?)
No dobra, przejdźmy do ostatniego fikołka:

-odpada zespół sprężarki a wirniki wysuwają się ..do przodu jaka siła niby je pcha ?
wg Manka wirniki wypadają, a ogon staje dęba :
""fikolek" ten ogon zakonczyl prawie
jak kon stajacy deba
wgniatajacdysze, a nastepnie nie majac juz takiego impetu powalil sie do tylu a
silnik wypadajac z uchwytu przygniotl to co tam sie wczesniej z niego
wysypalo." ( pisownia oryginalna)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tym ,którzy naiwnie sądzili, że Manek pisał na Salonie 24 - a teraz pisze poza nim -coś sensownego na temat"katastrofy"w Smoleńsku - notkę te poświęcam.
P.S. Manek jest wąskospecjalistyczny: w zakresie pomiarów, triangulacji, geodezji nie ma sobie równych ale z interpretacją faktów-bardzo ,bardzo słabo jak widać na podanych wyżej obrazkach.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)